sobota, 2 stycznia 2016

Zakłócenia liczników Geigera

Sprzęt dozymetryczny, jak wiele innych urządzeń elektronicznych, ulega różnego rodzaju zakłóceniom, które albo fałszują wynik pomiaru, albo powodują anomalie w pracy.
Kwestię dokładności pomiaru chwilowo pominę, skupię się na wpływie pola elektromagnetycznego, jako najczęściej występującym zakłóceniu.
Pierwszym przypadkiem była pierwsza wersja Radiatexa, czyli MDR-1. Miernik ten, zbliżony do kineskopu małego telewizorka "Silelis" zaczął wskazywać bardzo wysokie wyniki, rzędu setek µSv. Sosna czy Polaron nie wykazywały takich anomalii, poza tym zjawisko występowało jedynie podczas pracy odbiornika. Nowsza wersja, MDR-2, wyposażona jest już w specjalny filtr, zatem pozostaje niewrażliwa na takie działanie kineskopów. Z tego co wiem, jeden egzemplarz posiada zworkę umożliwiającą wyłączenie tego filtra do celów eksperymentalnych.
Telewizory co prawda emitują promieniowanie rentgenowskie (hamowania), gdy rozpędzone elektrony uderzają w szkło i maskownicę kineskopu, lecz ma ono niską energię i jest pochłaniane przez grube szkło ekranu. Większe emisja wydobywa się przez tył kineskopu, tym niemniej nadal jest trudna do zmierzenia.
Drugie zaobserwowane przeze mnie zakłócenie występowało w... windzie podczas pomiaru sygnalizatorem PM-1401.  Podczas jazdy nowoczesną windą na 10 piętro miernik zaczyna wariować między 2 a 4 piętrem (wskazania do 100-260 impulsów przy normalnym poziomie 4-8 imp. tła). Problem nie występuje zawsze, na piętrach nie ma źródeł radiacji, stara winda w tym samym bloku nie powoduje zakłóceń. W dodatku podobne zakłócenia wykazuje... Polaron, choć jest to skok tła gamma do 0,2 uSv/h przy tle 0,1 :) Sprawdziłem parę innych wind (w moim bloku, w pracy itp.) i nigdy ten problem nie występował.
Z relacji innych użytkowników słyszałem, że Gamma Scout zaczął świrować w pociągu, sygnalizując alarm. Inny dozymetr zaczął wskazywać podwyższony wynik pomiaru po zbliżeniu do pracującej oprawy świetlówkowej, choć sygnalizacja dźwiękowa pozostawała na tym samym poziomie (!).
Mój Polaron ma czasem skłonność do niewyłączania trybu pomiaru aktywności cezu-137 w produktach i pomimo ustawienia przełączników na pomiar mocy dawki, nadal zlicza impulsy w sposób ciągły. W innych egzemplarzach (a miałem cztery) ten problem nie występował... 
W rentgenoradiometrach DP-66 i pochodnych przetarciu ulegają przewody w kablu prowadzącym do sondy, co skutkuje skokami pomiaru podczas poruszania sondą. Podobny efekt występuje przy uszkodzeniu tuby G-M (zwł. szklanej), ale to temat na inną notkę :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!