czwartek, 5 grudnia 2013

Radiometr dozymetr Polaron Pripyat (Полярон Припять) - recenzja




Polaron Pripyat to praktycznie najbardziej udany kieszonkowy radiometr ery poczarnobylskiej. Nazwany na cześć opuszczonego miasta Prypeć, położonego 3 km od elektrowni w Czarnobylu, sprzedawany był też na Zachodzie jako Hupra HJ001, zaś jego kodowe oznaczenie to RKS 20.03. Wszystkie radzieckie mierniki miały oznaczenia kodowe, po których można było rozpoznać przeznaczenie miernika, np. DBGB 07T-1 „Ładoga”, DGB-01i „Biełła”, DBDG-01U „Fon”. Miernik jest mały i lekki, obudowa nie jest tak pancerna jak w ANRI Sosna, żadnych uszczelnień na złączach, plastik jest cieńszy, czasem wydaje się, że można go zgnieść w dłoni. Do zestawu dołączana były 2 kuwety służące do pomiaru aktywności właściwej różnych produktów, ale zwykle w sprzedawanych egzemplarzach ich brakuje.



Miernik ten na pierwszy rzut oka może się wydać nieco skomplikowany, ale to tylko pozory, obsługę można opanować w kilka minut, nawet nie znając rosyjskiego, wystarczą podstawy cyrylicy.

Mówiąc krótko, Polaron mierzy promieniowanie gamma i beta, każde na dwa sposoby. W przypadku promieniowania gamma jest to moc dawki ekspozycyjnej w milirentgenach na godzinę (mR/h) oraz moc równoważnika dawki w mikrosiwertach na godzinę (µSv/h) - pomijając kwestie techniczne, można stwierdzić, że oba tryby różnią się tylko jednostką - 1 mR = 10 µSv, czyli promieniowanie tła wynosi 0,014 mR/h lub 0,14 µSv*. Jest to przydatne, gdy nie mamy głowy do obliczeń, albo zapominamy, czy przy konwersji mnożymy przez 10, czy dzielimy :)

Jeżeli chodzi o promieniowanie beta, możemy mierzyć liczbę rozpadów na minutę z centymetra kwadratowego albo aktywność właściwą materiałów w kiurach na kilogram (Ci/kg).  Mierząc to promieniowanie, po włączeniu odpowiedniego trybu, wykonujemy dwa pomiary - z założoną metalową osłoną i bez niej - i odejmujemy (jak we wszystkich radiometrach tego typu). Wynik otrzymujemy bezpośrednio w rozp./min*cm2, nie musimy nic przeliczać, chyba że promieniowanie jest tak silne, iż musimy włączyć drugi zakres przełącznikiem „priediel” (предел) - wtedy wynik mnożymy przez 1000.

Przydatną funkcją jest możliwość sprawdzenia napięcia baterii - wciskamy przycisk KP (КП) na obudowie i wyświetlacz podaje nam aktualne napięcie baterii. Miernik pracuje nawet i przy 5V, a sama bateria starcza na dość długo. Gdy zaczyna „siadać”, coraz rzadziej pojawiają się „piknięcia”, choć wynik nadal jest odświeżany, aż w końcu przestaje pikać całkowicie i wyświetlacz gaśnie. Ważne, by przycisk kontroli wciskać do oporu, gdyż tylko wtedy wynik wyświetla się wraz z przecinkiem (np. 7,54V zamiast 754). No cóż, radziecka elektronika, ale nie ma co narzekać, gdyż np. w RKSB-104 przecinków nie ma wcale (temat rozwinę szerzej w osobnej recenzji).


Jeżeli chodzi o zasilanie, jest nim standardowa bateria 9V oznaczana jako 6F22, można też podłączyć zewnętrzny zasilacz. Wtyczka zasilacza jest dość specyficzna - gniazdo ma dwa bolce i blaszkę dociskową obok nich, więc trzeba uważać przy próbach z zasilaczem, najlepiej posiłkować się schematem.



Dozymetr wydaje bardzo przyjemne „pikane”, chyba najbardziej sympatyczne w kieszonkowych dozymetrach z tej półki, które oczywiście można wyłączyć przełącznikiem z symbolem głośnika, jeśli nasze pomiary wymagają dyskrecji. Poszczególne egzemplarze różnią się dźwiękiem:

 Koncert na dwa Polarony - dla fanów muzyki elektronicznej ;)
I na trzy mierniki, mało brakowało, a byłby na cztery :)

Ostatnim ustawieniem, jakie zostaje do omówienia, jest czas pomiaru - przełącznik „wriemja” (время). W zależności od trybu pomiaru, przełącznik ten ustawia czas pomiaru na 20 lub 200 sekund (gamma, beta), albo na 10 lub 100 minut (pomiar aktywności w Ci/kg). Cały czas pracuję z ustawionym na 20 s i nie narzekam. Tutaj uwaga - Polaron jest miernikiem, który uśrednia pomiar, co ma swoje wady i zalety (problem ten poruszyłem już przy ANRI Sosna). Wynik pomiaru rośnie gwałtownie, osiąga pewną wartość pod koniec cyklu pomiarowego, po czym nieznacznie spada i znowu rośnie, osiągając wartość podobną, co poprzednio, czasem większą, czasem mniejszą. Miernik trzeba „wyczuć” i nauczyć się obserwować cykle pomiarowe, by wiedzieć, kiedy wynik jest „ostateczny”. Tu przewagę mają dozymetry, takie jak „Sosna”, które wyświetlają wynik po zakończeniu cyklu. Tym niemniej, podczas wypraw w teren, gdy trzeba stale monitorować poziom promieniowania i nie ma czasu czekać, aż zakończy się pomiar - Polaron jest bezkonkurencyjny! Gdybym miał go na hali reaktora „Maria” w Świerku, mógłbym rejestrować zmiany natężenia mocy dawki z każdym moim krokiem w kierunku reaktora. Niestety, byłem skazany na ANRI Sosna i wykonałem zaledwie 3 pomiary...


Podsumowując, jeśli chodzi o radzieckie produkty z epoki Czarnobyla, Polaron jest jednym z najlepszych. Mierzy promieniowanie gamma w dwóch najczęściej używanych jednostkach oraz emisję beta w rozpadach/min., ma zakres wystarczający do domowych zastosowań, bateria starcza na długo, a jej stan można w każdej chwili skontrolować. Wady są detalami - niewygodnie umieszczony włącznik - trudno uruchomić jedną ręką - oraz łatwa do zgubienia klapka osłaniająca tuby G-M.** Z czystym sumieniem mogę polecić Polaron-Pripyat wszystkim dozymetrystom-amatorom. Sprawdzi się i w czarnobylskiej Strefie, i podczas zwiedzania obiektów przemysłu nuklearnego, przy szukaniu świecących zegarków i szkła uranowego, na wycieczkach do kopalni czy na hałdy itp.

Zakresy pomiarowe:

  • moc dawki ekspozycyjnej - 0,001–2 i 0,01–20 mR/h
  • moc równoważnika dawki - 0,01–20 i 0,1–200 µSv/h
  • strumień cząstek beta - do 2000 rozp./min*cm2 i do 20 000 rozp./min*cm2
  • aktywność właściwa - do 20*10-9 Ci/kg i do 20*10-6 Ci/kg (czyli 20 milionowych kiura na kilogram


 
 Test miernika

 Eskapada na targ w poszukiwaniu świecących zegarków


A tutaj Polaron prezentuje zasadę odwróconych kwadratów.

__________________________________________________________________________
* dawka ekspozycyjna oznacza zdolność do jonizacji powietrza przez promieniowanie gamma i mierzy się ja w rentgenach (milirentgenach, mikrorentgenach), obecnie odgrywa coraz mniejszą rolę w dozymetrii, częściej mierzy się dawkę pochłoniętą (w grejach, Gy), czyli wpływ promieniowania na materię (nieożywioną)
biologiczny równoważnik dawki uwzględnia współczynnik wagowy promieniowania, zwiększający skutki biologiczne napromieniowania danym rodzajem promieniowania (dla promieniowania gamma wynosi on 1, ale dla cząstek alfa już 25, czyli pochłonięcie 1Gy promieniowania gamma przez człowieka oznacza dawkę równoważną 1 Sv, ale otrzymanie 1Gy cząstek alfa daje w efekcie dawkę aż 25 Sv). Do czego zmierzam - jeśli mierzymy promieniowanie gamma, dawka pochłonięta i biologiczny równoważnik są tożsame, różnią się jedynie jednostkami, zaś dawka ekspozycyjna, trudniejsza do bezpośredniego przeliczenia, daje się obliczyć w przybliżeniu: 1 Sv (1Gy gamma) = 100 R, 1 R = 0,01 Sv (0,01 Gy). 

** klapka mocowana jest zatrzaskiem, który w jednych seriach Polaronów miał sprężynką, w drugich był tylko przesuwny. Szczerze mówiąc, wersja ze sprężynką była bardziej kłopotliwa w użyciu -  palec ślizgał się po zatrzasku i trzeba było pomagać sobie paznokciem.

8 komentarzy:

  1. Mogę tylko powiedzieć, że w hali reaktora Maria był bardzo miłym dodatkiem.
    Przy okazji wizyty w całym ośrodku skorzystałem z miłego profesora (nie pamiętam nazwiska) i porównałem swojego Prypiata z ich miernikiem certyfikowanym. Korzystaliśmy ze wzorców promieniowania i różnica w żadnym momencie nie przekroczyła 5%.

    Jedno czego mi w nim brakuje to sondy na kiju, ale jakość urządzenia i jego cena tą wadę rekompensują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki był wynik pomiaru na hali reaktora (gammy) ? jeśli on ma do 20mR/h, to mógł wyświetlić "1" z przeładowania zakresu :)

      Usuń
  2. Mam pytanie, prośbę o podanie wartości, zakresów promieniowania od bezpiecznych do śmiertelnych: mam miernik Prypeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witam! Polaron ma zakres do 20mR/h, przy takiej mocy dawki należałoby przebywać 20 tys. godzin, by dostać dawkę śmiertelną :) to, czy dana wartość jest bezpieczna, zależy od czasu przebywania - tło wynosi 0,01-0,03 mR/h i jest to wartość 100% bezpieczna, a już przy źródle radioaktywnym, mającym przy osłonie 1,6mR/h nie powinno się przebywać za długo (choć zależy to również od innych czynników, np. naświetlanego narządu - na ręce można przyjąć największe dawki)

      Usuń
  3. Czy uszkodzenie folijki pod pokrywą "+ gamma" ma istotny wpływ na wynik pomiaru?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta folijka jest bardzo cienka i nie ma żadnego wpływu na wynik pomiaru (beta i gamma przejdzie), ona służy jedynie ochronie wnętrza dozymetru przed zanieczyszczeniami, zwłaszcza materiałami radioaktywnymi. Można wkleić w to miejsce kawałek folii spożywczej lub torebeczki od kanapek :)

      Usuń
  4. Mój polaron zaraz po załączeniu szaleje. Liczy cały czas w górę aż do 0.800 potem spada do 600. Czy ktoś wie gdzie go mogę oddać do kalibracji?
    Krzysiek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie jest ustawienie przełączników? czy przełącznik 1. z lewej u góry jest w górnym położeniu, a dolny lewy w dolnym?

      Usuń

Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!