piątek, 13 grudnia 2013

Rentgenoradiometry DP-66 i DP-66M - recenzja

Ostatnio omówiłem radzieckie rentgenoradiometry serii DP-5. Teraz czas na krajowy produkt, będący (pradoodobnie) rozwinięciem radzieckiego pierwowzoru. Polskie mierniki są bardziej masywne, do zasilania potrzebują baterii R-20, umożliwiają ładowanie dozymetrów optycznych DKP-50 i wykorzystują aż 3 tuby GM (DOB-50, DOB-80 i STS-5, czyli wojskowy odpowiednik SBM-20). Obsługa i parametry pracy są uderzająco podobne - przełącznik zakresów w położeniu "K" uruchamia test baterii - strzałka powinna przejść na pole oznaczone czerwonym łukiem. Następnie zaczynają się zakresy, od najwyższego (do 200 R/h) aż do najniższego (od 0,05 mR/h). Sonda umożliwia pomiar promieniowania gamma oraz beta, choć, co ciekawe, w nowszej wersji (DP-66M) zrezygnowano ze skali w rozpadach na minutę, jednocześnie ulepszając sondę, która pozbawiona została ekranowania z folii aluminiowej i uzyskała szersze okienko pomiarowe. Miernik w nowszej wejrsji, podobnie jak jego następca DP-75, umożliwia tylko "indykację beta", czyli przybliżone oszacowanie skażenia. Podejrzewam, że ze względu na problematyczność obliczania aktywności beta postanowiono sobie dać z tym spokój :) Sonda w oryginalnym DP-66 miała kilka nacięć, pod którymi widoczna była folia z aluminium, jak się domyślam, tłumiąca słabszą betę. W pozycji Bx10 nad okienko pomiarowe nasuwał się mały otworek, ustawienia tego używano przy dużych natężeniach emisji, wówczas wynik należało pomnożyć przez 10 (miernik umożliwiał pomiar do 1 mln rozp,/min*cm2).

Z lewej DP-66, z prawej DP-66M - różnice zewnętrzne dotyczą skali i opisów pokrętła.

Pozostałe różnice między miernikami sprowadzały się do nowszej elektroniki w DP-66M. Kompletnie nie rozumiem zachwytów nad wyższością wyjścia słuchawkowego DP-66M, które "teraz umożliwia zliczanie impulsów". Stary DP-66 też umożliwiał, ale ten slogan często pojawia się u internetowych sprzedawców. Jedną z zalet miernika jest jego duża podaż na rynku, niezależnie od wersji (cena 50-100 zł). Oczywiście, mierniki sprzedawane z demobilu pozbawione są "źródełek" ze Sr-90, choć czasem na targu na Kole czy na prywatnych aukcjach spotkałem się z kompletnymi miernikami. "Kontrolka" taka emituje czystą betę, jej pierwotna aktywność wynosiła wg instrukcji 10µCi czyli 370 kBq, choć zważywszy na czas półrozpadu wynoszący 30 lat, emisja powinna być już o połowę słabsza.



W komplecie z miernikiem znajduje się niezbyt wygodny skórzany futerał (trudno upchnąć sondę z uchwytem), słuchawka na jedno ucho (niestety asymetrycznie obciąża słuch, przez co po dłuższych pomiarach ucho może rozboleć), śrubokręt, przystawka zasilania zewnętrznego (jak w DP-5), przdłużka do sondy, paski transportowe (jeden na szyję, drugi do przepasania się w pasie), zeszyt pracy i instrukcja obsługi.


Większość mierników dostępnych na rynku jest poprawnie skompletowanych, a często i nowych (nadmierna produkcja w okresie zimnej wojny), stąd za ok. 100 zł możemy stać się właścicielami solidnego i niezawodnego sprzętu :) Oczywiście, ciężar (2,8 kg) robi swoje, sama skrzynka jest bardziej objętościowa niż DP-5, a futerał trudniejszy do pakowania, co powoduje pewne uciążliwości przy pracy w terenie. Osobiście na eskapadę do Kowar czy Strefy wziąłbym DP-5, po dłuższej wędrówce czuje się każdy kilogram, zaś przedzieranie się przez krzaki łatwiejsze jest z mniejszym sprzętem. W dodatku rączka sondy zamontowana jest na stałe na kablu, przez co utrudnia jego upakowanie w przegrodzie pod futerałem. Miałem ze 3 egzemplarze tego miernika i ostatecznie, przez wzgląd na ergonomię, wybrałem DP-5B :)

Skala DP-66 pokryta farbą okresowego świecenia.

Skala DP-66M - włączone podświetlanie (po wyłączeniu świeci tak samo j.w.)
DP-66 - widoczna skala i zakresy w rozpadach / min*cm2.

DP-66M - tylko "indykacja beta".

Sonda pomiarowa DP-66 - widać masywniejszą osłonę niż w DP-66M i okienko pomiarowe zaklejone cienką folią aluminiową - słabsza beta się nie przeciśnie. U góry widoczna tuba GM typu DOB-80, pod spodem DOB-50, obie odpowiedzialne za wyższe zakresy - STS-5 od najczulszego została wymontowana do zdjęcia.
   
Tuba G-M typu DOB-50 odpowiedzialna za wyższe zakresy (razem z DOB-80 po drugiej stronie płytki).

Tuba GM typu DOB-50 i po drugiej stronie STS-5 odpowiedzialna za najczulsze zakresy.

Pancerna przesłona sondy pomiarowej - jednak w DP-66M rozwiązano to lepiej :)

Poniżej fragmenty oryginalnej instrukcji z danymi technicznymi:




10 komentarzy:

  1. posiadam DP-66 i jestem z niego zadowolony tylko jak zwróciłeś na to uwagę pancerna sonda strasznie ciężka i niewygodna zamierzam wymienić obudowę z pancernej na tą z DP-66m i ten blog mnie zmotywował do zakupu DP-66

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam, zastanawiam się nad zakupem tego sprzętu. Na allegro dostępne są w cenie do 100 zł (np. http://allegro.pl/licznik-geigera-miernik-promieniowania-dp-66-i6650426616.html), przy czym sprzedawcy na ogół wskazują, że przyrządy nie są sprawdzone pod kątem sprawności (tj. nie wiadomo czy urządzenie działa). Czy mógłbym prosić o poradę, czy warto kupić takie urządzenie? O co spytać sprzedawcę przed zakupem, żeby upewnić się czy miernik jest sprawny? Czy w razie czego można uszkodzony sprzęt tanim kosztem naprawić? Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością warto, gdyż są to solidnie wykonane mierniki o bardzo szerokim zakresie pomiarowym. Co do sprawności, pewnie sprzedawcom nie chce się testować każdego egzemplarza z osobna, zwłaszcza przy dużych ilościach, więc raczej nie spełnią prośby o włożenie baterii i przetestowanie. Co do serwisu, na Allegro jest sporo części zamiennych z wojskowych zapasów - sprzęt ma budowę modułową i te moduły są do nabycia za kilka złotych. Tuby Geigera STS-5 odpowiedzialne za najczulszy zakres też są do kupienia, tak samo jak te od wyższych. Najtrudniej obecnie o sam amperomierz, ale on akurat rzadko siada.
      Myślę, że rozwiazaniem może być prawo konsumenta do zwrotu towaru w ciągu 14 dni od daty zakupu bez podania przyczyny - obecnie wymóg prawny. Mam nadzieję, że pomogłem :)

      Usuń
  3. Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :) Chcę zbadać mury w domu oraz działkę (duża zachorowalność na raka mieszkańców sąsiednich budynków) i długo zastanawiałem się nad zakupem jednego z nowych mierników. Nie wiedziałem jednak, który wybrać, poza tym ceny były odstraszające. Jutro zamówię DP-66, który wydaje mi się najlepszym rozwiązaniem. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. I co z tym opomiarowaniem działki wyszło? Jeśli coś jest nie tak, to ten miernik na zakresie najczulszym, 0.5 mR/h już powinien coś pokazać. Czyżby coś było niedobrego? Jeśli jest zauważalnie za duża zachorowalność na raka w okolicy to przede wszystkim zmierz wszystkie źródła wody pitnej w tej okolicy, może gdzieś leży od setek lat jakiś naturalny pokład np. tlenku uranu, woda przesącza się, a potem ludzie ją piją i raczysko szaleje. Wypadałoby też pogadać z kimś z lokalnego cmentarzyka, niech da kosteczki do opomiarowania, najlepiej kości twarde i mocne, jak piszczele czy kości udowe, tam, jeśli już powinno się coś, co złe, odłożyć i siać. Ale możliwe, e za to raczysko wśród mieszkańców nie odpowiada po prostu najgorszy "izotop" rakotwórczy w naszym kraju - czyli po prostu azbest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zwłaszcza że czynników rakotwórczych jest bardzo wiele, może to być np. skażenie wody różnymi chemikaliami (np. benzenem, dioksynami), skażenie powietrza, a nawet niektóre produkty żywnościowe (peklowane mięso, w którym tworzą się N-nitrozoaminy). Co ciekawe, popularne do niedawna olszówki powodowały, po dłuższym spożywaniu, objawy podobne do białaczki - http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/urazy-wypadki/olszowka-krowiak-podwiniety-to-grzyb-trujacy-objawy-zatrucia-olszowka_37659.html

      Usuń
  5. Witam chce kupić DP 66, mam pytanie czy do oznaczania stopnia promieniowania minerałów będzie mion pomocny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, gdyż posiada zarówno bardzo czułe zakresy do słabo aktywnych próbek,niewiele przekraczających tło naturalne, jak i zakresy wyższe, do tych bardziej radioaktywnych.Praktycznie nie da się znaleźć minerału, który by przekroczyć mógł najwyższy zakres w tym mierniku.

      Usuń
  6. Czy skrzynka po DP-66 może być w jaki kolwiek skażona i nie powinna być używana w innym celu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinna, więc jak się ją dobrze wyczyści (odkurzy, przemyje detergentem) to można stosować do innych celów.

      Usuń

Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!