31 marca, 2025

Indykator promieniowania IRA-01-20

Ten prosty przyrząd dozymetryczny rzucił mi się w oczy na eBay'u już kilka lat temu, gdzie wiele egzemplarzy było wystawionych za równowartość 250 zł. Jednak pomimo relatywnie niskiej ceny zwykle przegrywał z bardziej profesjonalnymi miernikami i od dłuższego czasu odkładałem zakup. Ostatecznie nabyłem go w zestawie z kilkoma innymi dozymetrami i mogę wreszcie przedstawić na blogu.


O mierniku tym praktycznie nie ma informacji w całym internecie, nawet rosyjskojęzycznym, za wyjątkiem paru ogłoszeń sprzedaży, które przytoczę w dalszej części wpisu. Na szczęście dzięki Sprzedawcy udało mi się ustalić orientacyjne lata produkcji: 2010-2015. 

IRA-01-20  to indykator (sygnalizator) promieniowania, czyli przyrząd, który służy jedynie do szacunkowego określania mocy dawki lub aktywności. Ten model należy do najprostszych indykatorów, które nie mają żadnej skali, a poziom promieniowania ocenia się na podstawie częstości impulsów dźwiękowych i świetlnych. Podobną konstrukcją był polski radioindykator RIK-59 czy radziecki UDRBG-B, choć ten drugi miał już przełączane zakresy.

Detektorem promieniowania jest popularny licznik G-M typu STS-5 lub SBM-20 - w tym egzemplarzu akurat STS-5, choć instrukcja wspomina o SBM-20. 


Detektory te są praktycznie identyczne pod względem parametrów, a zewnętrznie różnią się długością i liczbą żeberek wzmacniających.

https://www.ebay.pl/itm/192209195651

W indykatorze IRA-01-20 licznik nie ma dodatkowego ekranu odcinającego promieniowanie beta i wyrównującego charakterystykę energetyczną. Mamy więc tu do czynienia z II szkołą budowy dozymetrów według mojej autorskiej systematyki, którą przedstawiłem na łamach Postępów Techniki Jądrowej [LINK]

Obsługa sprowadza się do włączenia zasilania przełącznikiem na szczycie obudowy. Impulsy są sygnalizowane dźwiękiem z głośniczka oraz błyskami czerwonej diody. Według instrukcji tło naturalne powinno zawierać się między 15 a 25 impulsów na minutę - w liczniku SBM-20 liczba impulsów zliczonych przez 40 sekund odpowiada mocy dawki w µR/h, a po podzieleniu wyniku przez 100 uzyskamy µSv/h. 

Indykator reaguje na większość "domowych" źródeł promieniowania gamma i beta za wyjątkiem najsłabszych, w tym szkła uranowego o średnich i niskich aktywnościach. Jego czułość można porównać do dozymetrów Radiatex MDR-1 i MRD-2, w którym zastosowano podobną kombinację licznika i obudowy, co skutkuje odcięciem najsłabszego promieniowania, które byłoby wykrywane jedynie przez odsłonięty licznik. 


Rekcja na wzrost poziomu promieniowania jest natychmiastowa, tak samo i na spadek, nawet po przeciążeniu dozymetr momentalnie wraca do normalnej pracy. Na obudowie niestety nie zaznaczono położenia detektora, musimy więc pamiętać, że znajduje się na lewym boku,, powyżej naklejki:


Zasilanie odbywa się z typowej baterii 6F22 9 V. Pobierany prąd, według instrukcji, wynosi 1 mA podczas oczekiwania na impuls i 3 mA w momencie rejestrowania impulsu. Przyjmując wyższą wartość poboru  będziemy mieć 183 godziny pracy przy baterii alkalicznej 550 mAh, zaś prawie 67 godzin przy akumulatorku 200 mAh. Faktyczny czas pracy będzie nieco wyższy, gdyż jeśli tło naturalne wynosi 20 impulsów na minutę, to 1/3 czasu pracy będzie przypadać na rejestrację impulsu (z poborem 3 mA) i 2/3 na oczekiwanie, z poborem 1 mA.

Wymiana baterii wymaga rozkręcenia obudowy, skręconej na jedną śrubę z łbem krzyżakowym.


Układ elektroniczny jest bardzo prosty, a jakość wykonania dość chałupnicza.


Obudowa stanowi uniwersalne rozwiązanie, stosowane m.in. w polskim EKO-S/p, jak również różnego rodzaju próbnikach ciągłości obwodu i wykrywaczach przewodów, np. Satnet SNT-1

https://promieniowanie.blogspot.com/2024/03/sygnalizator-promieniowania-eko-sp.html

W komplecie znajduje się pudełko z błyszczącego kartonu oraz króciutka instrukcja obsługi.


Na pudełku mamy dość łopatologicznie napisane, czym jest i do czego służy ten przyrząd - na jednej stronie: indykator IRA-01-20 umieszczony jest w plastikowym korpusie. Posada włącznik zasilania, czerwony wskaźnik świetlny i promiennik dźwiękowy. Zasilanie urządzenia odbywa się z baterii 9 V typu "Korona".


Na drugiej stronie:  indykator radioaktywności przeznaczony jest dla wykrywania miejsc i obiektów z podwyższonym promieniowaniem radioaktywnym. W indykatorze jest sygnalizacja świetlna i dźwiękowa. Po częstości świetlnych i dźwiękowych sygnałów można sądzić o wielkości promieniowania jonizującego


W zestawie jest jeszcze instrukcja, która we wstępie powiela informacje z opakowania, a w dalszej części bardzo ogólnie traktuje o pomiarach, podaje też sposób wymiany baterii.


Cytowany wyżej opis z pudełka pojawia się w nielicznych ogłoszeniach sprzedaży, jakie udało mi się znaleźć, zwykle z dodanym dramatycznym zapytaniem "czy wiesz, skąd pochodzi choinka, którą chcesz kupić?". Poniższe ogłoszenie z 30 maja 2017 r. dodatkowo zastrzega, że przyrząd nie jest dozymetrem (tylko wskaźnikiem):

https://ua.bizorg.su/detektory-ionizatsionnye-gazorazryadnye-r/p17642738-indikator-radioaktivnosti-ira-0120-ne-dozimetr

To samo zastrzeżenie i treść w ogłoszeniu z 2 listopada 2016 r. na innym portalu:

https://www.board.com.ua/m1116-2005849813-indikator-radioaktivnosti-ira-01-20-ne-dozimetr.html

Ogłoszenie wystawione przez tego samego sprzedawcę na innym portalu, na którym był aktywny od stycznia 2017 r i miał kilka sztuk indykatora:

http://xn--80aizfj.com/offer/offer_detail/16136/indikator-radioaktivnosti-ira-01-20-ne-dozimetr

Więcej nie udało mi się znaleźć, odnoszę wrażenie, że była to jedna kampania reklamowa na kilku portalach, po czym sprzęt przestał być produkowany lub wyczerpano zapasy. Cena 450 hrywien odpowiada obecnie 41 złotym, oczywiście pamiętajmy o zmianach kursu walut oraz inflacji. 

Czas na podsumowanie. Indykator IRA-01-20 to jeden z najprostszych przyrządów dozymetrycznych, jakie miałem okazję testować na blogu. Przeznaczony jest do szybkiej oceny tła naturalnego oraz wykrywania skażeń promieniotwórczych i rolę tę spełnia dobrze. Niestety część czułości jest tracona w plastiku obudowy i indykator nie wykrywa najsłabszego promieniowania, choć znany z czułości licznik STS-5/SBM-20 byłby w stanie je rejestrować. Uciążliwością, wspólną dla tych najprostszych przyrządów, jest konieczność ręcznego liczenia impulsów przy niskich poziomach promieniowania. Do zalet należy zaliczyć bardzo prostą obsługę, szybką reakcję na wzrost i spadek odczytu, a także długi czas pracy na baterii. 

Plusy:
  • dobra czułość na większość "domowych" źródeł
  • szybka reakcja na zmiany poziomu promieniowania
  • małe wymiary i masa
  • prosta obsługa
  • mały pobór prądu
Minusy:
  • niska jakość wykonania
  • mała czułość na najsłabsze źródła

Jeśli spotkaliście się z tym indykatorem lub dysponujecie dodatkowymi informacjami co do producenta, dajcie znać w komentarzach!

***

Zachęcam też do wspierania bloga, zarówno pośrednio, poprzez zakup dozymetrów [LINK], jak i bezpośrednio, przez Patronite lub BuyCoffeeTo 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!

[komentarz ukaże się po zatwierdzeniu przez administratora - treści reklamowe i SPAM nie będą publikowane!]