sobota, 1 lutego 2014

Rentgenoradiometr DP-75 - recenzja



To już ostatni z wojskowych rentgenoradiometrów używanych przez Ludowe Wojsko Polskie. Można powiedzieć, że jest to ulepszony DP-66M. któremu dodano funkcję alarmu progowego i wbudowany zasilacz z automatyczną regulacją napięcia. Futerał jest z dermy, a nie ze skóry, do zasilania potrzebne są 3 baterie R-20, a nie 2, brak też źródła kontrolnego w pokrywie futerału. Zakres pomiaru rozszerzono z 200 R/h do 500 (czyli godzina przebywania przy takiej mocy dawki = dawka śmiertelna). Zachowano funkcję ładowania dozymetrów optycznych DKP-50. Dodano zewnętrzne gniazdo do podłączenia dowolnego zasilacza o napięciu 10-30 V (bardzo przydatne). Słuchawki nie emitują trzasków, tylko sygnały ostrzegawcze po przekroczeniu progów (szkoda). 
Miernik jest sporo droższy niż DP-66/DP-66M - kosztuje ok. 200 zł w demobilu, czyli dwukrotnie drożej niż starszy model. Czy warto dopłacić, by mieć uniwersalny zasilacz, nieco nowszą elektronikę i najwyższy zakres w sam raz na wojnę jądrową?

Pulpit miernika. Pod klapą nie zamontowano "kontrolki" :(



Kieszonka na słuchawkę już z tkaniny, a cały futerał z dermy, a nie ze skóry.

Sonda z "rączką" na kablu, w zestawie powinna być "przedłużka" do prowadzenia przy ziemi.
Sonda o podobnej konstrukcji do tej z DP-66M, też rozkręcana, tylko z białą folią, a nie przezroczystą.

W sondzie dwie tuby, ale mniejsze niż STS-5 i DOB-50/DOB-80 :)





3 komentarze:

  1. Mam taki z Allegro, udało mi się zdobyć nieużywany i sprawy, nieco niekompletny. Ale działa bardzo dobrze. Na najczulszym zakresie mierzy bardzo małe dawki, bez problemu wyczuwa tor w koszulce Aurera od lampy gazowej, a nawet duże kamienie polne wyczuwa, że mają w sobie coś więcej. Jak uda mi się zdobyć coś wykonanego ze szkła uranowego, to też powinien wyczuć, że w składzie szkła jest uran. To dobry sprzęt, najnowocześniejszy z rentgenoradiometrów wojskowych, oczywiście tych całkowicie analogowych. Kiedyś były niedostępne, potem były, ale horrendalnie drogie, teraz, całe szczęście, staniały, widać WP pozbywa się ich z wyposażenia, jak wcześniej DP-66 i DP-66M/M1.

    OdpowiedzUsuń
  2. Drobna poprawka, DP-75 posiadały źródełko kontrolne, kupiłem 2 sztuki DP-75, i w obu źródełko było wyrwane, ale był napis kontrolne źródło promieniowania,naturalnie kupując w sklepie go nie dostaniemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój miał w tym miejscu gumowy kołek, robiący za amortyzator, by pulpit się nie obijał o klapę futerału :) z tego co patrzyłem w grafice Google, musiały być dwie wersje - jedna z napisem "kontrolne źródło" pod miejscem na źródełko i druga z kołkiem gumowym w tym miejscu - zresztą porównaj sam :)

      Usuń

Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!