niedziela, 26 stycznia 2014

Dozymetr chemiczny DP-70 i kolorymetr PK-56

Dozymetry chemiczne, oprócz termoluminescencyjnych i elektrooptycznych, były najczęściej wykorzystywane do pomiarów indywidualnie pochłoniętych dawek promieniowania. W Ludowym Wojsku Polskim używano w tym celu ampułek z roztworem zmieniającym kolor pod wpływem promieniowania, znanych jako dozymetr chemiczny DP-70. Ampułki, w specjalnych metalowych pojemniczkach, były noszone przez żołnierzy w kieszeniach mundurów, a następnie porównywano zabarwienie roztworu ze specjalnym wzorcem barwnym w kolorymetrze PK-56.


 Było to dość proste urządzenie z pierścieniem wyposażonym w kolorowe filtry, pryzmatem i mleczną szybką. Zakres mierzonych dawek zawierał się między 50 a 800 R, czyli od łagodnej choroby popromiennej po dawkę w 100% śmiertelną. Podziałka jest wyskalowana co 50 R, ale można mierzyć dawkę z dokładnością do 25 R, jeżeli zabarwienie ampułki jest podobne do sąsiadujących ze sobą pól w kolorymetrze.


Jak widać, przyrząd nie jest zbyt dokładny, natomiast cechuje go duży zakres pomiaru, porównując np. z elektrooptycznym "ołówkiem" DKP-50 (0-50 R, ale za to podziałka co 2 R). Kolorymetrów wyprodukowano bardzo dużo, stąd niska cena na portalach aukcyjnych (12-15 zł za nowy). Trudniej dostać same dozymetry, w komplecie z kolorymetrem są jedynie 3, z czego 2 kontrolne. Często sprzedawane są same pojemniczki, tak samo jak opakowania od Indywidualnych Pakietów Przeciwchemicznych. W domowych warunkach dozymetr chemiczny nie znajduje zastosowania, gdyż nawet najsilniejsze źródła, np. farby radowe na starych zegarach i miernikach emitują promieniowanie gamma o mocy dawki zaledwie 2-5 mR/h. Taki dozymetr należałoby trzymać w pobliżu źródła przez minimum 10.000 godzin - czyli ponad rok - aby uzyskać słabe zabarwienie odpowiadające najniższej dawce 50 R. Swoją drogą ciekawe, czy płyn jest czuły na promieniowanie beta?

Opakowanie kolorymetru. Kot nie jest w zestawie :)
Zestaw kolorymetru w firmowej skrzynce. Powinna być trzecia fiolka w uchwycie pod spodem klapy,
ale akurat jest używana do eksperymentu. W zestawie jest kolorymetr, zapasowy dysk,
instrukcja, szmatka i 3 kontrolne fiolki.
Kolorymetr składa się na czas transportu, by zajmował mniej miejsca w skrzynce.
Kolorymetr zmontowany i gotowy do pracy - patrzy się w okular z prawej strony, fiolki wkłada się do przegródki po lewej.
Otwarta przegródka na fiolki.
Matowa szybka i przegródki fiolek.
Fiolki wkłada się "dziubkiem" w stronę matowej szybki w pokrywce.
Z lewej okular, z prawej moduł z pryzmatem i kieszeniami na fiolki.
Dysk z filtrami świetlnymi do oznaczania stopnia napromieniowania.
Widok od strony okularu - widoczna obudowa dysku z filtrami  i okienko do odczytywania wyniku.

1 komentarz:

  1. kolorymetry i dozymetry są potrzebne w naszej pracy - bardzo fajny artykuł

    OdpowiedzUsuń

Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!