28 listopada, 2020

Ranking dozymetrów dostępnych na rynku w 2020 r.

Zgodnie z życzeniem jednego z Czytelników umieszczam swoisty "ranking" dozymetrów klasy popularnej, dostępnych obecnie w handlu. Uwzględniłem w nim tylko mierniki dla użytku amatorskiego, nie ma więc w nich laboratoryjnych radiometrów serii RK czy RKP, ani tym bardziej mierników wojskowych (seria DP i in.). Zestawienie dotyczy zarówno przyrządów obecnie produkowanych, jak również najważniejszych mierników "poczarnobylskich", czyli z początku lat 90. Wykaz oczywiście nie jest pełny, uwzględniłem w nim jedynie modele najczęściej pojawiające się w sprzedaży. Pod uwagę brałem głównie rynek krajowy (Allegro, Olx), ale też zagraniczny (eBay, Aliexpress), szczególnie jeśli chodzi o droższe czy rzadsze przyrządy. Wiele spośród nich było recenzowanych na blogu, więc po dodatkowe informacje odsyłam do odnośnych notek.

W kwestii ceny przyjmowałem najczęściej pojawiającą się wartość (dominantę), jako bardziej reprezentatywną niż średnia arytmetyczna. Ceny dotyczą nowych egzemplarzy mierników produkowanych współcześnie, w przypadku zaś dozymetrów już nieprodukowanych, przyjąłem ceny sprawnych, dobrze zachowanych egzemplarzy. Wartości w euro i dolarach przeliczyłem po bieżącym kursie NBP. Podane wartości są oczywiście orientacyjne i mają pokazać jedynie rząd wielkości, zaszeregowanie dozymetru do określonej "półki".

Wybór wad i zalet dokonany został na podstawie mojego subiektywnego uznania, opartego w większości na własnych testach. Nie jest to żadnym razie pełna charakterystyka przyrządu, a jedynie zaznaczenie pewnych kwestii, mniej lub bardziej istotnych dla nabywcy. W niektórych przypadkach o dozymetrze trudno powiedzieć coś dobrego (Palesse 26K86), inne zaś nie mają istotnych wad (Mazur PRM9000). W innych zalet jest dużo, a wad niewiele (Radex RD1008).

dozymetr pomiar osłona detektora cena zalety wady
Air Counter S γ i częściowo β plastik obudowy 250 małe wymiary mały zakres pomiaru, powolny czas reakcji
ANRI Sosna β+γ zdejmowany filtr 300-400 bardzo solidna obudowa, jednoznaczny wynik, tryb zliczania impulsów brak pomiaru w trybie uśredniania wyniku
Atom Simple γ i częściowo β plastik obudowy 300 wysoka czułość, małe wymiary nie współpracuje z każdym telefonem
Biełła γ folia ołowiana 200-300 dobre ekranowanie licznika umożliwiajace pomiar samej emisji gamma długi czas pomiaru, toporna obudowa
BlackWings β+γ plastik obudowy 300-400 duża czułość, dawkomierz z przelicznikiem na roczną dawkę, wynik też w cps reset dawkomierza po wyłączeniu, ubogie ustawienia
BR6 β+γ kratka 300 duża czułość, niska cena, funkcja histogramu nieszczelna obudowa, toporne wykonanie
BR9B γ i częściowo β plastik obudowy 300 względnie duża czułość, niska cena, funkcja histogramu niska czułość na słabe promieniowanie
Cajoe GMV-2 γ i częściowo β plastik obudowy 250 prosta obsługa niska czułość na słabe promieniowanie, łatwość przeciążenia
DKS-04 γ +neutrony ekran z kadmu 300 duży zakres pomiarowy, krótki czas pomiaru, czułość na neutrony, tryb dawkomierza niska czułość na słabe promieniowanie
Ekorad EKO-1 α+β+γ zdejmowany filtr 400 duża czułość, funkcja odejmowania tła, pomiar mocy dawki i aktywności nieergonomiczne menu
FS-2011 β+γ kratka 250 dużo progów alarmu, dość dobra czułość brak funkcji dawkomierza
Gamma Scout α+β+γ dwie przesłony 1400-2500 osobne przesłony odcinające promieniowanie α i β, współpraca z PC, dużo funkcji logowania pomiaru słabe ekranowanie, nieszczelna i wątła obudowa, brak dźwięku i alarmu w najtańszej wersji, dozymetr jest stale włączony, baterię musi wymienić serwis
GQ GMC-320 Plus β+γ kratka 400 dużo funkcji pomiaru, duża czułość, współpraca z PC, opcja termometru nieszczelna obudowa, brak filtra
GQ GMC-500 Plus β+γ kratka 500 dużo funkcji pomiaru, duża czułość, współpraca z PC, opcja termometru, współpraca z PC przez Bluetooth brak filtra
GQ GMC-600 Plus α+β+γ kratka 1100 duża czułość, dużo funkcji pomiaru, współpraca z PC przez Bluetooth brak filtra
Greentest EKO-5 γ i częściowo β plastik obudowy 500-800 funkcja testera zawartości azotanów w żywności mały zakres pomiarowy, niska czułość, wysoka cena
Jupiter SIM-05 γ folia ołowiana 400 duży zakres pomiarowy, krótki czas pomiaru na II zakresie mało progów alarmu
KB4011 β+γ kratka 300 szybka reakcja na zmiany mocy dawki, małe wymiary mało progów alarmu
LR4011 β+γ kratka 250 względnie duża czułość, niska cena, funkcja histogramu toporne wykonanie, brak funkcji dawkomierza, mało progów alarmu
Master-1 γ folia ołowiana 100-200 małe rozmiary mały zakres, łatwość przeciążenia, niewielka dokładność
Mazur PRM9000 α+β+γ kratka 2200 duża czułość ubogie i toporne menu, wysoka cena, brak filtra odcinającego promieniowanie α i β
MS-04B Expert α+β+γ zdejmowany filtr 300-400 duża czułość, krótki czas pomiaru na II zakresie nieintuicyjna obsługa, wada fabryczna wymagajaca korekty w elektronice, tandetne wykonanie
Palesse 26K86 γ folia ołowiana 200-300 brak wadliwa elektronika, długi czas pomiaru, mały zakres
Polaron Pripyat' β+γ zdejmowany filtr 400-500 duża czułość, szybki czas reakcji nawet na słabe źródła, pomiar napięcia baterii, skuteczny filtr promieniowania β powolny spadek wyniku,brak resetu
Radex ONE γ i częściowo β plastik obudowy 450 małe wymiary niska czułość na słabe promieniowanie
Radex RD1008 α+β+γ zdejmowany filtr 1400 osobny równoczesny pomiar β i gamma, funkcja odejmowania tła, bardzo mały pobór prądu, alarm wibracyjny delikatna budowa
Radex RD1503 β+γ kratka 400 duża czułość, wskaźnik dokładności pomiaru mały zakres pomiaru, niewygodne menu
Radex RD1706 β+γ kratka 800 duża czułość, wskaźnik dokładności pomiaru, duży zakres pomiarowy, alarm wibracyjny niewygodne menu
RadiaScan 701A α+β+γ zdejmowany filtr 1400 duża czułość wysoka cena
Radiatex MRD-2 γ i częściowo β plastik obudowy 400 możliwość logowania wyniku i współpracy z PC, opcja własnej korekty charakterystyki czułości licznika małoseryjna produkcja
Radiation Alert Inspector α+β+γ kratka 1000-1600 duża czułość brak filtra
RKSB-104 β+γ zdejmowany filtr 400 duża czułość, opcja przedłużonego pomiaru przydatna przy słabych źrodłach nieszczelna obudowa, kłopotliwa zmiana trybu za pomocą mikroprzełączników
Rodnik 3 β+γ kratka 300 małe wymiary, duża czułość, funkcja zegara, magnesy w obudowie,mały pobór prądu brak funkcji dawkomierza, niewygodne menu
Smart Geiger γ i częściowo β plastik obudowy 150 bardzo małe wymiary niska czułość na słabe promieniowanie, mała dokładnosć pomiaru, podatność na zakłócenia, nie współpracuje z każdym telefonem
Soeks 01M β+γ kratka 600 funkcja histogramu, reset pomiaru przy skoku wyniku brak uszczelnień, długi czas reakcji na słabe źródła, duży pobór prądu
Soeks 112 β+γ kratka 400 małe wymiary, niski pobór prądu brak uszczelnień, długi czas reakcji na słabe źródła, nieergonomiczne menu
Soeks Ecovisor F4 β+γ kratka 1000 liczne funkcje dodatkowe - pomiar EMF, twardości wody i zawartości azotanów, duża czułość krótki czas pracy na akumulatorze, brak współpracy z PC
Soeks Quantum β+γ kratka 1600 szybki czas reakcji, osobny wskaźnik impulsów dla każdego licznika liczniki po bokach urządzenia a nie obok siebie, czyli do pomiaru promieniowania otoczenia,a nie artefaktów
Terra P β+γ zdejmowany filtr 700 solidne wykonanie, duża czułość, duży zakres pomiaru, funkcja dawkomierza i alarmu, funkcja uśpienia, zegarek i budzik czas reakcji i wyświetlanie wyniku wolniejsze niż w Polaronie
Voltcraft Gamma Check A γ plastik obudowy 700 funkcja dawkomierza, ergonomiczna obudowa tylko pomiar gamma
Voltcraft Gamma Check Pro γ plastik obudowy 900 funkcja dawkomierza, współpraca z komputerem, ergonomiczna obudowa tylko pomiar gamma

Po przeanalizowaniu tej tabeli można wyróżnić kilka segmentów oraz swoistych faworytów.

  • proste dozymetry gamma produkcji radzieckiej, w większości nieprzydatne, chyba że mamy silniejsze źródła tego promieniowania (zegary lotnicze, kompasy)
  • proste dozymetry beta-gamma produkcji chińskiej i radzieckiej, które zwykle mierzą łączną moc dawki beta+gamma, niekiedy trochę osłabioną przez plastik obudowy
  • dozymetry beta gamma mające porządny filtr promieniowania beta - w tym segmencie niewiele jest nowoczesnych przyrządów (Terra-P) i kilka starych konstrukcji (Pripyat', Sosna)
  • dozymetry z licznikiem okienkowym różnych rozmiarów, zarówno miniaturowym (Gamma Scout), jak i typu pancake, wyposażone w filtry lub mierzące tylko łączną emisję alfa+beta+gamma, znacznie droższe. Szczytową konstrukcją jest Radex RD1008, który wykorzystuje dwa liczniki okienkowe i podaje osobno wartość mocy dawki gamma i aktywności beta.

Zatem ostatecznie, jaki dozymetr wybrać? Na sam początek, do szukania większości źródeł i bieżącego monitorowania otoczenia wystarczy prosty miernik z Aliexpress, nawet taki z detektorem zakrytym przez plastik obudowy. Gdy chcecie szukać szkła uranowego, warto wybrać przyrząd, gdzie licznik G-M osłonięty jest jedynie kratką, przyrządy takie są niewiele droższe. Jeśli dozymetria Was nie wciagnie, nie poniesiecie dużego wydatku, natomiast nawet na prostym mierniku nauczycie się podstaw pomiarów dozymetrycznych. Następnym krokiem może być stary dobry Pripyat', który nawet dziś, 30 lat od opracowania, nadal jest bezkonkurencyjny i pod pewnymi względami przewyższa nowszą i droższą Terrę. Mając taki miernik, możemy mierzyć promieniowanie typowych źródeł promieniowania w przedmiotach codziennego użytku. Sam przez większość czasu korzystam z Polarona, używając Sosny, gdy szybko chcę mieć konkretny wynik. Polaron wykryje przeważającą większość szkła uranowego (niskoaktywne nieco wolniej), całość ceramiki oraz farb świecących.

Zakup dozymetru z licznikiem okienkowym powinien być dobrze przemyślany, gdyż oprócz wyższej ceny jest on również znacznie bardziej podatny na uszkodzenia mechaniczne, a wzrost czułości nie jest radykalnie większy w stosunku do układu dwóch liczników metalowych, np. STS-5. Po więcej informacji odsyłam do notek o licznikach okienkowych.

24 listopada, 2020

Siódmy rok na blogu

Kolejna rocznica za nami, do okrągłej zostały już tylko 3. Z tego, co dowiedziałem się na konferencji poświęconej archiwizacji zasobów internetu, przeciętny czas życia strony WWW wynosi 90 dni (!). Liczba ta wydaje się strasznie niska, ale pamiętajmy, że jest to średnia arytmetyczna, a nie dominanta czy mediana. Jak wiadomo, taką samą średnią można uzyskać ze skrajnie różnego rozkładu danych wyjściowych. Tak, czy inaczej, mój blog jest "elementem odstającym" w tej statystyce i oby odstawał jak najwyraźniej.  Sporo ciekawych stron o elektronice wygląda jak porzucone wieże Babel, z HTML-em zatrzymanym na poziomie pierwszej dekady XXI w. i bez nowych wpisów.

***

Przy okazji rocznicy sięgnijmy pamięcią do samych początków bloga. Należy ich upatrywać w szpitalnej sali warszawskiego Centrum Onkologii, gdzieś między 5 a 12 listopada 2013 r.  Czas oczekiwania na zabieg skracałem lekturami z zakresu atomistyki. Szczególnie przypadła mi do gustu książka p. Grzegorza Jezierskiego "Energia jądrowa wczoraj i dziś", którą wywoływałem niezrozumiałe zdziwienie pielęgniarek ("straszne rzeczy czytasz!"). Cóż może być strasznego w energii jądrowej? Zwłaszcza w placówce im. Marii Skłodowskiej-Curie, gdzie stosowane są dobrodziejstwa zjawisk jądrowych.  Przeczytałem też "Piołunowy las" Mary Mycio, podśmiewając się z przerażenia Autorki wskazaniami dozymetru, które obiektywnie były dość niskie. Trudno zresztą nie myśleć o Czarnobylu, jak się ma za oknem krajobraz przypominający Prypeć:


Miałem też w pamięci niedawną rozmowę z koleżanką, której nie mogłem przekonać w kwestii bezpieczeństwa wizyty w NCBJ w Świerku i która była przekonana o radioaktywności mikrofali. Stwierdziłem, że czas działać, gdyż rozpowszechnienie szkodliwych mitów i nieścisłości w społeczeństwie jest szersze, niż by się mogło wydawać i to nawet u wykształconych osób. Opiniotwórczy blog popularnonaukowy wydał mi się najwłaściwszą formą do promowania rzetelnej, ścisłej wiedzy, prostującej błędne schematy myślowe. Miałem już wówczas pewne doświadczenie w dozymetrii, od czerwca używałem trzyprzyciskowej Sosny z dwoma licznikami, która rozpoczęła finalny powrót do zainteresowania promieniotwórczością (początki opisane TUTAJ). Wykonywałem wówczas pomiary także za pomocą "Polarona", DP-66 i wczesnej wersji "Radiatexa". Z artefaktów miałem buteleczkę ze szkła uranowego, kompas Adrianowa i szwajcarski zegarek "Delbana" - pamiątkę rodzinną po dziadku. Pozostało tylko trochę się podszkolić i zebrać siły na operację i rekonwalescencję. Oprócz lektury zajmowałem się także zamawianiem kolejnych mierników (np. DP-5B i RKSB-104) i obmyślaniem koncepcji bloga.
Po powrocie 17 listopada zająłem się testowaniem przysłanych przyrządów i zakupem nowych lektur, m.in. podręczników ochrony radiologicznej z lat 60., które służą mi do dziś.

Tydzień później, wróciwszy z targu, na którym dzięki "Sośnie" kupiłem świecznik z uranowego szkła, o godzinie 13.24 napisałem pierwszą notkę. Od tej pory aż do końca roku, korzystając z długiego L-4, pisałem codziennie. Powrót do pracy zmniejszył częstotliwość notek celem zachowania ich poziomu merytorycznego. Aktywność twórcza wykazywała pewne fluktuacje, z minimum w roku 2015 (34 notki), rok później było niewiele lepiej (35), lecz następne lata przyniosły powrót do normy. 

***

Tyle sentymentalnych wycieczek w przeszłość, zerknijmy na statystyki za upływający rok:

Łączna liczba wyświetleń - 742000
Liczba postów - 514
Najbardziej popularny post - Szkło uranowe - podsumowanie (15,4 tys. wyświetleń)
Główna na Wykopie - 4 razy:
  • Szkło uranowe - podsumowanie - 15,4 tys.
  • Promieniowanie jonizujące w naszym otoczeniu - 13,4 tys.,
  • Trynityt - 10,4 tys.
  • Radon - radioaktywny gaz z kopalni i piwnic - 7,3 tys.,
Komentarze - 621

Co nowego na blogu?

  • Umieściłem okienko "polecany post", na którym cyklicznie zmieniam post warty szczególnej uwagi, dzięki czemu każdy odwiedzający bloga trafi na ten artykuł.
  • Dodałem etykiety: "ceramika uranowa", "radon", "rocznice" i "szkło uranowe", gdyż widzę duże zainteresowanie tymi tematami, poza tym ułatwiają nawigację po blogu.
  • Zacząłem regularnie robić kopię zapasową (co tydzień), przedtem robiłem to od przypadku do przypadku, jednak utrata poprzedniej rocznicowej notki skłoniła mnie do systematyczności. Akurat tamten wypadek wyszedł notce na lepsze, gdyż odbudowywana w pośpiechu stała się bardziej treściwa,, ale lepiej by "amba" nie wcięła mi kolejnej. Jak to mówią, ludzie dzielą się na tych, co robią kopie zapasowe i tych, co... będą je robić.
  • Poddałem modernizacji najstarsze notki, aby dociągnęły poziomem merytorycznym i wizualnym do reszty bloga. Jest to niełatwe zadanie, gdyż trudno łatać starą materię za pomocą nowej, ale staram się przynajmniej uzupełniać zdjęcia, aby notki poświęcone teorii nie były tak "suche". Aktualizuję też stan wiedzy oraz dodaję linki odsyłające do innych postów.
  • Notka o temacie niezwiązanym z radiacją, przynajmniej nie bezpośrednio, a mianowicie o smogu [LINK]. Temat jest w Warszawie podnoszony już od kilku lat, ale dopiero przeprowadzka w miejsce sąsiadujące z osiedlem domków jednorodzinnych pozwoliła mi się o tym bezpośrednio przekonać.
  • Zamówiłem profesjonalne wizytówki i do tej pory rozdałem już prawie połowę z pakietu 200 szt.

Czas izolacji podczas epidemii koronawirusa wykorzystałem na pracę naukową. Wziąłem na siebie misję dostarczania ludziom treści popularnonaukowych, aby umożliwić im choćby na moment oderwanie się od tematyki zarazy. Pomocny w tym był serwis Wykop.pl, w którym trzy razy nawet trafiłem na stronę główną. Ogólnie izolację podczas pandemii znosiłem dobrze, co nawet upamiętniłem okolicznościowym memem:

Z kolei gdy tylko  restrykcje nieco zelżały, kupiłem na Ebay'u sporo sprzętu do testów, a już w połowie maja wróciłem na targ w poszukiwaniu artefaktów. Pandemia na szczęście nie miała dużego wpływu na tak specyficzny rynek i udało mi się trafić wiele ciekawych okazów. Zerknijmy:

Sprzęt:
  • Dozymetry miniaturowe: Rodnik 3, Air Counter_S, BlackWings
  • Dozymetry z Aliexpress: BR-9B, KB-4011, Lerow LR-4011, FS-2011, Cajoe JMV-2 i JMV-2s
  • Ekotestery: Soeks Ecovisor F4, 
  • Rentgenoradiometry: DP-5WB, DP-5W
  • Dozymetry kieszonkowe: Radex RD1503
  • Dozymetry-radiometry: DRGB-01 EKO-1, Radex RD1008
  • Radiometry uniwersalne: UDR-2
  • Zabytki - RK-21-2, Agfa Ray-o-Mat, EKO-D, Nuclear Enterprises 1700, PM-1203
  • Indykatory promieniowania -  IRG-01A, SIM-03
  • Sygnalizatory dawki - PAD-300, MIDO-1
  • Dozymetry indywidualne - Rad Triage 50
  • Czujki radonu - znana już Wam czujka Airthings Wave oraz Correntium Home tej samej firmy
  • Spektrometry - miniaturowy µSpect (wreszcie!)
  • Sondy pomiarowe - UABG-1, UBG-5 (wraz z UDR-2)

Znaleziska
  • przełącznik lotniczy z farbą radioluminescencyjną w kontenerze z piwnicznymi gratami na osiedlu
  • nowy gatunek ceramiki uranowej - żółty z opalizującą powierzchnią, produkowany nie tylko przez niemieckie fabryki, ale również przez nasz krajowy Ćmielów
  • soczewka od obiektywu ze szkła torowego
  • kulista lampa ceramiczna obficie pokryta uranową glazurą
  • Matka Boska Uranowa - dwa objawienia
  • rekordowy wazon z miodowego szkła uranowego
  • minerały od Alka (pozdrowienia!)
  • kieliszek z uranowego szkła otrzymany za darmo, gdyż miał odłamaną nóżkę. "Kropelka" i jak nowy!
  • busola AK z farbą radioluminescencyjną (2 sztuki)
Inne zdarzenia
  • Wygląd strony został skomentowany jako "jak z lat 90.", choć podejrzewam, że komentator wówczas jeszcze na chleb mówił "bep", a na muchy "tapty".
  • Straty w wysokości 10 zł spowodowane upuszczeniem "żelazka" RKP-1-2 na czyjeś stoisko na targu. Miernik działa, ale niestety pękły dwa ceramiczne dzbanuszki po piątaku.
  • Konieczność tępienia pogłosek o rzekomym wycieku w Świerku, rozpuszczanych pocztą pantoflową [LINK]. Za każdym razem informatorem miał być "znajomy znajomego pracującego w IBJ" (jakby ktoś nie wiedział, instytucja nie występuje pod tą nazwą od 1983 r.). Oczywiście pomiary dokonane na parapecie i balkonie wszystkimi możliwymi dozymetrami nie wykazały wzrostu tła.
  • Pożary lasów w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia - szczęście w nieszczęściu, że zdążyliśmy z z wycieczką rok wcześniej. Oczywiście od razu internet huczał od plotek o radioaktywnej chmurze nadciągającej nad Polskę, więc znowu stałem z RKP-1-2 na balkonie [LINK]
  • Udział Zuzanny (pozdrowienia!) w półfinale FameLabu, na który dostarczyłem EKO-C i zegarek marki "Delbana" [LINK].
  • Recenzja książki "Maria Skłodowska-Curie. Zakochana w nauce", którą udostępniła mi "Piękniejsza strona nauki" (jeszcze raz dziękuję!) [LINK]
  • Współpraca z "Piękniejszą stroną nauki" w zakresie dostarczenia artefaktów do pokazów.
  • Reklamacja dozymetru Cajoe JMV-2s z Aliexpress, na szczęście uznana [LINK].
  • Ceramiczny włącznik natynkowy z glazurą uranową, za który na Kole chcieli... 250 zł (!).
Rozdajmy teraz nagrody za rok 2020:

Najbardziej zaawansowany technicznie dozymetr (i najdroższy) - Radex RD1008


Najprostszy dozymetr (i również najtańszy) - indykator IRG-02A


Najciekawszy dozymetr - kieszonkowy miernik dawki MIDO-1 z licznikiem mechanicznym jak w magnetofonie:


Najbardziej funkcjonalny dozymetr - radiometr uniwersalny UDR-2:



Najmniej funkcjonalny dozymetr - Air Counter_S:


Najlepszy dozymetr z Aliexpress - KB4011 (i KB6011)






Najstarszy dozymetr - scyntylacyjny Nuclear Enterprises Universal Radiation Meter No. 1700


Najbardziej poszukiwany dozymetr - RK-21-2:



Najbardziej oczekiwany przyrząd - miniaturowy spektrometr µSpect


Najbardziej uniwersalny przyrząd - Soeks Ecovisor F4 udostępniony przez firmę SR Tech



Najbardziej specjalistyczna sonda - UABG-1 z miniaturowym licznikiem okienkowym, wykonana na specjalne zamówienie (pozdrowienia dla Autora!):



Rekordowe szkło uranowe...


...i ceramika uranowa:


Uran potrafi też objawić się w figurce Matki Boskiej:





Z kolei ta wzięta spod śmietnika figurka-skarbonka, choć stylem podobna do Chłopca w Uranowych Szortach, niestety nie wykazała aktywności:



Przegląd ceramiki uranowej za ostatni rok widzimy poniżej, zbiór dwakroć mniejszy niż w poprzednim roku, choć przerwa w targach trwała zaledwie dwa miesiące:



Miłą niespodzianką było śmietnikowe znalezisko - lotniczy włącznik z 1958 r.:


I zaskoczenie - kompasy AK też produkowano z farbą radową! Ten egzemplarz przysłuży się nauce na licznych pokazach [LINK].


Czujka radonu Correntium Home firmy Airthings nie stała się konkurencją dla modelu Wave i pełni jedynie rolę pomocniczą. 


Kupiona na początku roku czujka Wave stale monitoruje poziom radonu w moim pokoju. Wykres obejmujący czas od lutego do listopada bieżącego roku widzimy poniżej - jak widać stężenie radonu jest niskie i ulega małym wahaniom, w przeciwieństwie do temperatury i wilgotności (okno od zachodu). 


Ekshalację radonu mierzyłem również za pomocą sorpcji na węglu aktywnym (najlepszy kokosowy!). Polecam tą metodę każdemu, kto chce się upewnić, czy jego artefakty nie emitują radonu do otoczenia - wystarczy węgiel aktywny i dowolny radiometr beta-gamma [LINK].



Autoradiogramy jeszcze się naświetlają, zatem ich wywołanie przypadnie już na kolejny, ósmy rok bloga. Zapasy chemii i papieru starczą jeszcze na wiele artefaktów, a w piwnicy przygotowałem spokojniejsze miejsce niż na pawlaczu.

***

Oczywiście na sam koniec zostawiam otwartą książkę skarg i wniosków. Chcesz coś zmienić, poprawić, wyrazić swoją opinię? A może masz jakiś ciekawy artefakt lub dozymetr? Udostępniam również moje łamy wszystkim zainteresowanym dzieleniem się wiedzą! 
Dziękuję za wszystkie dotychczasowe komentarze i wiadomości! Życzę kolejnego roku owocnej lektury! Stay tuned!

20 listopada, 2020

Miniaturowa sonda okienkowa UABG-1

Radiometry uniwersalne UDR-1 i UDR-2, recenzowane na blogu w ubiegłych latach, zdobyły sobie już zasłużoną renomę w świecie dozymetrystów-amatorów. Parametry użytkowe tych mierników dystansują stare przyrządy RUST-2 i RUST-3, zarówno pod względem zakresu parametrów pracy sond, jak również gabarytów i masy.

Do wspomnianych radiometrów Autor oferuje cały zestaw sond, zarówno licznikowych, jak i scyntylacyjnych. Niektóre spośród nich powstały na specjalne zamówienie nabywców. Taką sondą jest UABG-1, wykorzystująca miniaturowy okienkowy licznik G-M typu SI18BGM. 

Jest to nietypowe rozwiązanie, większość zamawianych do UDR-ów sond okienkowych korzystało z liczników serii AOH i BOH o powierzchni okienka 7,5 cm2. Celowo jednak zamówiłem miniaturowe okienko o średnicy ok. 4 mm, gdyż licznik taki jest niezastąpiony do poszukiwania aktywnych detali na artefaktach, np. na ceramice uranowej czy minerałach. Przydaje się też, gdy w jednym wyrobie mamy elementy oznaczane farbą radową oraz okresowego świecenia

 


Sonda podłączana jest do radiometru przez typowe złącze BNC-2,5. Napięcie pracy wynosi 400 V, próg dyskryminacji 200 mV. Sonda pasuje do wszystkich radiometrów spełniających powyższe wymagania, czyli serii RUST, URL, URS, RUM i wspomniane wyżej UDR. Nie współpracuje jedynie z zestawami w Standardzie 70, gdyż wykorzystują one osobne złącza do zasilania sondy wysokim napięciem oraz przesyłania sygnału. 

Szczegółowe parametry licznika SI18BGM przedstawiają się następująco:

  • zakres energii - 60 keV - 2 MeV (nie wymieniono, dla jakiego promieniowania, wartości pasują zarówno do gamma, jak i do beta z uwagi na bardzo cienkie okienko mikowe)
  • czułość na promieniowanie gamma Cs-137 przy 10 µR/s - od 3,5 do 0,75 imp/µR
  • napięcie początku zliczania - 240-320 V
  • napięcie robocze  - 400 V
  • długość plateau - 100 V
  • nachylenie plateau - 0,25%/V
  • bieg własny - 0,16 imp/s
  • zakres pomiarowy  - 2800 µR/s - 6500 µR/s
  • wymiary - 9 x 21 mm
  • masa - 5 g
  • gęstość powierzchniowa okienka - najprawdopodobniej 1 mg/cm2

Zaletą sondy, oprócz dużej czułości, jest niewielki korpus, który można przysunąć jak najbliżej źródła nawet umieszczonego w trudno dostępnych miejscach. Przykładem może być świecący znacznik na busoli AK.


Przy takich pomiarach  należy tylko uważać, aby nie uszkodzić ani nie skazić okienka. Na szczęście jest ono 4 mm poniżej krawędzi obudowy, a dla zabezpieczenia od skażeń można użyć bardzo cienkiej folii polietylenowej. 


Nie radzę za to nakrywać okienka ochronnymi kapturkami, gdyż ciśnienie powietrza sprężanego przez kapturek przy nakładaniu może wtłoczyć okienko do wnętrza licznika, bezpowrotnie go niszcząc W liczniku ZP1401 w fabrycznym kapturku jest otwór mający zapewnić ujście powietrza, ale łatwo odruchowo zasłonić go palcem przy nakładaniu.


Lepiej całą sondę trzymać w szczelnym pudełeczku, wolnym od kurzu i wilgoci. W razie potrzeby okienko można delikatnie przedmuchać gruszą do czyszczenia optyki fotograficznej.



***
Korpus jest mały i lekki, więc nie chce stać pionowo, gdyż kabel go przewraca. Warto więc mocować sondę w statywie albo zamocować opaskę z obciążnikiem blisko końca z okienkiem, w przeciwnym wypadku będziemy musieli ciągle trzymać ją w ręku.

Doraźnie możemy wykonać mały stojaczek z klipsa do papieru, korpus jest wykonany z dość grubej rurki, więc nie zgnieciemy go tak łatwo:



Czas reakcji licznika na wzrost mocy dawki jest bardzo szybki, jednak przy małych aktywnościach trzeba poczekać dłuższy czas na ostateczne ustalenie się wyniku. Przydatny w tych warunkach bywa pomiar przelicznikowy ("counter" w radiometrach UDR), czyli zliczanie impulsów w określonym czasie. Im dłuższy czas pomiaru, tym większa jego dokładność z uwagi na statystyczny charakter promieniowania. Podczas testów sondy impulsy zliczałem w czasie 180 s, a następnie porównywałem wyniki z uzyskanymi w trybie uśredniającym ("integrator", stała czasu 9 s):
  • zegarek Delbana - wskazówka minutowa - 180-210 (0,78-1,78 cps)
  • zegarek Delbana - indeks przy cyfrze z dala od wskazówek -  61 (0,22-0,56 cps)
  • breloczek trytowy - od boku - 28-32 
  • breloczek trytowy - od końca - 9
  • trynityt - jedna strona - 147 (0,56-1,1)
  • trynityt - druga strona - 22

Jak widać, gdy podzielimy liczbę impulsów przez czas zliczania (21 imp./180 s), uzyskamy wynik mieszczący się w zakresie wskazywanym przez pomiar uśredniający (0,78-1,78 cps), i to znacznie szybciej i bardziej jednoznacznie. Tryb przelicznika jest najbardziej przydatny przy bardzo małych aktywnościach, kiedy tryb integratora powoduje oscylowanie wyniku nieznacznie powyżej tła naturalnego. O zaletach pomiaru przelicznikowego będę jeszcze pisał w osobnej notce. 

Sondę stosowałem głównie przy ceramice, by sprawdzić, które detale wykonano z glazury uranowej. Przekonałem się wówczas, że jeśli glazurze pomarańczowej towarzyszy żółta, to zwykle nie jest ona aktywna. Przykładem może być sekretarzyk, omawiany w zeszłym roku.

 


Z kolei w pewnej charakterystycznej serii wyrobów glazura uranowa ukryta jest pod malunkami w różnych kolorach. Aktywność jest zbliżona na całej powierzchni, nawet na detalach wyglądających na typowa, ceglasta matowa glazura uranowa. Wyroby też można rozpoznać po złotawych krawędziach poszczególnych detali.

 


Jeżeli chodzi o farby świecące, UABG-1 pozwala ustalić, który element pokryto farbą radową, a który okresowego świecenia. W przypadku radzieckiej busoli AK wyniki jednoznacznie wskazują, że aktywna jest tylko wskazówka i znacznik na muszce, zaś indeksy pokryto zwykłą farbą okresowego świecenia. Z kolei przy polskich busolach Adrianowa wszystkie elementy mające świecić pokryto farbą radową.


Przy minerałach możemy odkryć bardziej aktywne strefy, choć tu akurat zwykle szukać musimy na oślep i przesuwać okienko sondy powoli nad całą powierzchnią. Czasami jednak mamy minerał z wyraźnymi inkluzjami, widocznymi gołym okiem albo w ultrafiolecie, i dzięki miniaturowemu licznikowi możemy się szybko przekonać o ich aktywności.

Kolejnym zastosowaniem może być pomiar aktywności małych próbek, takich jak np. okruchy trynitytu i innych minerałów, skrawki siatek żarowych, trytowe źródła światła w zegarkach, breloczkach i celownikach etc. Jeśli mierzymy małe aktywności, przydatny może być ołowiany domek osłonny, który możemy zrobić, zwijając kilka warstw folii ołowianej. 

***

Sonda ma duże walory użytkowe, jednak jest to konstrukcja specjalistyczna, przeznaczona dla bardziej zaawansowanych dozymetrystów, którzy faktycznie mają potrzebę korzystania z tak małego okienka pomiarowego. Do większości pomiarów wystarczy licznik okienkowy o standardowych rozmiarach, choćby wspomnianej serii BOH i AOH. Warto zatem zacząć od pełnowymiarowej sondy, a następnie dopiero zamawiać miniaturową.