02 kwietnia, 2019

Rentgenoradiometr Intensimeter IT-65


Rentgenoradiometr ten stosunkowo często pojawia się na czeskim Allegro (Aukro.cz), z pewnymi zastrzeżeniami można go nazwać tamtejszym odpowiednikiem DP-66. Wyprodukowała go firma Tesla we współpracy z Jugosławią, jugosłowiańskie wersje, oznaczone DR M3, miały nieco nowszą elektronikę:

Opis i zdjęcia DR M3 - http://www.crowave.com/blog/2019/12/31/radioloski-detektor-dr-m3/


Miernik mierzy moc dawki od tła naturalnego do 500 R/h - przy takiej mocy dawki w ciągu godziny otrzymamy dawkę śmiertelną LD50/30. Zakresy są dwa - niższy wyskalowany w milirentgenach na godzinę (dolna podziałka, czarna) wykorzystuje okienkowy licznik G-M typu Philips 18504, znany choćby z radiometru RK-10-1.



Okienko mikowe tego licznika ma gęstość powierzchniową ok. 2-3 mg/cm2, czyli przepuszcza kwanty gamma o energii powyżej 30 keV, niskoenergetyczne cząstki beta (> 150 keV) i silniejsze alfa (>5 MeV). Obrotowa przesłona pozwala na pomiar mocy dawki gamma lub pomiar łączny aktywności alfa, beta i gamma. Przy zamknięciu przesłony okienko pomiarowe jest białe:

Niestety okienko licznika jest znacznie oddalone od krawędzi sondy, zatem tylko najsilniejsze cząstki alfa będą mogły do niego dotrzeć (droga cząstek alfa w powietrzu to zaledwie kilka cm).
Miernik może też wykrywać neutrony termiczne, podejrzewam, że do stopu z którego wykonano sondę dodano kadmu, który pochłania neutrony emitując kwant gamma, możliwy do zarejestrowania przez licznik.

Drugi zakres wykorzystuje wewnętrzną komorę jonizacyjną, odczytu dokonujmy na górnej podziałce, czerwonej, wyskalowanej w R/h. Co ciekawe, resurs tej komory wynosi zaledwie 500 godzin pracy (!). Ciekawe, zwłaszcza że komory jonizacyjne są dosyć trwałymi detektorami.


Do kompletu jest tez skórzana torba-futerał z przedziałem na sondę i kieszonką na akcesoria, na torbie nabito nazwę modelu, tak samo jak w RGBT-62. W torbie przenoszone są też różne akcesoria, np. słuchawka nauszna czy "prezerwatywy" z grubej gumy do ochrony sondy przed skażeniem, znane również z RGBT-62.
   

W komplecie jest też przystawka zasilania zewnętrznego z żarówkami służącymi za dodatkowe obciążenie ograniczające natężenie prądu przy zasilaniu z akumulatora samochodowego. Wtyczka do  gniazda zapalniczki samochodowej jest starego typu (mała), zasilanie ze źródła zewnętrznego wymaga przełączenia pokrętła rodzaju pracy w pozycję AKU. 



Do radiometru załączano również źródło kontrolne Sr-90 mocowane w ściance torby, lecz w sprzedawanych egzemplarzach zostało usunięte - na zdjęciu widać otwór po nim.
Dodatkowe zdjęcia, schemat i instrukcję można znaleźć tutaj: http://danyk.cz/it65.html
Jeżeli chodzi o opinię o tym sprzęcie, to wg użytkowników wskazania są 5-10 razy (!) mniejsze niż krajowych DP-66 i DP-75, zaś dźwięk w słuchawce bardzo słaby. Może w warunkach wysokich dawek IT-65 bardziej się sprawdza, natomiast do codziennych pomiarów nie jest dobrym wyborem, szczególnie wobec kosztów sprowadzania z Czech i zalewu lepszych przyrządów w kraju.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!

[komentarz ukaże się po zatwierdzeniu przez administratora - treści reklamowe i SPAM nie będą publikowane!]