niedziela, 29 grudnia 2013

Bazar na Kole - źródło zaopatrzenia?

Bazar antyków na Kole (sobota-niedziela, od bladego świtu do 13-14) jest jednym z tych miejsc, gdzie dozymetrysta-amator może zaopatrzyć się w świecące zegarki, wyroby z uranowego szkła, a czasem i mierniki promieniowania. Niestety jest to bardzo drogi targ, zaś sami sprzedawcy do najbardziej uprzejmych nie należą. Często głupi drut pod lusterko od lampy naftowej kosztuje... 10 zł, choć na konkurencyjnym, plebejskim targu na Olimpii za coś takiego menel chciałby może 2 zł... Podobnie ma się sprawa ze świecącymi zegarkami. Potłuczony kompas Adrianowa sprzedawca wycenił na... 30 zł, choć ten sam typ nabywałem za 5-12 zł. Stłuczony angielski budzik z niezłą emisją ceniony był na 30 zł, a kilka miesięcy później... na 40 ! Zmasakrowany Junghans, z którego dałoby się wyjąć parę trybików najwyżej, gdyż wyglądał jak po spotkaniu z ciężarówką - to samo, 30 zł.  Pominę milczeniem komplety zastawy z uranowego szkła, omówione w notce o szkle uranowym. Raz udało mi się trafić buteleczkę za jedyne 8 zł, pewnie dlatego, że bez korka. Sprzedawcy często są chamscy jak sklepowe w mięsnym za PRL-u, a często i w ogóle niezainteresowani sprzedażą. Siedzą, dyskutują, kręcą się po całym targu, nigdy ich nie ma, gdy akurat chciałoby się o coś zapytać... Humory miewają, jak nie przymierzając, stara panna w ciąży, ale to już dziedzina psychologii a nie dozymetrii :) Oczywiście, zdarzają się uprzejmi sprzedawcy, jak ten, który pozwolił na sfotografowanie i sfilmowanie tych świecących zegarów lotniczych:

Ale z kolei inny zagroził bezpośrednio dziewczynom fotografującym targ, choć miały zezwolenie od kierownika targowiska. Aż miałem ochotę poprosić go na męską rozmowę, ciekawe, czy do faceta też byłby taki odważny...
Pomijam już fakt, że często sprzedaje się tam podróbki antyków dla nowobogackich, którzy chcą zaszpanować przed znajomymi, a nie mają dużego rozeznania w tej materii :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!