Ukraińska firma Ecotest (https://ecotestgroup.com/) oferuje szeroką gamę sprzętu dozymetrycznego, przeznaczonego głównie do użytku profesjonalnego. Spośród produktów firmy od wielu lat wyróżniają się dozymetry “Terra”, które na chwilę obecną (maj 2025) występują łącznie w sześciu wersjach, oznaczonych tym samym kodem MKS-05:
- MKS-05 Terra (czarna, tzw. iracka, do użytku wojska i służb)
- MKS-05 Terra-P (żółta, cywilna, z trybem uśpienia, pomiar beta w tych samych jednostkach co gamma)
- MKS-05 Terra-P+ (żółta, cywilna, z rozszerzonym zakresem i trybem pomiaru beta w rozp/min/cm2)
- MKS-05 Terra Bluetooth (czarna, z wielorzędowym ekranem i łącznością Bluetooth)
- MKS-05 Terra-P+ zmodyfikowana (żółta, z dużym ekranem jak wersja Bluetooth)
- MKS-05 Terra-N (zielona, odmiana czarnej MKS-05 przeznaczona na rynek japoński)
Dziś mogę przedstawić model Terra P+ w jego starszej wersji, która jest masowo wyprzedawana z uwagi na pojawienie się modelu z dużym wyświetlaczem, stosowanym też w modelu Terra Bluetooth.
Prezentowany dozymetr jest hybrydą cywilnej wersji Terra-P, znanej z wycieczek do Czarnobyla, i wojskowej Terry MKS-05 w czarnej obudowie, zwanej przez pasjonatów Terrą "iracką". Cechy przejęte z poszczególnych modeli przedstawiają się następująco:
- Terra "iracka":
- mały czterocyfrowy wyświetlacz bez dodatkowych znaków
- diody sygnalizujące tryb pracy
- tryb pomiaru strumienia cząstek beta
- podświetlenie wyświetlacza czerwoną diodą
- reset progów alarmowych po wyłączeniu zasilania
- Terra P:
- okienko w ekranie licznika zasłonięte cienką ołowianą folią
- żółta obudowa
- zakres pomiaru mocy dawki gamma rozszerzono do 5000 µSv/h (Terra-P: 999,9 µSv/h, Terra "iracka": 9999 µSv/h)
Można więc uznać, że Terra P+ to tak naprawdę Terra "iracka", w której odrobinę ograniczono czułość na najsłabsze źródła tą samą metodą, co w modelu Terra P i jednocześnie zmniejszono zakres pomiarowy o połowę w stosunku do wersji "irackiej" (nadal jest on pięciokrotnie wyższy niż Terry P).
W sumie w tym miejscu mógłbym zakończyć recenzję, odsyłając do opisów obu dozymetrów, omawianych na blogu w latach ubiegłych (Terra "iracka" - LINK, Terra P - LINK). Przedstawię jednak pokrótce cechy wyróżniające Terrę P+.
***
Pierwsza rzecz - czułość. Powinna być nieco niższa z uwagi na osłonięcie licznika G-M cienką folią ołowianą, która zakrywa go nawet jak zdejmiemy klapkę filtra, aczkolwiek testy, przynajmniej na silniejszych źródłach, nie dały jednoznacznego rezultatu. Przykładem może być ten kałamarz z wysokoaktywną pomarańczową glazurą uranową - odczyt od lewej: tryb gamma z klapką, tryb gamma bez klapki, tryb beta bez klapki.
Dla porównania to samo źródło mierzone Terrą Bluetooth:
Jak widzimy, odczyt w trybie pomiaru aktywności beta jest praktycznie identyczny, w trybie gamma (z klapką i bez) wynik jest nieznacznie mniejszy. Podobne wyniki uzyskałem przy żółtej glazurze uranowej o znacznie niższej aktywności.
Z kolei przy wysokich poziomach promieniowania gamma (oczywiście mierzonego z założonym filtrem) ekranowanie licznika sprawdza się bardzo dobrze. Podczas pomiaru mocy dawki od jodu-131 w tarczycy (2 tygodnie po podaniu 15 mCi) pomiar na powierzchni skóry wyniósł 740 µSv/h, podczas gdy okienkowy Ludlum 26-1 z filtrem gamma pokazał 940 µSv/h, przeznaczony do wysokich poziomów promieniowania RK-21-1C - 896 µSv/h, a RK-67 ok. 800 µSv/h. Niestety nie prowadziłem pomiarów Terrą P+ od razu po podaniu jodu, kiedy wynik mógł sięgać nawet 2000 µSv/h (większość dozymetrów pokazywała odczyt powyżej 999 µSv/h w odległości 20 cm od skóry).
Druga rzecz to resetowanie progów alarmu. Ta cecha dozymetru bardzo irytuje, a jedynym remedium jest zostawienie dozymetru cały czas włączonego po ustawieniu wyższego progu lub wyłączeniu alarmu progowego przez ustawienie wartości 000,0. Na szczęście baterie starczają na ok. 1000 godzin pracy, czyli 41,66 dnia. To bezsensowne resetowanie progu mają wszystkie Terry za wyjątkiem modelu Bluetooth, przy czym w modelu Terra P możemy uniknąć resetu dzięki trybowi uśpienia, w którym dozymetr wytrzyma nawet pół roku na jednym komplecie baterii.
***
Czas zatem na podsumowanie. Moim zdaniem Terra P+ to najsłabszy dozymetr z całej serii, którego opracowanie chyba nie zostało do końca przemyślane przez producenta. Tak jak pisałem na wstępie, jest to praktycznie Terra "iracka", tylko z mniejszym zakresem pomiarowym i z licznikiem osłoniętym cienkim metalem nawet przy zdjętej klapce filtra. Lepiej więc kupić Terrę "iracką", jeśli zależy nam na niskiej cenie, pomiarze beta i wysokim zakresie, albo zwykłą Terrę P, gdy wystarczy zakres do 999 µSv/h i betę chcemy tylko indykować ("mierzyć" w jednostkach mocy dawki), zaś dozymetr zapamięta próg dzięki trybowi uśpienia. Ostatnią opcją jest zakup Terry Bluetooth, która jest najwyższym modelem z całej serii, ma odsłonięty licznik i zapamiętuje progi, a do tego może zapisywać wyniki pomiarów i łączyć się z telefonem czy komputerem.
Zestawienie wad i zalet przytaczam w oderwaniu od reszty serii Terra:
Plusy:
- duży zakres pomiarowy
- dobra czułość na większość "domowych" źródeł
- długi czas pracy na jednym komplecie baterii
Minusy
- resetowanie progu alarmu po wyłączeniu dozymetru
- brak wskaźnika baterii
- brak podświetlenia wyświetlacza
Ta recenzja praktycznie kończy omawianie dozymetrów Terra na blogu. Pozostała co prawda nowsza wersja Terry P+, mająca wyświetlacz jak model Bluetooth, jednak praktycznie dubluje one tą wersję, a przy tym jest rzadka i droga. Pomijam też Terrę N na rynek japoński, która jest de facto Terrą "iracką" tylko w zielonej obudowie i z napisami po japońsku. Przyznam, że nigdy nie byłem fanem tej serii dozymetrów, ale w swoich recenzjach starałem się dążyć do obiektywizmu.
Jeśli macie uwagi co do powyższej recenzji, dajcie znać w komentarzach!
***
Zachęcam też do wspierania bloga, zarówno pośrednio, poprzez zakup dozymetrów [LINK], jak i bezpośrednio, przez Patronite lub BuyCoffeeTo






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!
[komentarz ukaże się po zatwierdzeniu przez administratora - treści reklamowe i SPAM nie będą publikowane!]