Pojazd ten, zbudowany na bazie seryjnego GAZ-69, popularnego "gazika", był pierwszym specjalistycznym samochodem rozpoznania skażeń stosowanym w Siłach Zbrojnych PRL, potocznie zwanych Ludowym Wojskiem Polskim.
Dzięki zdjęciom Wojskowej Agencji Fotograficznej, przechowywanym w Narodowym Archiwum Cyfrowym, możemy dokładnie przyjrzeć się pojazdowi i jego wyposażeniu.
Specjalistyczne wyposażenie pojazdu można podzielić na stałe i zdejmowane. Wyposażenie stałe to:
- rentgenometr DP-3B (ewentualnie z imitatorem promieniowania IP-3 do celów szkoleniowych)
- dwie wyrzutnie znaków (chorągiewek) do oznaczania terenu skażonego
W kabinie kierowcy montowano rentgenometr i skrzynkę sterującą wystrzeliwaniem znaków, która miała dwa pokrętła, obsługujące osobno lewą i prawą wyrzutnię:
Wyrzutnie przewożono na boku pojazdu:

W akcji były montowane na wysięgnikach z tyłu:
Chorągiewki były wystrzeliwane za pomocą pironabojów i wbijały się w grunt:
Na tym zdjęciu widać nawet dym eksplozji pironaboju:
Zapas pironabojów przechowywano w specjalnej torbie:
Pironaboje w torbie, zdjęcie niestety jest nieostre:
Rozwinięta chorągiewka z pironabojem i obok zestaw spakowanych chorągiewek:
Stosowano też metalowe znaki oznaczające początek i koniec strefy skażonej, tu akurat oparte o torbę z pironabojami:
Znaki te umieszczano ręcznie, a następnie oznaczano granice strefy skażonej chorągiewkami wystrzeliwanymi z wyrzutni.
Chorągiewki po wykorzystaniu zbierano i z powrotem montowano w wyrzutni:
Jak widać, niektóre wyginały się od siły uderzenia w grunt, szczególnie twardy:
Stosowano też mniejsze chorągiewki do ręcznego oznaczania terenu skażonego, były one znacznie krótsze:
Załoga GAZ-69rs mogła dokonywać pomiaru skażeń promieniotwórczych i wykrywania skażeń chemicznych bez opuszczania pojazdu, wykorzystując klapę przedziału ładunkowego jako pomost. Wyglądało to tak:
W ten sposób najczęściej odbywało się pobieranie próbek skażeń - w tym przypadku pompką kolektorową przyrządu rozpoznania skażeń PChR-54:
Równocześnie dozymetrysta mierzy moc dawki rentgenometrem D-08:
Tutaj z kolei jeden żołnierz wykrywa skażenia (widoczna rurka wskaźnikowa w pompce kolektorowej), drugi ubezpiecza go z karabinkiem AKS (wersja kbk AK z kolbą składaną):
Skażenia gleby czy śniegu pobierano też przy pomocy specjalnego czerpaka:
Drugim elementem stałego wyposażenia GAZ-69rs był rentgenometr pokładowy
DP-3B. W tym przypadku przyrząd ma dodatkowe gniazdo z prawej strony:
Służyło ono do podłączania imitatora promieniowania IP-3, który symulował obecność promieniowania jonizującego "mierzonego" przez kursanta:
Oprócz typowego DP-3B w GAZ-69rs montowano też starsze wersje, m.in.
DP-3 (bez litery), który można poznać po charakterystycznej zakręcanej ramce szybki mikroamperomierza:
Tyle w kwestii wyposażenia stałego. Poza nim w pojeździe przewożono następujące wyposażenie:
- automatyczny sygnalizator skażeń GSP-1 (później GSP-11)
- przyrząd do pobierania prób materiałów skażonych (nie miał oznaczenia)
- przyrząd do pobierania prób skażonej wody (j.w.)
- dwa rentgenometry D-08
- dwa radiometry RBGT-62
- zestaw meteorologiczny Tretiakowa
- karabinek-granatnik kbkg wz. 60 z torbą na granaty nasadkowe
- karabinki AKS stanowiące uzbrojenie drużyny
- radiostacja R-105d
- indywidualny zestaw samochodowy IZS
- indywidualny pakiet przeciwchemiczny IPP-54M
- pakiet z odczynnikiem do przyrządzania roztworu odkażającego
- odzież ochronna OP-1 - po 2 komplety dla każdego z załogi (4 osoby)
- chorągiewki do ręcznego oznaczania terenu skażonego
Na poniższym zdjęciu stoją od prawej: GSP-1, DP-3B, 2x RBGT-62, 2x D-08, 2x przyrząd do pobierania prób materiałów skażonych, przyrząd pobierania prób skażonej wody, kolejny przyrząd pobierania prób materiałów skażonych i zestaw meteo Tretiakowa:
Ciąg dalszy - od prawej: radiostacja, torba na pironaboje, torby z odzieżą ochronną OP-1 i przed nimi zapakowane w papier IPP-54M, z lewej IZS:
W późniejszym okresie zastąpiono automatyczny sygnalizator skażeń GSP-1 nowszym modelem GSP-11:


Później rentgenometr DP-3B zastąpiono
DPS-68 - wczesną wersję tego przyrządu możemy zauważy na instruktażowym filmie "W pogodny dzień" (1976), omawianym przeze mnie na blogu w 2019 roku:
Zestaw ten wykorzystywał ciśnienie spalin do wypychania cieczy roboczej albo podciśnienie wytwarzane przez strumień spalin do zasysania pyłu:
Podłączano go do specjalnego króćca przyspawanego do rury wydechowej przed tłumikiem:
Węże tłoczne były znacznie grubsze niż w IZS:
W połowie lat 70. samochody GAZ-69 zostały zastąpione przez UAZ-469, zatem GAZ-69rs został zastąpiony przez UAZ-469rs. Odrestaurowany egzemplarz tego wozu można obejrzeć tutaj [
LINK].
Powyższy wpis jest jedynie szkicem, który w przyszłości będzie rozbudowywany i uzupełniany. Jeśli dysponujecie dodatkowymi informacjami o tym pojeździe, dajcie znać w komentarzach!
***
Zachęcam też do wspierania bloga, zarówno pośrednio, poprzez zakup dozymetrów [
LINK], jak i bezpośrednio, przez Patronite lub BuyCoffeeTo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!
[komentarz ukaże się po zatwierdzeniu przez administratora - treści reklamowe i SPAM nie będą publikowane!]