piątek, 7 listopada 2014

Radiometr indykator promieniowania Gryf-1

Tym razem trafił do mych rąk wynalazek nazwany "Gryf-1". Jest to mały, kieszonkowy radiometr, a właściwie indykator promieniowania, jeden z licznych typów produkowanych po katastrofie w Czarnobylu na potrzeby ludności. Po włączeniu za pomocą przesuwnego przełącznika radiometr wydaje piknięcia przy każdej zarejestrowanej cząstce - im częściej pika, tym większa moc dawki. Gdy naciśniemy i przytrzymamy czerwony guzik, zapala się jednocyfrowy wyświetlacz, a obok cyfry pojawi się kropka. Pomiar będzie trwał 10 sekund, po czym kropka zniknie. W razie przekroczenia zakresu pomiarowego pojawi się czerwona kropka po  drugiej stronie wyświetlacza. Wyświetlacz LED podaje moc dawki w µSv/h bez początkowego zera, zatem normalne promieniowanie tła sygnalizowane jest wskazaniem między "0" a "2" (przeciętnie tło wynosi 0.1 µSv/h), a zakres kończy się na 0,9 µSv/h (0,09 mR/h).
Łatwo przekroczyć ten zakres, zwłaszcza że niektóre siatki żarowe wykazują emisję rzędu 1 µSv/h promieniowania gamma. Miernik wykorzystuje jedną tubę typu SBM-20, zasilany jest ze standardowej baterii 9V. Jest mały i lekki (100 g bez baterii), ale nie widzę dla niego zastosowania poza kolekcjonerskim. Wyświetlacz jest mały, a kropka sygnalizująca trwanie pomiaru jeszcze mniejsza. Zakres pomiarowy łatwo przepełnić, a potem często konieczne jest włączenie i wyłączenie radiometru, bo pomiar po przekroczeniu zakresu nie wraca do pozycji wyjściowej.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!