środa, 5 lipca 2017

Radiometr kieszonkowy RK-60


Dzięki uprzejmości Sprzedawcy mogę przestawić ten oto "kieszonkowy" radiometr krajowej produkcji z lat 60. Mierzy moc dawki gamma i beta (przesłona włączana przyciskiem) w czterech zakresach: do 100, 30, 10 i 3 mR/h. Trzy pierwsze zakresy mają skale logarytmiczne, czwarty, najczulszy - liniową. Skala IV zakresu od 0.1 mR/h z podziałką co 0.1 mR/h, czyli dokładniejsza niż w nowszym RK-63. Na skali jest pasek kontroli napięcia zasilania - dość krótki, czyli prawdopodobnie miernik ma małą tolerancję na spadek napięcia.
W zestawie skórzany otwierany futerał z wycięciem na okienko pomiarowe. Zasilanie - ogniwa KM-1,  komora baterii z deklem zakręcanym śrubokrętem jak w RK-67. Przeznaczenie - pomiar mocy dawki w pobliżu źródeł izotopowych i pojemników z substancjami radioaktywnymi oraz wykrywanie skażeń powierzchni emiterami gamma i beta. Masywna metalowa obudowa z farbą o fakturze "młotkowej". Można powiedzieć, że to pradziadek znanego RK-67 z Polonu. Ciężar wynosi aż 800 g. Zakres pomiarowy trochę zbyt niski dla amatorskiej dozymetrii, choć złapie siatki żarowe, mocniejsze zegarki no i przede wszystkim zegary lotnicze i kompasy :)



Przesłona na okienku pomiarowym.


Z lewej widoczny przełącznik przesłony odcinającej promieniowanie beta.

Poniżej specyfikacja z katalogu Aparatura jądrowa - informator techniczny (Warszawa b.r.w. [1963]):


Urządzenie otrzymało negatywną recenzję w publikacji Ochrona przed opadem radioaktywnym w rolnictwie (1966). Krytykowano niewielkie okienko pomiarowe, nieobejmujące całej tuby Geigera BOB-33 i zaniżające czułość miernika. Wysokie tło własne uniemożliwiało pomiar niewielkich skażeń. Wskaźnik wychyłowy był bardzo czuły na położenie dozymetru i prawidłowo działał jedynie przy położeniu horyzontalnym - istotna wada w przyrządzie przewidzianym do pracy w terenie! Zalecana temperatura pracy wynosiła 15-20 st. C, w innych temperaturach następował znaczny wzrost błędu pomiaru. Wyskalowanie w jednostkach mocy dawki (milirentgenach na godzinę) było złym rozwiązaniem w przyrządzie do pomiaru skażeń - wynik powinien być podawany w impulsach na minutę.

 
Autor, po przetestowaniu miernika, sugerował parę modyfikacji, aż do zastosowania sondy z licznikiem okienkowym BAH-55 włącznie. Inne sugestie dotyczyły podniesienia trwałości, niezawodności i szczelności radiometru. 


Jako dodatnie cechy RK-60 uznano niewielkie wymiary i cenę, wynoszącą 4500 zł, która została uznana za najniższą wśród przyrządów dozymetrycznych. Niestety nie znalazłem innych informacji o tym radiometrze, nawet w archiwum producenta, skąd otrzymałem dane o wielu innych przyrządach z tego okresu.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!

[komentarz ukaże się po zatwierdzeniu przez administratora]