środa, 8 lutego 2017

Podręczny zestaw źródełek

Gdy zajmujemy się dozymetrią i uzbieramy więcej mierników, często chcemy porównać ich czułość na poszczególne rodzaje i energie promieniowania oraz skontrolować zgodność wskazań. Fabryczne źródła kontrolne nie są u nas tak łatwo dostępne jak za granicą, zatem jako źródła promieniowania musimy wykorzystać przedmioty codziennego użytku. Poniżej proponowany zestaw:

  1. jonizacyjna czujka dymu, a ściślej, sam element zawierający Am-241 - źródło promieniowania alfa do testowania dozymetrów z okienkiem mikowym (monitor EKO-C, Gamma Scout, Expert) oraz słabej gammy do sprawdzania czułości innych mierników, zarówno beta-gamma (Polaron, Sosna), jak i też jedynie mierzących promieniowanie gamma (Biełła, Master). Przechowywanie - małe płaskie pudełeczko z pokrywką, element przykleić do tylnej ścianki aby jego górna krawędź była nieco poniżej brzegu pudełeczka - chodzi o to, aby cząstki alfa miały szanse dotrzeć do detektora, ale jednocześnie aby źródełko nie uszkodziło wrażliwego okienka mikowego. Czujki dymu można nabyć na pchlich targach albo na Allegro, powinny być oznaczone znakiem promieniowania i opisem poziomu aktywności Am-241 (33 lub 15 kBq)
  2. elektroda wolframowa torowana (czerwona) - im grubsza, tym większa moc dawki, zalecam 3 a nawet 4 mm - emisja alfa, gamma i beta, testowanie wszystkich typów dozymetrów, mała energia promieniowania, więc niektóre mierniki z plastikową obudową mogą nie wychwycić, emisja gamma + beta jest 10 x większa niż sama emisja gamma - ułatwia to kontrolowanie wyników pomiaru. Można przechowywać w dowolny sposób. Do nabycia w marketach budowlanych.
  3. siatka żarowa do lamp gazowych (koszulka Auera) - zastosowanie jak wyżej, tyle że jest to źródło powierzchniowe, dobre do testowania czujników o większej powierzchni czynnej albo mierników z szeroko rozstawionymi detektorami (RKSB-104, niektóre wersje Sosny). Koszulki występują w wersji miękkiej, wypalanej dopiero po założeniu na lampę - te są wygodne, dostosowują się do kształtu np. obudowy sondy, można nimi owinąć miernik itp. Są też starsze koszulki wypalane fabrycznie, ich aktywnosć jest podobna, lecz lubią się kruszyći pękać, powodując skażenie, zatem nie polecam. Koszulki miękkie należy włożyć w woreczek strunowy, aby uniknąć pozostawiania drobin bawełny nasyconej ThO2. Do nabycia na targach, często ze starymi lampami gazowymi do nakręcania na butle, rzadziej na Allegro.
  4. kontrolka od miernika DP-66, DP-66M albo radzieckich DP-5B i DP-63A - źródło czystego promieniowania beta (Sr-90+Y-90), łatwe do odizolowania (wystarczy mały słoiczek), świetne do sprawdzania, czy radiometr gamma nie przepuszcza bety (większość przepuszcza, zwł. Master). Do nabycia praktycznie tylko wraz z w/w miernikami od osób prywatnych (nie z demobilu). Czasami na Allegro pojawiają się tanie, uszkodzone mierniki, mające w klapie kontrolkę (zawsze usuwaną przed sprzedażą w demobilu). Inne mierniki, np. RKLG-62, RKL-60 też mają kontrolkę tego samego typu co DP-66, tylko zamocowaną na dźwigni we wnętrzu obudowy koło komory jonizacyjnej. Kontrolki B-8, używane w ZSRR, są mniejsze, wyglądają jak nawlekacz igły do maszyny. W DP-5B mocowane są pod klapą futerału, w DP-63A  wewnątrz obudowy, pod tubami Geigera umieszczonymi na spodzie korpusu. Mierniki DP-5W mają podobną kontrolkę mocowana wewnątrz obrotowej obudowy sondy. Przechowywanie - szklany słoiczek (najlepiej) lub puszeczka z grubszego metalu.
  5. tarcze starych zegarków ze świecącą farbą radową - do nabycia na targach, gdzie sprzedają złom zegarmistrzowski. Wykazują dużą rozpiętość w aktywności, więc mogą służyć do porównywania wskazań różnych mierników. Emisja gamma 2x mniejsza niż łączna emisja gamma + beta. Dozymetry z plastikową obudową mogą być niewrażliwe na promieniowanie tarcz z małą ilością farby. Tarcze przechowywać należy w woreczkach strunowych albo foliować, by uniknąć osypywania się farby świecącej. Z uwagi na ekshalację radonu należy je przechowywać w szczelnie zamkniętych pojemnikach. Kompletne zegarki wykazują mniejszą ekshalację, ale jednocześnie niższą moc dawki. Koszt kilka zł dla tarcz, zegarki od kilkudziesięciu do nawet kilkuset zł.
  6. kompasy Adrianowa z farbą świecącą - zastosowanie i uwagi j/w, moc dawki większa, między 0.5 a 1.5 gammy, przydatne do testowania mierników z grubszymi obudowami sond, np. rentgenometr pokładowy DPS-68. Nieszczelności obudowy grożą skażeniem od kruszącej się farby, zatem środki ostrożności muszą być ściślejsze. Koszt między 10 a 50 zł. Należy uważać na kompasy produkcji radzieckiej, gdyż nie są aktywne (srebrna igła, uszy do paska w plastiku obudowy), aktywność  wykazują polskie - igła czarna, uszka z mosiężnego drutu mocowanego do plastiku obudowy. 
  7. Zegary lotnicze z farbą świecącą - uwagi j/w - moc dawki gamma od 1 aż do 6 i więcej mR/h, duża ekshalacja radonu, zalecane przechowywanie z dala od pomieszczeń mieszkalnych w szczelnych pojemnikach osłoniętych blachą ołowianą. Cena od kilkudziesięciu do kilkuset zł. Niektóre wykazują bardzo małą aktywność, np. te od Messerschmitta. Dużą moc dawki mają zegary od Spitfire, a także samolotów radzieckich z lat 50. Wersją kompaktową może być skala od rentgenometru DP-63A (moc dawki gamma 5.5 mR/h), którą po zafoliowaniu można włożyć np. do wydrążonego odważnika albo nawierconego bloku ołowiu. Źródło przydatne  do wojskowych mierników, sprawdzania osłon oraz czułości przy wykrywaniu źródeł na odległość np. za pomocą PM-1401. Do nabycia wraz z miernikiem DP-63, koszt między 50 a 300 zł. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!