27 stycznia, 2026

Niebieska glazura uranowa

Związki uranu, stanowiące odpad w kopalniach srebra, przez długi czas były gromadzone na hałdach, gdyż nie miały praktycznego zastosowania. Wkrótce jednak odkryto, że hałdy te nabierają różnych żywych kolorów, a gdy wyczerpano zasoby rudy srebra, zaczęto przerabiać materiał z hałd, by uniknąć bezrobocia. Wówczas rozpoczęto stosowanie uranu do barwienia szkła (tzw. szkło uranowe), a także glazury na wyrobach ceramicznych.
Kolor glazury uzyskiwany dzięki związkom uranu zależał od stężenia jonów diuranianowych U2O7, i zmieniał się wraz ze wzrostem stężenia w kierunku czarnego [LINK]:
Nie jestem przekonany co do słuszności tych wyliczeń, szczególnie że to pomarańczowa glazura wykazuje największą aktywność powierzchniową, czarna średnią, zaś zielona dosyć niską, niewiele większą niż żółta. Temat wymaga dalszego zbadania. 

Do tej pory myślałem, że znam już wszystkie kolory, jakie mogą być osiągnięte przez dodatek związków uranu do glazury ceramicznej. Ostatnio jednak, dosłownie dzień przed 12. rocznicą bloga, znalazłem na targu wazonik z glazurą w kolorze... niebieskim.



Wyszukany został metodą "na przyrządy" za pomocą "żelazka" RKP-1-2. Odczyt sięgał końca I zakresu, więc był wystarczająco wyraźny, by zdecydować o zakupie.

20 stycznia, 2026

Reaktor EWA na archiwalnych fotografiach

Rok 1955 przyniósł odprężenie w stosunkach międzynarodowych, ograniczenie prób jądrowych oraz odtajnienie technologii nuklearnej, co umożliwiło jej cywilne zastosowanie. Powstała wówczas atomistyka, czyli dziedzina nauki zajmująca się pokojowym wykorzystaniem energii jądrowej. Niedługo potem ZSRR zaoferował krajom socjalistycznym zakup reaktorów typu WWR-S. Egzemplarz zakupiony przez Polskę został uruchomiony, po dwuletniej budowie, w 1958 r. Nazwano go EWA, co jest skrótem słów "eksperymentalny, wodny, atomowy". Nie będę tu streszczał jego historii ani parametrów, gdyż reaktor ma bogatą literaturę, w tym rozbudowany wpis na Wikipedii [LINK]. W niniejszym wpisie chciałbym skupić się na archiwalnych zdjęciach reaktora i występującym na nim sprzęcie dozymetrycznym. Wszystkie prezentowane zdjęcia pochodzą z zasobu Narodowego Archiwum Cyfrowego i można je znaleźć w serwisie Szukaj w Archiwach.

Zacznijmy od sterowni, sfotografowanej w sierpniu 1959 r. przez fotoreportera Wojskowej Agencji Fotograficznej (WAF). Od razu rzuca się w oczy przyrząd z prawej strony:


15 stycznia, 2026

Urządzenie rozpoznania chemicznego i radiologicznego PRChR-M (GO-27)

O przygotowaniach do konfliktu nuklearnego w PRL-u pisałem w roku 2017 [LINK], osobno przedstawiłem też zabezpieczenia pojazdów pancernych przed czynnikami rażącymi broni jądrowej [LINK]. Omawiałem tam radiometryczny blok ochronny RBZ-1 stosowany w czołgach T-55A i PT-76, dziś zaś chciałbym przedstawić radziecki "zmodernizowany przyrząd rozpoznania chemicznego i radiologicznego" (pribor radiacionnoj i chimiczeskoj razwiedki - modernizirowannyj, PRChR-M), model GO-27. Jest to urządzenie o tyle ciekawe, że wykrywa nie tylko promieniowanie gamma, ale również bojowe środki trujące z grupy związków fosforoorganicznych, i w obu przypadkach uruchamia instalacje uszczelniające i filtrowentylacyjne. Dodatkowo pomiar promieniowania odbywa się w dwóch trybach: wykrywania promieniowania natychmiastowego pochodzącego z wybuchu jądrowego oraz wykrywania promieniowania od skażeń promieniotwórczych terenu.

https://specoborona.ru/catalog/pribory_radiatsionnogo_kontrolya/go_27/

Poniższy wpis jest przetłumaczonym automatycznie, a następnie zredagowanym i zilustrowanym przeze mnie fragmentem oryginalnej instrukcji obsługi, zamieszczonym na Forum RHBZ. Z tego względu mogą pojawić się niedoskonałości stylistyczne czy pewne nieścisłości - w razie ich wykrycia proszę o kontakt przez formularz bloga.

10 stycznia, 2026

Dozymetr Terra P+ (starsza wersja)

Ukraińska firma Ecotest (https://ecotestgroup.com/) oferuje szeroką gamę sprzętu dozymetrycznego, przeznaczonego głównie do użytku profesjonalnego. Spośród produktów firmy od wielu lat wyróżniają się dozymetry “Terra”, które na chwilę obecną (maj 2025) występują łącznie w sześciu wersjach, oznaczonych tym samym kodem MKS-05:

05 stycznia, 2026

Dozymetr Binar-1

Ten dozymetr jest jednym z wielu prostych kieszonkowych mierników promieniowania, produkowanych dla ludności po katastrofie w Czarnobylu. Producentem były zakłady PNIISU w Tule, a prezentowany egzemplarz opuścił fabrykę we wrześniu 1993 r.

http://forum.rhbz.org/topic.php?forum=2&topic=444

Przyrząd mierzy promieniowanie gamma w zakresie 0,1-99,99 µSv/h (10-9999 µR/h), powinien też rejestrować silniejszą emisję beta. 

30 grudnia, 2025

Dozymetry na zdjęciach Wojskowej Agencji Fotograficznej

Wojskowa Agencja Fotograficzna (WAF) powstała w 1947 r. i zapewniała serwis fotograficzny dla prasy i wydawnictw wojskowych, później również i cywilnych. Fotoreporterzy WAF dokumentowali szeroko rozumiane życie wojska (ćwiczenia, uroczystości, sprzęt, życie w koszarach) i przygotowywali materiały szkoleniowe (np. slajdy omawiane w zeszłym roku - LINK). Prowadzono również cywilny serwis, uwieczniając architekturę, przemysł, rolnictwo, handel, życie codzienne itp. Agencja przestała działać w 1991 r., zaś jej zasób trafił najpierw do Centralnego Archiwum Wojskowego, a później do Archiwum Dokumentacji Mechanicznej, w 2008 r. przekształconego w Narodowe Archiwum Cyfrowe. 

Zdjęcia WAF można oglądać i pobierać w dużej rozdzielczości z serwisu Szukaj w Archiwach [LINK], można tam również zgłaszać uwagi do opisów, które po weryfikacji są uwzględniane przez archiwistów. 

Fotografie WAF stanowią prawdziwą kopalnię wiedzy o sprzęcie wykorzystywanym przez Siły Zbrojne PRL, potocznie zwane Ludowym Wojskiem Polskim (LWP). Nie zabrakło na nich również sprzętu dozymetrycznego, któremu poświęcę niniejszy wpis.  


25 grudnia, 2025

Dozymetr Voltcraft HS-035 (Pripyat w dystrybucji Conrada)

Niemiecka firma Conrad Electronic została założona w 1923 r. przez Maxa Conrada jako sklep z akcesoriami radiowymi "Radio Conrad". Jego syn Werner Conrad przejął w 1936 r. prowadzenie firmy i rozwinął asortyment wkrótce o sprzęt fotograficzny i telewizyjny. Po II wojnie światowej firma została przeniesiona ze zrujnowanego Berlina do Hirschau. W 1954 r. z inicjatywy syna Wernera, Klausa, firma wprowadziła sprzedaż wysyłkową, usprawnioną w 1976 r. przez pierwszy system komputerowy do adresowania przesyłek. Rok 1988 przyniósł biuro w Hongkongu, powstały też spółki zależne w Europy. Firma cały czas pozostała w rękach rodziny Conradów - w 1993 r. przejął ją syn Klausa, Werner, jest to więc już czwarte pokolenie właścicieli. W 1997 r. rozpoczęto handel online. Firma oferuje aparaturę elektroniczną, w tym pomiarową, znanych marek, jak np. Fluke, FLIR, Weller, HellermannTyton, Eaton, LAPP, EA Elektro Automatik, TDK-Lambda, Werma Signaltechnik, Microsoft, Philips, Samsung, Bosch, LG, Osram czy Canon. Conrad ma też marki własne, takie jak Voltcraft, Toolcraft, Modelcraft, Reely, Conrad Energy, C-Control, Renkforce, Eurochron, Speaka. I właśnie na marce Voltcraft chciałbym się dzisiaj skupić. 

Marka ta bowiem pojawiła się już na blogu przy okazji omawiania niezbyt udanego Voltcraft Gamma Check A [LINK], wspominałem też, że sygnowała dozymetry Prypeć i RKSB-104 przeznaczone na rynek zachodni. Prypeć występował jako Voltcraft HS-035, a RKSB-104 jako HS-036. Przyrządy te niestety bardzo rzadko pojawiają się na rynku wtórnym, ale dziś mogę przedstawić Voltcraft HS-035. 


20 grudnia, 2025

Indykator promieniowania DRS-01I

Ten indykator jest bliźniaczą konstrukcją z dozymetrem DKS-04, omawianym przeze mnie w 2018 r. [LINK]. Ma z nim wspólny licznik G-M i jego kadmową osłonę, dolną połowę obudowy z przełącznikami i kratką, jak również ładowarkę. Opracowano go, tak jak DKS-04, w połowie lat 80, a niektórzy widzą w nim poprzednika tego dozymetru. Jednak moim zdaniem są to dwa odrębne przyrządy o nieco innym przeznaczeniu.

DRS-01I, tak samo jak DKS-04, przeznaczony jest do użytku profesjonalnego. Służy do orientacyjnej oceny mocy dawki ekspozycyjnej promieniowania gamma, indykowania aktywności beta oraz strumienia neutronów termicznych, sygnalizuje też przekroczenie jednego z 10 zaprogramowanych fabrycznie progów mocy dawki. 

15 grudnia, 2025

Dozymetr PCE-RAM 10 Radiation Scanner

Ten dozymetr zwrócił moją uwagę już kilka lat temu, jednak wysoka cena sprawiała, że długo odkładałem zakup na rzecz profesjonalnych przyrządów. Dziś, dzięki uprzejmości Czytelnika (pozdrowienia!) mam wreszcie możliwość przetestowania tego sprzętu. 

Na początek kwestia nazewnictwa. Miernik występuje pod różnymi nazwami:

Jest to jednak ta sama konstrukcja, o identycznych parametrach, obudowie i sposobie obsługi. Producentem jest chińska firma Shenzhen Everbest Machinery Industry Co. Ltd, sygnująca swoje wyroby marką CEM (https://www.cem-instruments.com/en/content-id-498) i dystrybuująca je za pośrednictwem oddziałów austriackiej firmy PCE Electric GmbH (https://www.pce.pl/pce-polska/). Shenzhen oferuje bardzo szeroką gamę przyrządów pomiarowych, kamer termowizyjnych, wykrywaczy gazu, dalmierzy itp. Mamy więc tu kolejny przykład producenta, dla którego sprzęt dozymetryczny stanowi jedynie niewielki procent łącznej produkcji. Takim miernikom brakuje zwykle "kropki nad i" w porównaniu z produktami firm specjalizujących się w dozymetrii i ochronie radiologicznej (Automess, Victoreen). 


10 grudnia, 2025

Rentgenometr pokładowy DP-3 (bez litery)

Miernik ten jest pokładowym przyrządem dozymetrycznym do pomiaru bardzo wysokich poziomów promieniowania w warunkach wojny jądrowej (do 500 R/h). Przyrząd występuje łącznie w czterech głównych wersjach, z których niektóre miały jeszcze swoje warianty:

  • DP-3 - opisany na Forum RHBZ jako "wersja specjalna", bez przycisku "test" i bez kabli połączeniowych w zestawie, z zakręcaną oprawką szkła mikroamperomierza i zakręcanymi oprawkami żarówek sygnalizacyjnych i z zakręcanym gniazdem do podłączenia imitatora promieniowania
  • DP-3A-1 - wersja ze zmienioną elektroniką, z przyciskiem "test", bez kabli w zestawie (UWAGA! Cyfra 1 oznacza pulpit pomiarowy, sonda od tej wersji ma oznaczenie DP-3A-2, numery te nie oznaczają wersji/wykonania jak w polskich miernikach), występuje w dwóch odmianach:
    • lądowa - malowana na szaro
    • lotnicza - malowana na czarno, czerwona lampka z przesłoną zmniejszającą średnicę
  • DP-3B - najpopularniejszy model, z przyciskiem "test" i kablami w zestawie (długość 66, 90 lub 400 cm), występujący w czterech odmianach:
    • starsza - skala półkolista, bez farby okresowego świecenia
    • starsza lotnicza - skala j.w., obudowa malowana na czarno, czerwona lampka z przesłoną zmniejszającą średnicę, w gnieździe zasilania 2 styki, a nie 4.
    • nowsza - skala prostokątna, z farbą okresowego świecenia, inne wytłoczenia krawędzi przedniego panelu
    • nowsza lotnicza - j.w., czerwona lampka z przesłoną zmniejszającą średnicę
  • T-DP-3B - wersja treningowa, z dodatkowym pulpitem dla instruktora, który ustawiał "moc dawki", która następnie miał "zmierzyć" kursant, sonda była pustą plastikową atrapą.
Starszą wersję DP-3B opisywałem na początku istnienia bloga [LINK], następnie niedawno opisałem nowszy wariant tego modelu [LINK]. Dziś chciałbym przedstawić najstarszy przyrząd z tej serii, o którym jest bardzo mało informacji, nawet w rosyjskim internecie.

Miernik jest opisany po prostu DP-3 i jego ogólny układ jest taki sam jak DP-5A i B - składa się z pulpitu pomiarowego i sondy z komorą jonizacyjną:

05 grudnia, 2025

Indykator promieniowania EKO-1 produkcji Polon-Gdańsk

Gdański oddział Zjednoczonych Zakładów Urządzeń Jądrowych "Polon" w 1993 r. przekształcił się w Pracownię Projektowo-Usługową "Polon Ekolab" (http://www.polon-ekolab.com.pl/) znaną z serii przyrządów dozymetrycznych nazwanych "EKO" i oznaczanych literami alfabetu (EKO-C, EKO-D, EKO-P, EKO-S). Nieliczne z nich, jak np. EKO-D, były opracowane jeszcze w gdańskim "Polonie", a następnie rozwijane przez "Ekolab". Do tych przyrządów zalicza się też prezentowany dziś EKO-1, model obecnie praktycznie zapomniany.

Indykator promieniowania EKO-1 zwraca uwagę nietypowym numerowym nazewnictwem modelu, które nie było już później kontynuowane - wszystkie znane mi produkty Ekolabu mają oznaczenie literowe:
  • EKO-C - monitor skażeń radioaktywnych z licznikiem okienkowym SBT-10A lub, w nowszej wersji, typu pancake
  • EKO-C/s - j.w. z dodatkowym gniazdem sondy scyntylacyjnej SSA-1P
  • EKO-D - radiometr beta gamma z sygnalizacją progową, który zaraz omówię
  • EKO-D/p - j.w. tylko bez dźwiękowej sygnalizacji impulsów i opcji zmiany jednostki pomiaru, ale za to ze zmienną stałą czasową
  • EKO-I - radiometr inspekcyjny w kształcie latarki, wykorzystujący licznik okienkowy
  • EKO-ID - dawkomierz - sygnalizator przekroczenia dawki, w rodzaju ALDO-10 (brak informacji na stronie producenta)
  • EKO-K - dozymetr komorowy promieniowania gamma, w układzie przypominającym dawne RKL-60, RKLG-62 czy DK-3
  • EKO-OD - miniaturowy dawkomierz osobisty (z wyświetlaczem) z sygnalizacją progową
  • EKO-P - miernik mocy dawki gamma z sygnalizacją progową
  • EKO-S - miniaturowy sygnalizator progowy (bez wyświetlacza), sygnalizujący przekroczenie jednego z 3 fabrycznie ustawionych progów
  • EKO-S/k - miniaturowy sygnalizator progowy (bez wyświetlacza), sygnalizujący przekroczenie jednego, ustawionego fabrycznie progu (wyprodukowano tylko małą serię)
  • EKO-S/p - sygnalizator progowy przenośny, wyposażony tylko w sygnalizację dźwiękową
  • EKO-S/s - sygnalizator progowy stacjonarny zasilany z sieci 220 V
  • EKO-W - radiometr gamma do pracy w trudnych warunkach, wygląda na wzmocnioną wersję radiometru EKO-D bez możliwości pomiaru promieniowania beta i z wyświetlaczem w innym miejscu

 Tyle tytułem wstępu i systematyki, przejdźmy do omawiania naszego przyrządu.

30 listopada, 2025

Radiometr Victoreen Model 470 Panoramic

Amerykańska firma Victoreen (https://www.victoreen.com/) jest jednym z wiodących producentów profesjonalnego sprzętu dozymetrycznego. Do tej pory na blogu omawiałem przeznaczony dla obrony cywilnej model CDV-715, przy okazji przytaczając historię firmy, oraz laboratoryjny radiometr Victoreen 190. Dziś z kolei przedstawię Model 470 Panoramic. Jest to jeden z typowych przenośnych radiometrów z komorą jonizacyjną, mających charakterystyczną obudowę w kształcie pistoletu. Po raz pierwszy zastosowano ten układ w mierniku Victoreen "Cutie Pie" z 1947 r., a w Polsce był stosowany choćby w radiometrach RKL-60, RKLG-62 czy DK-3.

Detektorem promieniowania jest powietrzna niehermetyczna komora jonizacyjna wykonana ze styropianu o objętości 275 cm3, umieszczona w plastikowej osłonie ze zdejmowaną pokrywką. 

24 listopada, 2025

Dwunasty rok na blogu

Ten rok upłynął pod znakiem profesjonalnych dozymetrów sprowadzanych z Japonii i generalnie radiometrów z licznikiem okienkowym. Aktywność twórcza wykazywała pewne fluktuacje, zdarzył się nawet, po raz pierwszy w historii bloga, dwutygodniowy okres bez wpisu, załatany po pół roku notką, a właściwie dwiema, takimi Easter eggs (znajdziecie je?). Z kolei pod koniec roku nastąpiło gwałtowne przyspieszenie, kiedy to równolegle pracowałem nad siedmioma (!) recenzjami dozymetrów konstrukcji Karola.


Teraz, jak co roku, czas na statystyki:

  • Łączna liczba wyświetleń - 1945325
  • Liczba postów łącznie z rocznicowym - 862
  • Przeciętna liczba wyświetleń - 400 dziennie
  • Komentarze - 1338
  • Obserwatorzy - 59
  • Zmiany na blogu:
  • Profil bloga na Instagramie (@radioaktywny1986) tak jak do tej pory służy promocji bloga, nawiązywaniu kontaktów, jak również przedstawianiu znalezisk, w tym takich, o których nie robię osobnego wpisu na blogu. W dniu rocznicy bloga statystyki Instagrama przedstawiają się następująco:
    • posty - 1563
    • obserwujących - 1113

17 listopada, 2025

Rentgenometr pokładowy DP-3B - nowsza wersja

Ten przyrząd w jego starszej wersji omawiałem na samym początku istnienia bloga, kiedy przez prawie dwa miesiące pisałem posty każdego dnia [LINK]. Ponieważ tamten jest dosyć skrótowy i wymaga melioracji, dziś przedstawię nowszą wersję DP-3B, ale tak, jakbym opisywał ten miernik pierwszy raz.

Na początek przypomnę podstawowe dane tego przyrządu. 

Rentgenometr pokładowy DP-3B (рентгенметр бортовой ДП-3Б) należy do serii radzieckich wojskowych przyrządów dozymetrycznych oznaczonych literami DP (dozimetriczeskij pribor) i numerem, których systematykę przedstawiłem w osobnym wpisie [LINK].

Przyrząd jest przeznaczony do montażu w samochodach, wozach bojowych, czołgach, samolotach i śmigłowcach. Detektor promieniowania stanowi komora jonizacyjna umieszczona w zewnętrznej sondzie. Zakres pomiarowy 0,1-500 R/h podzielony na 4 podzakresy. Zasilanie odbywa się z sieci pokładowej prądu stałego o napięciu 12 V (+/- 1 V) lub 24 V (+3/-2 V).

11 listopada, 2025

Radioaktywny "odpromiennik" wycofany z Aliexpress

Dalekim echem "radowego szaleństwa" z lat 20. XX wieku jest obecnie teoria "energii skalarnej" i "jonizacji ujemnej", opierająca się na stosowaniu różnego rodzaju "odpromienników" i źródeł jonów ujemnych. Mają one chronić przed szkodliwym wpływem pola elektromagnetycznego (EMF) emitowanego przez urządzenia elektroniczne w naszym otoczeniu. W rzeczywistości większość tych cudeniek... sama promieniuje, gdyż zawiera tor-232, na szczęście w niewielkiej ilości. 

Gadżety te są dostępne w serwisie Aliexpress jako:

Dziś chciałbym przedstawić bardzo popularny wzór odpromiennika w postaci plastikowej nalepki z symbolem "energii skalarnej":

Do niedawna był sprzedawany masowo na Aliexpress w opakowaniach zbiorczych po 6 sztuk:

06 listopada, 2025

Radiometr scyntylacyjny SR-2

Ten przyrząd można uznać za scyntylacyjną wersję omawianego niedawno SCM-3, z którym dzieli obudowę i mikroamperomierz, skrzyżowaną z UDAR-2, od którego zaczerpnął dodatkowy wyświetlacz.

Zanim przystąpię do testów, oddaję głos Konstruktorowi:

SR-2 jest radiometrem cyfrowym z wizualizacją wyniku pomiaru za pomocą wskaźnika wychyłowego. Jest nieco podobny do połączenia radiometru UDAR-2 z sondą scyntylacyjną.

Radiometr jest czuły na promieniowanie gamma, w tym wykazuje także wysoką czułość na niskie energie w okolicach 50 keV. 

31 października, 2025

Sonda od DP-66 przystosowana do radiometrów uniwersalnych

Na tą sondę trafiłem przypadkowo, przeglądając oferty na eBay. Była w zestawie z radiometrem uniwersalnym od brytyjskiego sprzedawcy. 


Jest to typowa sonda od wojskowego rentgenoradiometru DP-66, w dodatku nieco sfatygowana, do której podłączono kabel koncentryczny z wtykiem BNC. Dzięki temu sonda będzie współpracować z radiometrami typu RUST, URL, URS, UDR, UDAR i wszystkimi innymi z tym złączem.

26 października, 2025

Radiometr SCM-3 z licznikiem SBT-10A

Ten przyrząd można uznać za swoistą hybrydę SCM-2 (obudowa), UDAR-1 (mikroamperomierz i diody) i EKO-C (licznik).

Najpierw oddam głos Konstruktorowi:

SCM-3 (Surface Contamination Monitor) jest radiometrem cyfrowym z wizualizacją wyniku pomiaru za pomocą wskaźnika wychyłowego. Można powiedzieć, że wizualnie jest to połączenie radiometru UDAR-1 i licznika SBT-10A w jednej obudowie.

Radiometr jest czuły na promieniowanie gamma, nisko- i wysokoenergetyczną betę i częściowo na wysokoenergetyczną alfę, podobnie jak EKO-C.

20 października, 2025

Radiometr GEM-100

Prezentowany dziś radiometr jest przyrządem dosyć zagadkowym, gdyż nie ma o nim zbyt wielu informacji w internecie. Podejrzewam, że produkowała go brytyjska firma GEM Scientific (https://www.gemscientific.co.uk/), ale nie mam pewności Obecnie w ofercie firmy brak sprzętu dozymetrycznego, ale jest wyposażenie laboratoryjne oraz inny sprzęt pomiarowy (mierniki wilgotności, anemometry itp.).

GEM-100 mierzy aktywność powierzchniową emiterów alfa, beta i gamma za pomocą wysokoczułego okienkowego licznika G-M. Licznik umieszczony jest w zewnętrznej sondzie, połączonej spiralnym przewodem z pulpitem pomiarowym.

14 października, 2025

Dozymetr Fukushima

Ten dozymetr, konstrukcji Karola, wzorowany jest na kultowym już mierniku RKS-20.03 "Prypeć" (Pripyat'), a jego nazwa upamiętnia znaną wszystkim katastrofę w japońskiej elektrowni jądrowej Fukushima Dai-Ichi z marca 2011 r.

Tradycyjnie najpierw oddaję głos Konstruktorowi:

Radiometr FUKUSHIMA służy do pomiaru promieniowania gamma w szerokim zakresie od tła naturalnego do 20 mGy/h (mSv/h) w 2 podzakresach oraz do indykacji promieniowania beta o energii powyżej 500 keV. Wzorowany był na funkcjonalności popularnego radiometru Polaron Pripyat produkcji radzieckiej.