Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rocznice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rocznice. Pokaż wszystkie posty

24 listopada, 2025

Dwunasty rok na blogu

Ten rok upłynął pod znakiem profesjonalnych dozymetrów sprowadzanych z Japonii i generalnie radiometrów z licznikiem okienkowym. Aktywność twórcza wykazywała pewne fluktuacje, zdarzył się nawet, po raz pierwszy w historii bloga, dwutygodniowy okres bez wpisu, załatany po pół roku notką, a właściwie dwiema, takimi Easter eggs (znajdziecie je?). Z kolei pod koniec roku nastąpiło gwałtowne przyspieszenie, kiedy to równolegle pracowałem nad siedmioma (!) recenzjami dozymetrów konstrukcji Karola.


Teraz, jak co roku, czas na statystyki:

  • Łączna liczba wyświetleń - 1945325
  • Liczba postów łącznie z rocznicowym - 862
  • Przeciętna liczba wyświetleń - 400 dziennie
  • Komentarze - 1338
  • Obserwatorzy - 59
  • Zmiany na blogu:
  • Profil bloga na Instagramie (@radioaktywny1986) tak jak do tej pory służy promocji bloga, nawiązywaniu kontaktów, jak również przedstawianiu znalezisk, w tym takich, o których nie robię osobnego wpisu na blogu. W dniu rocznicy bloga statystyki Instagrama przedstawiają się następująco:
    • posty - 1563
    • obserwujących - 1113

24 listopada, 2024

Jedenasty rok na blogu

Ten rok miał upłynąć pod hasłem “zdjęcia nogi z gazu” - tempo jednego wpisu co 4-5 dni stało się w pewnym momencie zabójcze. Planowałem ograniczenie do dwóch wpisów miesięcznie (!), później do trzech, ostatecznie w styczniu powstały cztery. Jednak przy tej częstotliwości (co 7 dni) miałem zapełnione dwa miesiące do przodu, a jednocześnie sypnęły się zakupy i wypożyczenia sprzętu. Wróciłem więc do dawnej produktywności, jedynie delikatnie się ograniczając (wpis co 6 dni). Zacząłem też od końca grudnia prowadzić ewidencję czasu pracy, aby uzmysłowić zarówno sobie, jak i Czytelnikom, ile wysiłku wymaga prowadzenie bloga. W ewidencji uwzględniam pisanie notek, edycję zdjęć oraz kręcenie filmów, pomijam fotografowanie, korespondencję i lektury, a także kupno i sprzedaż sprzętu:
  • grudzień (21-31.12) - 15 h 30 min
  • styczeń - 42 h
  • luty - 16 h 30 min
  • marzec - 7 h  30 min
  • kwiecień - 14 h 30 min
  • maj - 16 h 40 min
  • czerwiec - 3 h 30 min
  • lipiec - 13 h 20 min
  • sierpień - 9 h 30 min
  • wrzesień - 14 h 40 min
  • październik - 22 h 30 min
  • listopad - 15 h
  • RAZEM - 191 h 10 min
  • (Statystyki są niepełne i niekiedy nie wiadomo, czy nie zanotowałem czasu pracy, czy może byłem zajęty przetworami)


Teraz, jak co roku, czas na statystyki:

24 listopada, 2023

Dziesiąty rok na blogu

Dziesiąta rocznica bloga wymaga szczególnego podejścia. Najpierw przedstawię statystyki i rozdam nagrody za rok obrachunkowy 2023 (czyli od 24.11.2022), a następnie w osobnym wpisie analogicznie postąpię wobec całego dziesięcioletniego okresu twórczości. Niekiedy te zakresy będą się zazębiać albo nie będzie się dało wyłonić jedynego zwycięzcy, wówczas nagrody przyznam ex aequo. Gotowi? Zaczynamy!

Statystyki:

  • Łączna liczba wyświetleń - 1509016 (1,5 mln przekroczono w nocy z 10 na 11 listopada 2023)
  • Liczba postów łącznie z rocznicowym - 736
  • Przeciętna liczba wyświetleń - 400-600 dziennie
  • Najpopularniejsze posty:

    • Incydenty w Tokaimura [LINK] - 19,5 tys.
    • Dozymetr KKMOON Y-M06 z Aliexpress [LINK] - 4,68 tys. 
    • Projekt Wolke - izotopy w służbie Stasi [LINK] - 2,74 tys.

  • Komentarze - 1135
  • Obserwatorzy - 52
  • Zmiany na blogu:
    • usunięcie reklamy firmy SpecLight, która od ponad roku jest w stanie likwidacji [LINK]
    • nowe etykiety: rocznice (jakby ktoś chciał zestawić ze sobą wszystkie rocznicowe wpisy)
    • modyfikacja layoutu - lista etykiet przeniesiona na górny pasek, utworzenie podstron (copyright, reklama firmy Dozymetris, literatura przedmiotu). Jak Wam się podoba?
  • Profil bloga na Instagramie (@radioaktywny1986) tak jak do tej pory służy promocji bloga, nawiązywaniu kontaktów, jak również przedstawianiu znalezisk, w tym takich, o których nie robię osobnego wpisu na blogu. W dniu rocznicy bloga statystyki Instagrama przedstawiają się następująco:
    • posty (łącznie z rocznicowym) - 1225
    • obserwujących - 975

24 listopada, 2022

Dziewiąty rok na blogu

Ten rok naznaczony został przez rosyjską agresję na Ukrainę, która doprowadziła do przejściowego zajęcia Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia. Oprócz pomocy uchodźcom zaangażowałem się też w zwalczanie dezinformacji  i przejawów paniki – internet od razu zalały plotki o powtórce z Czarnobyla, ludzie zaczęli wykupywać płyn Lugola, a ceny dozymetrów osiągnęły absurdalne wartości. Stworzyłem więc wpisy podyktowane potrzebą chwili:

  • O możliwych przyczynach wzrostu poziomu promieniowania w Strefie po wejściu Rosjan i bieżącej sytuacji radiologicznej w Polsce [LINK]
  • O kryteriach wyboru miernika promieniowania spośród dostępnych na rynku konstrukcji, głównie chińskich [LINK]
  • Pomiar radioaktywnych skażeń powietrza w warunkach amatorskich [LINK]

Następnie wróciłem do zwyczajnej pracy na blogu, monitorując oczywiście moc dawki i aktywność beta-gamma w powietrzu, a także odpowiadając na pytania i wątpliwości Czytelników. Panika wywołana przez wojnę w Ukrainie spowodowała nie tylko wzrost cen i masowe wykupywanie dozymetrów, również tych nieprzydatnych w codziennej dozymetrii, ale także „wypłynięcie” wielu ciekawych ofert. Najpierw jednak przedstawię statystyki:

  • Łączna liczba wyświetleń - 1265624
  • Liczba postów łącznie z rocznicowym - 666
  • Komentarze - 1046
  • Przeciętna liczba wyświetleń - 400-600
  • Najpopularniejsze posty:

    • Zabezpieczenia pojazdów pancernych przed atakiem nuklearnym [LINK] - 10,9 tys.
    • Dzień otwarty Krajowego Składowiska Odpadów Promieniotwórczych [LINK] - 3,13 tys.
    • Odpady radioaktywne [LINK] - 2,04 tys.
  • Nowe etykiety: sondy (do tej pory były przypisane do etykiety akcesoria)
  • Profil bloga na Instagramie (@radioaktywny1986) osiągnął 1000 postów 13 czerwca, w rocznicowym wpisie zaprezentowałem więc swoje instrumentarium, zarówno dozymetry, jak i pomocnicze akcesoria. Z kolei w dniu rocznicy bloga statystyki Instagrama przedstawiają się następująco:
    • posty (łącznie z rocznicowym) - 1071
    • obserwujących - 838
    • tak jak do tej pory, profil na Instagramie służy promocji bloga, nawiązywaniu kontaktów, jak również przedstawianiu znalezisk, w tym takich, o których nie robię osobnego wpisu na blogu

24 listopada, 2021

Ósmy rok na blogu

Minął właśnie ósmy rok na blogu, drugi podczas pandemii. Prace nie ustały ani na moment, nawet pomimo covidowej infekcji, na szczęście o łagodnym przebiegu. O genezie mojego bloga pisałem już przy okazji ostatniej rocznicy [LINK], zatem, nie przeciągając, przytoczmy statystyki za ostatni rok obrachunkowy, czyli od 24.11.2020 r.:

  • Łączna liczba wyświetleń przekroczyła milion o całe 40 tysięcy - dokładnie 1047747
  • Liczba postów - 594 (łącznie z niniejszym)
  • Komentarze - 889
  • Przeciętna liczba wyświetleń - 200-400 dziennie
  • Najpopularniejsze posty:
    1. Trytowa latarka Betalight - 10,1 tys. wyświetleń
    2. Radioaktywny obiektyw Super Takumar 1,4/50 -  8,18 tys. wyświetleń
    3. Izotopy wokół nas - superciężki wodór (tryt) - 7,02 tys. wyświetleń
  • Profil bloga na Instagramie (@radioaktywny1986) osiągnął:
    • 852 posty (łącznie z rocznicowym)
    • 650 obserwujących
Zakupy sprzętu dozymetrycznego były bardzo intensywne, zarówno pod względem ilościowym, jak i kwotowym. Nowości:

  • Dozymetry kieszonkowe: Soeks Quantum, Terra MKS-05, Terra P, Voltcraft Gamma Check A, KB-6011
  • Dozymetry z licznikiem okienkowym: MKS-01SA1M, Mazur PRM-9000, Gamma Scout w/Alert
  • Dozymetry scyntylacyjne: RadiaCode 101, DRG-05M, SRP-68, µDose RNG 
  • Indykatory promieniowania: Impuls, Iza,
  • Radiometry przenośne: RUST-2S2
  • Rentgenometry: DPS-68M1
  • Dozymetry indywidualne: EDOS, DMC2000S, Graetz EDW150A, DKP-50
  • Przyrządy kombinowane: ekotester Anmez Greentest ECO6, dozymetr z miernikiem EMF, termometrem i higrometrem JD-3001, dozymetr z zegarkiem i budzikiem DKS-01 Iris 

Kolejne egzemplarze przyrządów omawianych wcześniej:

  • dozymetr RKS-20.03 Prypeć z wytwórni Galicz M, pozostałej po upadku fabryki Polaron
  • dozymetr Palesse 26K86 nabyty… na targu, wśród wszelakiej drobnicy, starych kalkulatorów itp.
  • radiometr RK-67-3, w dodatku z kontrolką, choć oczywiście już nieaktywną 
  • rentgenoradiometry DP-66, DP-66M, DP-66M1 i DP-75 nabyte do testów porównawczych i uzupełnienia starych notek
  • sonda SSA-1P
Oprócz recenzji nowości prowadziłem też meliorację starszych notek, uzupełniając zdjęcia, ujednolicając styl i dodając nowe spostrzeżenia, wynikłe z dłuższej eksploatacji sprzętu:

24 listopada, 2020

Siódmy rok na blogu

Kolejna rocznica za nami, do okrągłej zostały już tylko 3. Z tego, co dowiedziałem się na konferencji poświęconej archiwizacji zasobów internetu, przeciętny czas życia strony WWW wynosi 90 dni (!). Liczba ta wydaje się strasznie niska, ale pamiętajmy, że jest to średnia arytmetyczna, a nie dominanta czy mediana. Jak wiadomo, taką samą średnią można uzyskać ze skrajnie różnego rozkładu danych wyjściowych. Tak, czy inaczej, mój blog jest "elementem odstającym" w tej statystyce i oby odstawał jak najwyraźniej.  Sporo ciekawych stron o elektronice wygląda jak porzucone wieże Babel, z HTML-em zatrzymanym na poziomie pierwszej dekady XXI w. i bez nowych wpisów.

***

Przy okazji rocznicy sięgnijmy pamięcią do samych początków bloga. Należy ich upatrywać w szpitalnej sali warszawskiego Centrum Onkologii, gdzieś między 5 a 12 listopada 2013 r.  Czas oczekiwania na zabieg skracałem lekturami z zakresu atomistyki. Szczególnie przypadła mi do gustu książka p. Grzegorza Jezierskiego "Energia jądrowa wczoraj i dziś", którą wywoływałem niezrozumiałe zdziwienie pielęgniarek ("straszne rzeczy czytasz!"). Cóż może być strasznego w energii jądrowej? Zwłaszcza w placówce im. Marii Skłodowskiej-Curie, gdzie stosowane są dobrodziejstwa zjawisk jądrowych.  Przeczytałem też "Piołunowy las" Mary Mycio, podśmiewając się z przerażenia Autorki wskazaniami dozymetru, które obiektywnie były dość niskie. Trudno zresztą nie myśleć o Czarnobylu, jak się ma za oknem krajobraz przypominający Prypeć:


Miałem też w pamięci niedawną rozmowę z koleżanką, której nie mogłem przekonać w kwestii bezpieczeństwa wizyty w NCBJ w Świerku i która była przekonana o radioaktywności mikrofali. Stwierdziłem, że czas działać, gdyż rozpowszechnienie szkodliwych mitów i nieścisłości w społeczeństwie jest szersze, niż by się mogło wydawać i to nawet u wykształconych osób. Opiniotwórczy blog popularnonaukowy wydał mi się najwłaściwszą formą do promowania rzetelnej, ścisłej wiedzy, prostującej błędne schematy myślowe. Miałem już wówczas pewne doświadczenie w dozymetrii, od czerwca używałem trzyprzyciskowej Sosny z dwoma licznikami, która rozpoczęła finalny powrót do zainteresowania promieniotwórczością (początki opisane TUTAJ). Wykonywałem wówczas pomiary także za pomocą "Polarona", DP-66 i wczesnej wersji "Radiatexa". Z artefaktów miałem buteleczkę ze szkła uranowego, kompas Adrianowa i szwajcarski zegarek "Delbana" - pamiątkę rodzinną po dziadku. Pozostało tylko trochę się podszkolić i zebrać siły na operację i rekonwalescencję. Oprócz lektury zajmowałem się także zamawianiem kolejnych mierników (np. DP-5B i RKSB-104) i obmyślaniem koncepcji bloga.
Po powrocie 17 listopada zająłem się testowaniem przysłanych przyrządów i zakupem nowych lektur, m.in. podręczników ochrony radiologicznej z lat 60., które służą mi do dziś.

Tydzień później, wróciwszy z targu, na którym dzięki "Sośnie" kupiłem świecznik z uranowego szkła, o godzinie 13.24 napisałem pierwszą notkę. Od tej pory aż do końca roku, korzystając z długiego L-4, pisałem codziennie. Powrót do pracy zmniejszył częstotliwość notek celem zachowania ich poziomu merytorycznego. Aktywność twórcza wykazywała pewne fluktuacje, z minimum w roku 2015 (34 notki), rok później było niewiele lepiej (35), lecz następne lata przyniosły powrót do normy. 

***

Tyle sentymentalnych wycieczek w przeszłość, zerknijmy na statystyki za upływający rok:

Łączna liczba wyświetleń - 742000
Liczba postów - 514
Najbardziej popularny post - Szkło uranowe - podsumowanie (15,4 tys. wyświetleń)
Główna na Wykopie - 4 razy:
  • Szkło uranowe - podsumowanie - 15,4 tys.
  • Promieniowanie jonizujące w naszym otoczeniu - 13,4 tys.,
  • Trynityt - 10,4 tys.
  • Radon - radioaktywny gaz z kopalni i piwnic - 7,3 tys.,
Komentarze - 621

Co nowego na blogu?

  • Umieściłem okienko "polecany post", na którym cyklicznie zmieniam post warty szczególnej uwagi, dzięki czemu każdy odwiedzający bloga trafi na ten artykuł.
  • Dodałem etykiety: "ceramika uranowa", "radon", "rocznice" i "szkło uranowe", gdyż widzę duże zainteresowanie tymi tematami, poza tym ułatwiają nawigację po blogu.
  • Zacząłem regularnie robić kopię zapasową (co tydzień), przedtem robiłem to od przypadku do przypadku, jednak utrata poprzedniej rocznicowej notki skłoniła mnie do systematyczności. Akurat tamten wypadek wyszedł notce na lepsze, gdyż odbudowywana w pośpiechu stała się bardziej treściwa,, ale lepiej by "amba" nie wcięła mi kolejnej. Jak to mówią, ludzie dzielą się na tych, co robią kopie zapasowe i tych, co... będą je robić.
  • Poddałem modernizacji najstarsze notki, aby dociągnęły poziomem merytorycznym i wizualnym do reszty bloga. Jest to niełatwe zadanie, gdyż trudno łatać starą materię za pomocą nowej, ale staram się przynajmniej uzupełniać zdjęcia, aby notki poświęcone teorii nie były tak "suche". Aktualizuję też stan wiedzy oraz dodaję linki odsyłające do innych postów.
  • Notka o temacie niezwiązanym z radiacją, przynajmniej nie bezpośrednio, a mianowicie o smogu [LINK]. Temat jest w Warszawie podnoszony już od kilku lat, ale dopiero przeprowadzka w miejsce sąsiadujące z osiedlem domków jednorodzinnych pozwoliła mi się o tym bezpośrednio przekonać.
  • Zamówiłem profesjonalne wizytówki i do tej pory rozdałem już prawie połowę z pakietu 200 szt.

Czas izolacji podczas epidemii koronawirusa wykorzystałem na pracę naukową. Wziąłem na siebie misję dostarczania ludziom treści popularnonaukowych, aby umożliwić im choćby na moment oderwanie się od tematyki zarazy. Pomocny w tym był serwis Wykop.pl, w którym trzy razy nawet trafiłem na stronę główną. Ogólnie izolację podczas pandemii znosiłem dobrze, co nawet upamiętniłem okolicznościowym memem:

Z kolei gdy tylko  restrykcje nieco zelżały, kupiłem na Ebay'u sporo sprzętu do testów, a już w połowie maja wróciłem na targ w poszukiwaniu artefaktów. Pandemia na szczęście nie miała dużego wpływu na tak specyficzny rynek i udało mi się trafić wiele ciekawych okazów. Zerknijmy:

Sprzęt:
  • Dozymetry miniaturowe: Rodnik 3, Air Counter_S, BlackWings
  • Dozymetry z Aliexpress: BR-9B, KB-4011, Lerow LR-4011, FS-2011, Cajoe JMV-2 i JMV-2s
  • Ekotestery: Soeks Ecovisor F4, 
  • Rentgenoradiometry: DP-5WB, DP-5W
  • Dozymetry kieszonkowe: Radex RD1503
  • Dozymetry-radiometry: DRGB-01 EKO-1, Radex RD1008
  • Radiometry uniwersalne: UDR-2
  • Zabytki - RK-21-2, Agfa Ray-o-Mat, EKO-D, Nuclear Enterprises 1700, PM-1203
  • Indykatory promieniowania -  IRG-01A, SIM-03
  • Sygnalizatory dawki - PAD-300, MIDO-1
  • Dozymetry indywidualne - Rad Triage 50
  • Czujki radonu - znana już Wam czujka Airthings Wave oraz Correntium Home tej samej firmy
  • Spektrometry - miniaturowy µSpect (wreszcie!)
  • Sondy pomiarowe - UABG-1, UBG-5 (wraz z UDR-2)

Znaleziska
  • przełącznik lotniczy z farbą radioluminescencyjną w kontenerze z piwnicznymi gratami na osiedlu
  • nowy gatunek ceramiki uranowej - żółty z opalizującą powierzchnią, produkowany nie tylko przez niemieckie fabryki, ale również przez nasz krajowy Ćmielów
  • soczewka od obiektywu ze szkła torowego
  • kulista lampa ceramiczna obficie pokryta uranową glazurą
  • Matka Boska Uranowa - dwa objawienia
  • rekordowy wazon z miodowego szkła uranowego
  • minerały od Alka (pozdrowienia!)
  • kieliszek z uranowego szkła otrzymany za darmo, gdyż miał odłamaną nóżkę. "Kropelka" i jak nowy!
  • busola AK z farbą radioluminescencyjną (2 sztuki)
Inne zdarzenia
  • Wygląd strony został skomentowany jako "jak z lat 90.", choć podejrzewam, że komentator wówczas jeszcze na chleb mówił "bep", a na muchy "tapty".
  • Straty w wysokości 10 zł spowodowane upuszczeniem "żelazka" RKP-1-2 na czyjeś stoisko na targu. Miernik działa, ale niestety pękły dwa ceramiczne dzbanuszki po piątaku.
  • Konieczność tępienia pogłosek o rzekomym wycieku w Świerku, rozpuszczanych pocztą pantoflową [LINK]. Za każdym razem informatorem miał być "znajomy znajomego pracującego w IBJ" (jakby ktoś nie wiedział, instytucja nie występuje pod tą nazwą od 1983 r.). Oczywiście pomiary dokonane na parapecie i balkonie wszystkimi możliwymi dozymetrami nie wykazały wzrostu tła.
  • Pożary lasów w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia - szczęście w nieszczęściu, że zdążyliśmy z z wycieczką rok wcześniej. Oczywiście od razu internet huczał od plotek o radioaktywnej chmurze nadciągającej nad Polskę, więc znowu stałem z RKP-1-2 na balkonie [LINK]
  • Udział Zuzanny (pozdrowienia!) w półfinale FameLabu, na który dostarczyłem EKO-C i zegarek marki "Delbana" [LINK].
  • Recenzja książki "Maria Skłodowska-Curie. Zakochana w nauce", którą udostępniła mi "Piękniejsza strona nauki" (jeszcze raz dziękuję!) [LINK]
  • Współpraca z "Piękniejszą stroną nauki" w zakresie dostarczenia artefaktów do pokazów.
  • Reklamacja dozymetru Cajoe JMV-2s z Aliexpress, na szczęście uznana [LINK].
  • Ceramiczny włącznik natynkowy z glazurą uranową, za który na Kole chcieli... 250 zł (!).
Rozdajmy teraz nagrody za rok 2020:

Najbardziej zaawansowany technicznie dozymetr (i najdroższy) - Radex RD1008


Najprostszy dozymetr (i również najtańszy) - indykator IRG-02A


Najciekawszy dozymetr - kieszonkowy miernik dawki MIDO-1 z licznikiem mechanicznym jak w magnetofonie:


Najbardziej funkcjonalny dozymetr - radiometr uniwersalny UDR-2:



Najmniej funkcjonalny dozymetr - Air Counter_S:


Najlepszy dozymetr z Aliexpress - KB4011 (i KB6011)






Najstarszy dozymetr - scyntylacyjny Nuclear Enterprises Universal Radiation Meter No. 1700


Najbardziej poszukiwany dozymetr - RK-21-2:



Najbardziej oczekiwany przyrząd - miniaturowy spektrometr µSpect


Najbardziej uniwersalny przyrząd - Soeks Ecovisor F4 udostępniony przez firmę SR Tech



Najbardziej specjalistyczna sonda - UABG-1 z miniaturowym licznikiem okienkowym, wykonana na specjalne zamówienie (pozdrowienia dla Autora!):



Rekordowe szkło uranowe...


...i ceramika uranowa:


Uran potrafi też objawić się w figurce Matki Boskiej:





Z kolei ta wzięta spod śmietnika figurka-skarbonka, choć stylem podobna do Chłopca w Uranowych Szortach, niestety nie wykazała aktywności:



Przegląd ceramiki uranowej za ostatni rok widzimy poniżej, zbiór dwakroć mniejszy niż w poprzednim roku, choć przerwa w targach trwała zaledwie dwa miesiące:



Miłą niespodzianką było śmietnikowe znalezisko - lotniczy włącznik z 1958 r.:


I zaskoczenie - kompasy AK też produkowano z farbą radową! Ten egzemplarz przysłuży się nauce na licznych pokazach [LINK].


Czujka radonu Correntium Home firmy Airthings nie stała się konkurencją dla modelu Wave i pełni jedynie rolę pomocniczą. 


Kupiona na początku roku czujka Wave stale monitoruje poziom radonu w moim pokoju. Wykres obejmujący czas od lutego do listopada bieżącego roku widzimy poniżej - jak widać stężenie radonu jest niskie i ulega małym wahaniom, w przeciwieństwie do temperatury i wilgotności (okno od zachodu). 


Ekshalację radonu mierzyłem również za pomocą sorpcji na węglu aktywnym (najlepszy kokosowy!). Polecam tą metodę każdemu, kto chce się upewnić, czy jego artefakty nie emitują radonu do otoczenia - wystarczy węgiel aktywny i dowolny radiometr beta-gamma [LINK].



Autoradiogramy jeszcze się naświetlają, zatem ich wywołanie przypadnie już na kolejny, ósmy rok bloga. Zapasy chemii i papieru starczą jeszcze na wiele artefaktów, a w piwnicy przygotowałem spokojniejsze miejsce niż na pawlaczu.

***

Oczywiście na sam koniec zostawiam otwartą książkę skarg i wniosków. Chcesz coś zmienić, poprawić, wyrazić swoją opinię? A może masz jakiś ciekawy artefakt lub dozymetr? Udostępniam również moje łamy wszystkim zainteresowanym dzieleniem się wiedzą! 
Dziękuję za wszystkie dotychczasowe komentarze i wiadomości! Życzę kolejnego roku owocnej lektury! Stay tuned!

24 listopada, 2019

Szósty rok na blogu

Kolejny rok minął. Nie ukrywam, że profil bloga się zmienia. Zaczęło się od zwalczania mitów związanych ze zjawiskiem radioaktywności, następnie przeszedłem do recenzji sprzętu dozymetrycznego i radioaktywnych przedmiotów w naszym otoczeniu, by wreszcie powrócić znowu do pracy popularyzatorskiej. Składa się na to kilka przyczyn, m.in. swoiste zepsucie krajowego rynku sprzętu dozymetrycznego. Coraz mniej radzieckich przyrządów ery poczarnobylskiej i krajowych wyrobów z ZZUJ Polon, a coraz więcej chińszczyzny z Aliexpress. Na rynek wkroczyła prężnie rosyjska firma Soeks z coraz to nowymi konstrukcjami radiometrów. Spada też popyt na niektóre modele mierników, zwłaszcza te bardziej nietypowe, które coraz trudniej sprzedać. Z drugiej strony rosną ceny, nawet za proste indykatory sprzedający liczą sobie jak za zboże, że nie wspomnę o sprawnym Polaronie, którego ceny zaczynają być absurdalne. Czasem jeszcze pojawi się zmasakrowana Sosna z rozlanym wyświetlaczem. Oczywiście ubocznym skutkiem zmian na rynku jest większe nasycenie społeczeństwa dozymetrami, co utrudnia ewentualne ukrywanie prawdy o poważnym incydencie radiacyjnym - sytuacja z czasów Czarnobyla nie mogłaby się powtórzyć. Nie wyobrażam sobie konfiskaty wszystkich dozymetrów znajdujących się w rękach  prywatnych, a wyciszanie informacji o skażeniu wymagałoby daleko posuniętej cenzury internetu. Rośnie też świadomość wartości sprzętu dozymetrycznego, co sprawia, że częściej trafia on w ręce kolekcjonerów, zamiast na śmietnik. W ten sposób otrzymałem cenny radiometr RK-60, wymagający jedynie niewielkich poprawek. Oczywiście wzrost konkurencji powoduje, że wiele przyrządów znika, zanim się pojawią, wiadomości rozchodzą się lotem błyskawicy, zwłaszcza jeśli chodzi o bardziej zaawansowane mierniki. 
Wracając do rocznego podsumowania, rok 2019 przyniósł na blogu następujące nowości:
  • okienko Google Translate, pozwalające przetłumaczyć treść bloga na dowolny język
  • stałą reklamę usług Inspektora Ochrony Radiologicznej
  • ulotki reklamujące bloga wśród osób, z którymi rozmawiam
  • profil na instagramie - https://www.instagram.com/radioaktywny1986/
  • zmianę koloru czcionki, poczynając od niniejszej notki - miałem sporo sygnałów, że zielona czcionka na czarnym tle utrudnia czytanie, przeszedłem więc na szarą. Dajcie znać, jak Wam się podoba.

Oczywiście nie może się obyć bez garści statystyk:


  • liczba postów - łącznie i na rok: 424/87
  • łączna liczba komentarzy: 404
  • łączna liczba wyświetleń - 563.240
  • najbardziej popularny post - Dawka śmiertelna promieniowania (30,2 tys. wyświetleń)
  • drugi w kolejności - Promieniowanie podczas lotu samolotem (15,8 tys.)
  • trzecie miejsce - Budowle ochronne c.d. (9,2 tys.) - punktacja obejmuje też posty z ubiegłych lat, które w roku 2019 trafiły na Wykop, w tym raz z odznaką "Farciarz" za szybkie trafienie na stronę główna)
  • nowości dozymetryczne - 7 - RK-21C, DKS-04, FH-140T, Series 900 Mini Monitor, Soeks 112, Soeks 01M
  • inne dozymetry - DP-5A, Sosna, Polaron, RUST-3, RK-67, RK-60, RKP-1-2, DP-66
  • sondy pomiarowe - 2 - licznikowa SGB-2P, scyntylacyjna SSU-3
  • autoradiogramy - 3 serie (grudzień, czerwiec, listopad)
  • kontakty z byłymi pracownikami instytucji jądrowych - 2
  • rozdane ulotki bloga - 18
  • zbiory ceramiki - od cholery:



  • zbiory szkła uranowego - wuchta, do tego w nowej eleganckiej witrynce z podświetleniem taśmą UV, w której już zaczyna brakować miejsca - z 5 półek zostało tylko 2/3 najniższej.



Rozdajmy teraz nagrody w kategorii "Naj" za rok 2019.

Najdroższy dozymetr - Series 900 Mini Monitor



Najmniejszy dozymetr - Soeks 112



Najbardziej efektowny dozymetr - Soeks 01M


Najrzadszy dozymetr - RK-21C 


Najbardziej zaskakujący dozymetr - radiometr uniwersalny RUST-3 przeznaczony na rynek rosyjski, czyli z opisem "izmieritiel' skorosti scziota":


Najbardziej użyteczna sonda - scyntylacyjna uniwersalna SSU-3:




Najstarszy dozymetr - FH-40T z czasów zimnej wojny:


Najprostszy dozymetr - indykator Eltes 902:




Kuriozum roku - radiometr kieszonkowy RK-63 przerobiony na multimetr:


Zagadka roku - ANRI-01 Sosna w pudełku z ocynkowanej blachy stalowej - czy to czyjaś radosna twórczość, czy wczesne opakowanie fabryczne do Sosny? (później były tylko tekturowe pudełka).


Niespodzianka roku - RK-60 od p. Adama - czyli mamy w kraju co najmniej 3 egzemplarze:

Futerały na dozymetry - do RK-67, autorstwa Żony, o niebo wygodniejszy niż fabryczny z dermy, dodatkowo dostosowany do obsługi sondy lewą ręką:


Najgorętsza ceramika - 15 mR/h (poprzedni rekord - 12):

Najmniej aktywna ceramika - talerzyk Wallendorfer Porzellan (0,3-0,6 µSv/h)

Najbrzydsza ceramika - wazonik z wyobrażeniem dziewczyny, kościoła, kota i gęsi


Najbardziej finezyjna ceramika - figurka praczki, która równie dobrze mogłaby być Skłodowską gotującą blendę smolistą:


Zdobywczyni tytułu "Miss Uranium" - figurka Cyganki z tamburynem:


Najbardziej nowocześnie wyglądająca ceramika - świecznik w kształcie piramidy z manufaktury w Nimy (2,5 µSv/h)



Najbardziej zaskakująca ceramika - wazon z zieloną polewą z kremowymi zdobieniami (3 µSv/h), za Chiny bym go nie podejrzewał o aktywność, dodatkowo fluoryzuje w ultrafiolecie:


Największy wyrób ze szkła uranowego - 30 cm ręcznie malowany wazon, notabene to szkło chryzoprazowe, czyli mleczne o barwie zielonkawej. Wazon przesądził o tym, by na targi brać jednak Polarona, a nie Soeksa, który wolniej zlicza i ma mniejszą czułość:


Najgorętsze, a przy tym najstarsze (XIX w.) szkło uranowe - wazon z wytwórni w Marienbad (Mariańskie Łaźnie) - 10 µSv/h (te okropne koraliki to późniejszy dodatek):


Najmniejszy wyrób ze szkła uranowego - fiolka na perfumy:


Najmniej aktywne szkło uranowe - kilka egzemplarzy nieznacznie przekraczających tło, zatem wybrałem ten jako reprezentację:


Nowe barwy szkła uranowego:





Zerknijmy teraz na inne artefakty i gadżety:


Najbardziej oczekiwany artefakt - obiektyw do projektora ze szkła torowego (wreszcie!):


Uradowane zegary - 3 - wysokościomierz, wskaźnik ciśnienia tlenu, amperomierz:


Kamyczki od Alka (pozdrowienia!) - 3 sztuki, w tym jeden z ciekawą inkluzją świecącą w UV:


Świece zapłonowe z polonem-210, zdjęcie dzięki uprzejmości @radiumquetzal z Instagrama:


Ręczny radiometr z misji księżycowej "Apollo" - zdjęcie z raportu NASA:

Pojemnik ochronny dla niemowląt SON-1 - zdjęcie dzięki uprzejmości Małopolskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii "Rawelin":

Książki:
  • Nowość 2019 - Kate Brown - Czarnobyl - instrukcje przetrwania
  • Reedycja 2019 - Igor Kostin - Czarnobyl - spowiedź reportera
  • Staroć - Jan Ziembicki - Aparaty elektromedyczne [1952] 
  • Skan - B. W. Polenow - Dozimetriczeskoje pribory dlja nasielenija [1991]




Na koniec skrótowy przegląd wydarzeń roku 2019:

  • rezygnacja z Facebooka z powodu ograniczania zasięgów stron w celu wymuszenia płatnych subskrypcji oraz wybiórczo działających algorytmów zwalczających rzekomą "mowę nienawiści",a do tego niekonsekwentnych standardów społeczności (zmasakrowane zwłoki ludzi i zwierząt nie naruszają "standardów", ale kawałek biustu już tak...). Po 10 latach przyszedł czas powiedzieć "cześć, pa". Trochę szkoda grup kolekcjonerów szkła i ceramiki, ale poza tym zauważam jedynie oszczędność czasu i nerwów.
  • podróż poślubna na Ukrainę - Strefa wokół Czarnobyla, Muzeum Strategicznych Wojsk Rakietowych w Pierwomajsku, Odessa (Katakumby!) oraz Kijów (m.in. najgłębsza stacja metra), szkoda tylko, że wśród całej wycieczki dominowały osobniki, którym tylko % w głowie, a program zwiedzania stanowił przeszkodę w melanżu. Shit happens...
  • incydent sabotażu w rentgenie kolejowym na przejściu w Terespolu 
  • katastrofa rakiety "Buriewiestnik" w Rosji
  • dziecko w skanerze do prześwietlania bagażu
  • strona "Milfsparadise" jako witryna odsyłająca - nie, nie dodam Was do polecanych :)
  • "koniczynka" narysowana z zachowaniem proporcji w tunelu przy Dworcu Zachodnim:



  • likwidacja Muzeum Obiekt Alfa [*], pomimo szeroko zakrojonej akcji zbierania podpisów, w której oczywiście jako sympatyk Muzeum wziąłem udział.  
  • w toku licznych prac zabiłem mój stary wysłużony multimetr "no name"...
  • ...oraz palnik lampy w lustrzance
  • ...przy okazji niedawno rozpocząłem naukę rosyjskiego, niedługo żadna instrukcja do dozymetru nie będzie miała tajemnic...
  • ...a także, odkąd jestem "na swoim", rozwinąłem eksperymenty z gotowaniem i przetwórstwem owocowo-warzywnym, wszak nie można się ciągle tylko "radować" - w ofercie:
  1. kompot z suszu (przepis własny)
  2. kompot z mirabelek (przepis rodzinny)
  3. dżem i sok z wiśni
  4. konfitura z truskawek
  5. konfitura i sok z malin
  6. kawa z żołędzi (przepis okupacyjny)
  7. kawa z marchwi (j.w.)
  8. herbata ze skórek jabłczanych (j.w.)
  9. wołowina "jerky" w 5 smakach (przepis własny)
  10. jajecznica po Lyońsku (przepis via Kuchenny Kredens)
  11. ciasteczka-ptysie (ditto)
  12. carbonara bez śmietany ani żadnych fixów - i długo by jeszcze wymieniać, ale tu nie książka kucharska!
Wszystko oczywiście podane w odpowiednim szkle:




Oczywiście, jak przy każdej notce rocznicowej, zostawiam otwartą książkę życzeń, skarg i wniosków. Jeżeli jest coś, o czym byście chcieli przeczytać na blogu lub też macie jakiś ciekawy dozymetr, artefakt, historię - dajcie znać przez formularz kontaktowy! Stay tuned!