poniedziałek, 23 grudnia 2013

Ochrona radiologiczna - lektury

Właśnie przysłali mi dwie książki z lat 60., dotyczące ochrony radiologicznej. Są to typowe podręczniki, z dużą ilością tabel, wzorów i nawet zadaniami do rozwiązania. Pierwszy to:

Podręcznik ochrony radiologicznej, wyd.WNT 1967 r., autorzy - K. Broszkiewicz, Z. Jaworowski, T. Musiałowicz, Z. Smal, Z. Szot.

Główne rozdziały przedstawiają się, jak następuje:

  1. Podstawowe pojęcia z fizyki jądra atomowego i promieniowania
  2. Biologiczne działanie promieniowania jonizującego
  3. Dawka maksymalna promieniowania
  4. Ochrona przed promieniowaniem zewnętrznym i skażeniami wewnętrznymi
  5. Aparatura dozymetryczna ochrony zdrowia (skromny rozdział niestety)
  6. Wyposażenie pracowni izotopowych
  7. Odpady promieniotwórcze
  8. Skażenia i ich usuwanie
  9. Transport preparatów promieniotwórczych
  10. Zagadnienia organizacyjne ochrony radiologicznej

Książka jest aktualnie na warsztacie, ale od razu wygląda na wartościową pozycję, oczywiście biorąc poprawkę na postęp w nauce przez ostatnie 50 lat. Z drugiej strony, zajmując się starymi miernikami powinniśmy mieć i książki z epoki. Co ciekawe, jako przykład przenośnego radiometru pojawił się DP-11 z charakterystyczną długą sondą, ale opisany jako M1-56 (jeśli oznacza to model wypuszczony w 1956 r. to nawet by się zgadzało, pewnie była cywilna wersja). Poza tym sporo profesjonalnych (wówczas) mierników o oryginalnych nazwach - Karagacz, Kaktus i Efir :)
Na końcu bardzo cenna tabela z fizycznymi i biologicznymi właściwościami najpopularniejszych radioizotopów. To tak na szybko, teraz przejdźmy do drugiej książki:

Też wydana przez WNT, tym razem jeden autor:

K. Żarnowiecki - Podstawy ochrony radiologicznej (1963)

Grubość podobna, choć inne rozmieszczenie rozdziałów:

  1. Podstawowe wiadomości o promieniowaniu jądrowym
  2. Źródła zagrożenia promieniowaniem
  3. Bezpieczeństwo pracy w warunkach zagrożenia promieniowaniem
  4. Elementy układów i przyrządów pomiarowych
  5. Metody pomiarowe

 To wszystko. Na końcu też tablica izotopów :) Odnoszę wrażenie, że ten podręcznik jest mniej dokładny, albo przynajmniej ma inaczej rozłożony nacisk na różne aspekty. Cóż, poczytamy, zobaczymy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!