piątek, 4 kwietnia 2014

Monitor skażeń powierzchni RKP-1-2 - recenzja


Po wielu poszukiwaniach trafiło mi się wreszcie "żelazko" :) Jest to przyrząd krajowej produkcji (Zakład Urządzeń Dozymetrycznych "Polon" w Bydgoszczy), służący do pomiaru skażenia powierzchni ciałami beta- i gammapromieniotwórczymi. Przyrząd jest bardzo czuły, wykorzystuje 3 duże radzieckie tuby GM typu SBM-19 (wg instrukcji polskie BOI-53) i już przy promieniowaniu tła można zaobserwować znaczne wychylenia wskazówki. Jest to szczególnie cenne przy pomiarze słabych źródeł, takich jak różnego rodzaju materiały budowlane, żużel, szkło (nie tylko uranowe, ale np. ołowiowe). Miernik ma 5 zakresów pomiarowych i przełącznik trybu pracy "moc dawki w µGy/h / skażenie powierzchni s-1" (czyli impulsy na sekundę, ang. count per second, cps). Co ciekawe, w chwycie umieszczony jest "spust", który należy wcisnąć, aby dokonać pomiaru (lub przetestować baterię przy wciśniętym przełączniku  "battery testing"). Drugi przełącznik umieszczony jest za rączką i blokuje się przy postawieniu miernika "na sztorc" np. przy mierzeniu mocy dawki w powietrzu. Jak widać, projektanci zadbali, by baterie za szybko się nie zużyły :)


Skoro przy bateriach jesteśmy - zasilanie odbywa się z 4 paluszków R6/AA w specjalnej szufladce z tyłu przyrządu, wg instrukcji powinny starczyć na 30 h pracy. 


Radiometr ma strzemiona do pasa, podświetlenie skali, pokrytej dodatkowo farbą okresowego świecenia, gniazdko na słuchawki (jack 3,5) i dwa czasy uśredniania pomiaru (slow/fast). Do przyrządu dołączona jest odejmowana osłona z dziurkowanej blachy, rozszerzająca 10x zakres pomiaru promieniowania beta. Na życzenie producent oferuje źródło kontrolne :) Pomiar promieniowania beta od energii 0.5 keV.


Skala z tym samym typem farby świecącej, co w DP-66 i DP-75

Podświetlenie włączamy, wciskając spust i jednocześnie przycisk "scale illum" - a na przedniej ściance obudowy jest świecąca "soczewka":
Miernik mogę polecić do pomiarów słabych źródeł oraz do sprawdzania, czy dana powierzchnia nie jest skażona np. drobinkami ze świecącego zegarka lub koszulki Auera. Sprzęt jest bardzo czuły, to już klasa przyrządów laboratoryjnych, choć wychyłowy wskaźnik może utrudniać odczyt. Tak naprawdę jedyny poważnym problemem może być waga. Radiometr waży 1,5 kg, zatem dłuższa praca może być męcząca, aczkolwiek wygodniej go uchwycić niż kieszonkowe mierniki typu Polaron czy Biełła. Oczywiście jeszcze czulszy, a przy tym lżejszy i wykrywający promieniowanie alfa, będzie monitor EKO-C, choć jego cena zwykle jest wyższa.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!