poniedziałek, 20 stycznia 2014

Radiometr kieszonkowy Radiatex MDR-1 - recenzja

Dziś zaprezentuję najbardziej udany z dozymetrów kieszonkowych amatorskiej produkcji, czyli Radiatex MDR-1. Urządzenie jest małe, lekkie, wykorzystuje jedną tubę G-M typu SBM-20, posiada aż 5 trybów pomiaru i podświetlany, wyraźny wyświetlacz. Dozymetr można nabyć na rynku wtórnym za ok. 350-450 zł.


 Przyrząd mierzy zarówno moc dawki ekspozycyjnej w µSv/h, jak również łączną dawkę pochłoniętą przez przyrząd oraz maksymalną zmierzoną moc dawki w µSv. Wartości skumulowane można zresetować, dzięki czemu możemy zmierzyć, ile pochłonęliśmy np. podczas wycieczki do Strefy, albo ile "świeciło" najsilniejsze źródełko. Pomiar mocy dawki odbywa się w 5 trybach:
  1. FAST - najmniej dokładny, ale bardzo szybki, od razu zwraca wynik
  2. NORMAL - do większości zastosowań
  3. ACCURATE - nieco dłuższy
  4. VERY ACCURATE - najdłuższy czas cyklu pomiarowego, ale najbardziej dokładny - do słabych źródeł
  5. AUTO - mierzy jak tryb NORMAL, ale przełącza się na dokładniejszy przy nagłym skoku mocy dawki.
Miałem okazję przetestować Radiatexa zarówno podczas eskapad na targ w poszukiwaniu świecących zegarków, jak również w pracy do pomiaru aktywności czujek dymu i sprzęt zdał egzamin. Tutaj zegarki zdobyte dzięki miernikowi:

 A tutaj dłuższy test z użyciem wszystkich przedmiotów, które mogą choć trochę świecić:
Autor miernika mierzył nim nawet promieniowanie rentgenowskie używane do prześwietlania bagażu na lotniskach i cytuję "przyrząd [włączony] nie wzbudził zainteresowania celnika, choć przez chwilę trzymał go w dłoni " :)
Ponieważ miernik ten mierzy zarówno promieniowanie gamma, jak i beta, aby zmierzyć samą gammę, trzeba go wyekranować grubszą blaszką z metalu, np. od płytek InPost, albo odlewem z ołowiu. Z kolei do pomiaru słabego promieniowania beta (np. ze szkła uranowego) należy, po otwarciu obudowy, odwinąć folię z tuby G-M i tylko zaizolować taśmą miejsce styku tuby z płytką drukowaną. Miernik w wersji oryginalnej, nie grzebanej, ze słabą betą pracuje tak - można porównać z Sosną:
Miernik ma jeszcze jedną ciekawą właściwość, otóż po zbliżeniu do pracującego kineskopu zaczyna pokazywać ogromne wartości mocy dawki, choć inne dozymetry wskazują tylko nieznacznie podniesione tło. 
Podobny efekt osiągnięto tutaj, z miernikiem wyglądającym na DP-2:
Miernik mogę polecić każdemu miłośnikowi amatorskich pomiarów - jest mały, lekki, posiada wiele użytecznych funkcji, mierzy w obecnie stosowanych jednostkach, można się nim posługiwać w nocy, można mieć go zawsze przy sobie :) Obecnie trwają prace nad nową wersją miernika, która będzie charakteryzować się jeszcze mniejszym zużyciem baterii, większą ilością trybów pomiaru oraz wyjściem USB :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!