Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty

10 maja, 2026

Zabawka Gilbert U-238 Atomic Energy Lab - cz. IV (radiogramy, spintaryskop)

To już ostatnia część podręcznika opisującego eksperymenty z pomocą zestawu U-238 Atomic Energy Lab firmy A.C. Gilbert.

ROZDZIAŁ IV

FILMY I KRYSZTAŁY

Opisaliśmy kilka sposobów wykrywania promieni alfa, beta i gamma. Użyliśmy licznika Geigera, elektroskopu i komory mgłowej do wykonania różnych pomiarów zasięgu promieni i ich mocy penetrującej. Teraz chcemy przyjrzeć się tym promieniom w nieco inny sposób. Chcemy zobaczyć, jak wpływają one na film fotograficzny. Później w tej sekcji odkryjesz, jak wpływają one na niektóre kryształy. Opiszemy teraz kilka eksperymentów, które obejmują wykorzystanie filmu fotograficznego. Wspomnimy coś o jego pozyskiwaniu i przetwarzaniu. Czułość zwykłego filmu jest bardzo niska w przypadku promieni beta i gamma, a jeśli spróbujesz przeprowadzić eksperymenty z takim filmem, okaże się, że jego naświetlanie zajmuje bardzo dużo czasu.

FILMIK RENTGENOWSKI

Twój dentysta jednak regularnie używa klisz rentgenowskich w swojej pracy. Być może miałeś zrobione zdjęcie rentgenowskie zęba i zauważyłeś, że musiałeś trzymać za nim mały, biały prostokąt z tektury. To opakowanie nazywa się pakietem stomatologicznym i zawiera mały fragment kliszy rentgenowskiej o wymiarach 1-1/4 x 1-3/4 cala. Jest on zabezpieczony przed światłem dzięki zamknięciu w papierowym pojemniku.

Odwiedź swojego dentystę (samodzielna wizyta u dentysty może zapoczątkować nowy trend w historii stomatologii!) i poproś go o kilka saszetek. Saszetki można również otrzymać w sklepie z artykułami medycznymi. Firma AC Gilbert Company nie mogła załączyć filmu do zestawu Laboratorium Energii Atomowej, ponieważ ciągła ekspozycja na źródła radioaktywne powodowałaby jego zamglenie.

WYWOŁANIE FILMÓW

25 marca, 2026

Zabawka Gilbert U-238 Atomic Energy Laboratory - cz. I

https://www.orau.org/health-physics-museum/collection/toys/gilbert-u-238-atomic-energy-lab.html

Ta amerykańska zabawka z 1950 roku powraca niczym bumerang w internetowych zestawieniach najbardziej niebezpiecznych zabawek wszechczasów i budzi najwięcej emocji, szczególnie przy obecnej radiofobii. Stanowi też świetną pożywkę dla różnego rodzaju sensacyjnych artykułów, jak choćby poniższy:

https://www.tmz.com/2024/12/05/uranium-most-dangerous-toy-kit-for-sale-auction/

Od lektury innych [LINK] dosłownie krwawią oczy (i mózg).

10 marca, 2026

Samochód rozpoznania skażeń GAZ-69rs

Pojazd ten, zbudowany na bazie seryjnego GAZ-69, popularnego "gazika", był pierwszym specjalistycznym samochodem rozpoznania skażeń stosowanym w Siłach Zbrojnych PRL, potocznie zwanych Ludowym Wojskiem Polskim. 

Dzięki zdjęciom Wojskowej Agencji Fotograficznej, przechowywanym w Narodowym Archiwum Cyfrowym, możemy dokładnie przyjrzeć się pojazdowi i jego wyposażeniu.

Specjalistyczne wyposażenie pojazdu można podzielić na stałe i zdejmowane. Wyposażenie stałe to:

  • rentgenometr DP-3B (ewentualnie z imitatorem promieniowania IP-3 do celów szkoleniowych)
  • dwie wyrzutnie znaków (chorągiewek) do oznaczania terenu skażonego

01 lutego, 2026

Urządzenie do dezaktywacji umundurowania UDU

Podczas zimnej wojny obie strony potencjalnego konfliktu, czyli bloki państw Układu Warszawskiego i Paktu Północnoatlantyckiego (NATO), przygotowywały się do użycia broni masowego rażenia: jądrowej, biologicznej i chemicznej. Oznaczało to m.in. przygotowanie do likwidacji skażeń personelu, sprzętu i terenu, czyli:

  • dezaktywacji (skażenia promieniotwórcze)
  • dezynfekcji (skażenia biologiczne)
  • odkażania (skażenia chemiczne).

Do przeprowadzania tych zabiegów służyły głównie tzw. instalacje rozlewcze, montowane na samochodach ciężarowych. Były to w latach 60. instalacje ARS-12 na ciężarówkach ZiS-151 i późniejsze IRS na ciężarówkach Star 66, pozwalające na oczyszczanie terenu, personelu i sprzętu, a także komory dezynfekcyjne DDA-53 na ciężarówkach Lublin-51, przeznaczone do dezynfekcji umundurowania. Uzupełnieniem tych instalacji było urządzenie do dezaktywacji umundurowania UDU, które przedstawię w niniejszym wpisie.


20 stycznia, 2026

Reaktor EWA na archiwalnych fotografiach

Rok 1955 przyniósł odprężenie w stosunkach międzynarodowych, ograniczenie prób jądrowych oraz odtajnienie technologii nuklearnej, co umożliwiło jej cywilne zastosowanie. Powstała wówczas atomistyka, czyli dziedzina nauki zajmująca się pokojowym wykorzystaniem energii jądrowej. Niedługo potem ZSRR zaoferował krajom socjalistycznym zakup reaktorów typu WWR-S. Egzemplarz zakupiony przez Polskę został uruchomiony, po dwuletniej budowie, w 1958 r. Nazwano go EWA, co jest skrótem słów "eksperymentalny, wodny, atomowy". Nie będę tu streszczał jego historii ani parametrów, gdyż reaktor ma bogatą literaturę, w tym rozbudowany wpis na Wikipedii [LINK]. W niniejszym wpisie chciałbym skupić się na archiwalnych zdjęciach reaktora i występującym na nim sprzęcie dozymetrycznym. Wszystkie prezentowane zdjęcia pochodzą z zasobu Narodowego Archiwum Cyfrowego i można je znaleźć w serwisie Szukaj w Archiwach.

Zacznijmy od sterowni, sfotografowanej w sierpniu 1959 r. przez fotoreportera Wojskowej Agencji Fotograficznej (WAF). Od razu rzuca się w oczy przyrząd z prawej strony:


15 stycznia, 2026

Urządzenie rozpoznania chemicznego i radiologicznego PRChR-M (GO-27)

O przygotowaniach do konfliktu nuklearnego w PRL-u pisałem w roku 2017 [LINK], osobno przedstawiłem też zabezpieczenia pojazdów pancernych przed czynnikami rażącymi broni jądrowej [LINK]. Omawiałem tam radiometryczny blok ochronny RBZ-1 stosowany w czołgach T-55A i PT-76, dziś zaś chciałbym przedstawić radziecki "zmodernizowany przyrząd rozpoznania chemicznego i radiologicznego" (pribor radiacionnoj i chimiczeskoj razwiedki - modernizirowannyj, PRChR-M), model GO-27. Jest to urządzenie o tyle ciekawe, że wykrywa nie tylko promieniowanie gamma, ale również bojowe środki trujące z grupy związków fosforoorganicznych, i w obu przypadkach uruchamia instalacje uszczelniające i filtrowentylacyjne. Dodatkowo pomiar promieniowania odbywa się w dwóch trybach: wykrywania promieniowania natychmiastowego pochodzącego z wybuchu jądrowego oraz wykrywania promieniowania od skażeń promieniotwórczych terenu.

https://specoborona.ru/catalog/pribory_radiatsionnogo_kontrolya/go_27/

Poniższy wpis jest przetłumaczonym automatycznie, a następnie zredagowanym i zilustrowanym przeze mnie fragmentem oryginalnej instrukcji obsługi, zamieszczonym na Forum RHBZ. Z tego względu mogą pojawić się niedoskonałości stylistyczne czy pewne nieścisłości - w razie ich wykrycia proszę o kontakt przez formularz bloga.

30 grudnia, 2025

Dozymetry na zdjęciach Wojskowej Agencji Fotograficznej

Wojskowa Agencja Fotograficzna (WAF) powstała w 1947 r. i zapewniała serwis fotograficzny dla prasy i wydawnictw wojskowych, później również i cywilnych. Fotoreporterzy WAF dokumentowali szeroko rozumiane życie wojska (ćwiczenia, uroczystości, sprzęt, życie w koszarach) i przygotowywali materiały szkoleniowe (np. slajdy omawiane w zeszłym roku - LINK). Prowadzono również cywilny serwis, uwieczniając architekturę, przemysł, rolnictwo, handel, życie codzienne itp. Agencja przestała działać w 1991 r., zaś jej zasób trafił najpierw do Centralnego Archiwum Wojskowego, a później do Archiwum Dokumentacji Mechanicznej, w 2008 r. przekształconego w Narodowe Archiwum Cyfrowe. 

Zdjęcia WAF można oglądać i pobierać w dużej rozdzielczości z serwisu Szukaj w Archiwach [LINK], można tam również zgłaszać uwagi do opisów, które po weryfikacji są uwzględniane przez archiwistów. 

Fotografie WAF stanowią prawdziwą kopalnię wiedzy o sprzęcie wykorzystywanym przez Siły Zbrojne PRL, potocznie zwane Ludowym Wojskiem Polskim (LWP). Nie zabrakło na nich również sprzętu dozymetrycznego, któremu poświęcę niniejszy wpis.  


31 maja, 2025

Zabójczy zegarek z Czarnobyla

Szukając materiałów do jakiejś mojej publikacji, znalazłem w gazecie z początku lat 90. artykuł o śmiercionośnym zegarku, powodującym białaczkę u swoich kolejnych właścicieli. Tekst przytaczam w całości:


08 maja, 2025

Przedwojenne reklamy radioaktywnych uzdrowisk

Pisząc wpis o polskich przedwojennych reklamach radioaktywnych kosmetyków [LINK] znalazłem również reklamy uzdrowisk i wód mineralnych. Część zawarłem w tamtym tekście, jednak by nie zaciemniać obrazu i nie zwiększać objętości notki, postanowiłem poświęcić osobny wpis uzdrowiskom, oferującym radioaktywne wody lecznicze, okłady czy inhalacje. 

Większość poniższych uzdrowisk wykorzystywała wody mineralne, tzw. radoczynne, obecnie zwane radonowymi, czyli zawierające radon-222, radioaktywny gaz, będący produktem rozpadu radu-226. Wody te były pite w pijalniach, a także służyły do kąpieli, zaś wydobywający się z nich radon (zwany wówczas emanacją radu) można było wdychać w specjalnych "emanatoriach" (inhalatoriach). Stosowano również okłady z radioaktywnego mułu,

Na początku przytoczę historię uzdrowiska, od którego wszystko się zaczęło. Był to Jachymov w kraju karlowarskim na terenie obecnych Czech (wówczas w Cesarstwie Niemieckim, pod nazwą Sankt Joachimsthal). W mieście tym wydobywano rudy srebra, a towarzyszącą im blendę smolistą składowano na hałdach, nie mając dla niej zastosowania. Gdy złoża zaczęły się wyczerpywać, starano się wydobywać i zagospodarować blendę, aby utrzymać zatrudnienie. Wówczas w 1852 r. Austriacki achemik Adolf Patera udoskonalił proces stosowania związków uranu jako barwnika w przemyśle szklarskim i ceramicznym - na mniejszą skalę uran stosowano w tym celu już w czasach jego odkrywcy, Martina Klaprotha (1743-1817). Jachyomv stał się ważnym ośrodkiem produkcji barwników uranowych, niezbędnych do produkcji szkła uranowego oraz ceramiki z glazurą uranową. Wyługowane odpady poprodukcyjne z Jachymova, niezawierające już uranu, posłużyły Marii Skłodowskiej-Curie i jej mężowi Piotrowi do wyizolowania radu i polonu. Odkrycie radioaktywności i pierwiastków radioaktywnych spowodowało zastosowanie ich do leczenia chorób. Wiązano z tym duże nadzieje i zaczęto badać wody mineralne pod tym kątem.

08 marca, 2025

Radium Ore Revigator - dzbanek do nasycania wody radonem

Ceramiczny słój do nasycania wody radonem, znany pod nazwą handlową "Radium Ore Revigator", był jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów "radowego szaleństwa", jakie ogarnęło świat  po odkryciu pierwszych pierwiastków promieniotwórczych.

https://www.reddit.com/r/interestingasfuck/comments/10oczuv/the_radium_ore_revigator_was_a_trendy_water_jug/

Historię tego wynalazku przedstawię w formie skrótu z artykułu Paula W. Frame'a umieszczonego na stronie Oak Ridge Associated Universities (ORAU) Museum of Radiation and Radioactivity [LINK]. W tekście przede wszystkim uporządkowałem chronologię faktów, ponieważ niektóre z nich są rekonstruowane wstecz, na podstawie artykułów prasowych i ulotek reklamowych. Pominąłem też niektóre wątki poboczne, zacierające główny przekaz. Gotowi? Zaczynamy!

05 lutego, 2025

Sklep ze szkłem i ceramiką Jakuba Grossa w Krakowie

Przeglądając archiwalne fotografie natrafiłem na zdjęcia z grudnia 1935 r., przedstawiające otwarcie sklepu z wyrobami szklanymi i porcelanowymi Jakuba (właściwie Jakóba) Grossa. 

Sklep mieścił się w Krakowie przy Rynku Głównym 30 róg ul. Szewskiej 2. Kamienica istnieje do dziś.


Fotografie te, oprócz grupowego portretu uczestników uroczystości, ukazują nam również asortyment nowo otwartego sklepu. Wśród wyeksponowanych wyrobów od razu zobaczyłem naczynia ze zdobieniami charakterystycznymi dla glazury uranowej. 

25 stycznia, 2025

Zabójczy naszyjnik

Pamiętacie zegarek, który miał zabijać kolejnych właścicieli za pomocą umieszczonej w środku fiolki z radem? Sprawę opisywałem w 2024 r., uznając za mocno naciąganą, jeśli nie zmyśloną [LINK]. Tymczasem na łamach IKC z 21 czerwca 1929 r. natrafiłem na inny artykuł:

http://old.mbc.malopolska.pl/dlibra/editions-content?id=70230

W skrócie - odrzucony kochanek popełnia samobójstwo, ale w testamencie zapisuje swej wybrance stary złoty naszyjnik z prośbą o noszenie go na pamiątkę. Kobieta faktycznie stale nosi naszyjnik, traktując go jak cenny amulet, i zaczyna gwałtownie podupadać na zdrowiu. Lekarze są bezradni, dopiero w ostatnich miesiącach życia chorej podejrzewają "chemiczne zatrucie". Kobieta umiera, zostaje podjęte śledztwo, w wyniku którego odkryto naszyjnik "preparowany radioaktywną substancją".

03 stycznia, 2025

Moneta napromieniowana neutronami

Szukając na eBay'u dozymetrów neutronowych natrafiłem na ofertę monety dziesięciocentowej (dime) zapieczętowanej w pudełeczku z podpisem American Museum of Atomic Energy - neutron irradiated.

https://www.ebay.com/itm/124824634807?

Postanowiłem zbadać temat. W roku 1949 powstało American Museum of Atomic Energy (obecnie American Museum of Science and Energy). Zlokalizowane zostało w Oak Ridge, miasteczku utworzonym na potrzeby Projektu Manhattan. Znajdowała się tam maszyna do napromieniowywania monet (coin irradiator) którae służyła do pewnej ciekawej demonstracji. Zwiedzający muzeum mogli dać dziesięciocentową monetę, aby przez kilka sekund została poddana działaniu strumienia neutronów ze źródła zawierającego antymon-164 i beryl-9. W źródle tym kwanty gamma z antymonu-164, o energii 1,69 MeV, uderzały w berylową tarczę, powodując emisję neutronów o energii 0,024 MeV. Neutrony te były spowalniane do energii termicznej (1-100 meV) przez wodny moderator, a następnie napromieniowywały włożoną monetę.

16 listopada, 2024

Śmiercionośny zegarek

Przeglądając numery Ilustrowanego Kuriera Codziennego, udostępnione przez Małopolską Bibliotekę Cyfrową, trafiłem na historię zegarka, przynoszącego śmierć kolejnym właścicielom. Historia jest opisana w numerze 2 z 2 stycznia 1932 r.:

http://old.mbc.malopolska.pl/dlibra/applet?mimetype=image/x.djvu&sec=false&handler=djvu_html5&content_url=/Content/66515/index.djvu

Podczas lektury tego krótkiego artykułu początkowo pomyślałem o jakiejś truciźnie, znajdującej się na powierzchni zegarka lub aplikowanej przez specjalny mechanizm wstrzykujący, umieszczony wewnątrz, jednak gdy objawem okazał się wrzód w miejscu noszenia zegarka, sprawa stała się jasna.

01 listopada, 2024

Album "CLOR 1957-2017 Kronika i wspomnienia"

Z Centralnym Laboratorium Ochrony Radiologicznej miałem okazję współpracować przez pierwszą połowę 11-letniej historii bloga, a ściślej, w latach 2014-2018. Napisałem nawet wpis poświęcony 60-leciu instytucji [LINK] i wówczas pierwszy raz zetknąłem się z okolicznościowym albumem, upamiętniającym jubileusz. Wydany był zarówno w wersji papierowej, jak i w PDF do pobrania ze strony CLOR [LINK].  

Niedawno, po długich poszukiwaniach, udało mi się nabyć wydanie papierowe, które chciałbym tutaj przedstawić. 

Wiem, że wobec dostępności wersji cyfrowej będzie miało znaczenie wyłącznie kolekcjonerskie, osobiście jednak lepiej czyta mi się z papieru.

12 lipca, 2024

Slajdy szkoleniowe Wojskowej Agencji Fotograficznej - Sprzęt i kontrola dozometryczna

Właśnie udało mi się kupić na targu rolkę slajdów, zatytułowaną "Sprzęt i kontrola dozometryczna" (!). Jest to jeden z licznych zestawów slajdów (przezroczy) wydanych przez WAF na potrzeby wojska. Dozymetrii poświęcono kilka z nich i jedną część zaraz przedstawię.


Zacznijmy od cech formalnych. Slajdy wykonano na czarno-białym filmie 35 mm o formacie kadru 36x24 mm. Jest to jeden odcinek błony z długą niezapisaną rozbiegówką na początku. Slajdy są przewidziane do wyświetlania ze specjalnego rzutnika, do którego zakładano całą rolkę filmu, przewijanego następnie ręcznym pokrętłem. Tego typu slajdy najczęściej kojarzą się z bajkami dla dzieci, wyświetlanymi z rzutników "Ania", "Jacek", "Bajka B-2", jednak rzutniki te przewijały film w pionie, a nie w poziomie. Poziomy przesuw oferował rzutnik Profil S, mający specjalną przystawkę do tego celu.

14 maja, 2024

Wojenne losy radu

Odkrycie radu przez Marię Skłodowską-Curie i jej męża Piotra Curie (1898) zapoczątkowało nowy okres zarówno w fizyce i chemii, jak również w medycynie. Ponieważ małżonkowie Curie nie opatentowali technologii otrzymywania radu, chcąc by odkrycie służyło całej ludzkości, wkrótce patent zastrzegły korporacje zajmujące się wydobyciem i przetwarzaniem rudy uranowej. Doszło więc do paradoksalnej sytuacji, w której Skłodowska, chcąc podarować rad dla tworzonego w Warszawie Instytutu Radowego, musiała prowadzić zbiórkę wśród Polonii amerykańskiej i organizować odczyty w USA. Ostatecznie udało się zgromadzić niezbędne fundusze, a firma Union Miniere du Haut Katanga, wydobywająca rudę uranu w Kongu (wówczas kolonia Belgii) sprzedała 833,33 mg radu, dorzucając do tego 200 mg gratis z uwagi na wieloletnią współpracę. Ten rad - łącznie 1033 mg w 166 ładunkach - oznaczono RMS ("rad Marii Skłodowskiej"). Instytut otwarto w 1932 r., jeszcze za życia Skłodowskiej, jednak pełne uruchomienie i rozwinięcie działalności zajęło kilka następnych lat. Rozwój Instytutu sprawił, że w 1938 r. dokupiono 533 mg radu, który oznaczono MSC ("Maria Skłodowska-Curie"), łącznie posiadano więc 1566 mg. 

Kaseta na 50 igieł po 6,66 mg radu w Instytucie Radowym, 1936, zbiory NAC

14 listopada, 2023

Polskie reklamy radioaktywnych kosmetyków

Radioaktywne leki i kosmetyki były jednym z najbardziej jaskrawych przykładów "radowego szaleństwa", które ogarnęło świat po odkryciu radu i innych pierwiastków promieniotwórczych. Wierzono, że promieniowanie jonizujące pozwoli zwalczyć choroby trapiące ludzkość, a także może wpływać korzystnie na urodę i samopoczucie. Powstawały liczne leki i kosmetyki, a także inne produkty (papierosy, prezerwatywy, czopki, mydła). Masowo stosowano też radowe farby świecące, nie tylko w zegarkach, budzikach czy numerach domów, ale do malowania paznokci, zębów czy odzieży [LINK].

https://twitter.com/lenka_elbe/status/1314133479383347200?lang=ar-x-fm

28 października, 2023

Katastrofa Kysztymska (1957) - cz. II - relacje świadków

Ponieważ wpis o katastrofie Kysztymskiej [LINK] był dosyć długi, postanowiłem podzielić go na dwie części. W drugiej umieściłem wspomnienia pracowników zakładów "Majak", likwidatorów oraz mieszkańców Czelabińska-40 (obecnie Oziorsk). W nawiasach kwadratowych moje uwagi i uzupełnienia, nawiasy okrągłe pochodzą z oryginalnego tekstu.

Zabrali mi nowe buty!

„Tego dnia ja i moi towarzysze oglądaliśmy film w Derewiaszce, to jest nasz lokalny klub” – mówi jeden z pierwszych likwidatorów, Anatolij Wasiljewicz Dubrowski. „I w pewnym momencie usłyszeliśmy mocny ryk, nawet budynek zaczął się trząść Ale nie zwróciliśmy na to większej uwagi".

A. W. Dubrowski - https://tass.ru/obschestvo/5131645


22 października, 2023

Katastrofa kysztymska (1957) - cz. I

Katastrofa ta miała miejsce w tajnych radzieckich zakładach przerobu paliwa jądrowego "Majak" (ros. latarnia morska), znajdujących się w miejscowości, która wielokrotnie zmieniała nazwę. W chwili powstania oznaczona była kryptonimem Baza-10, następnie w latach 1954-1966 nazywała się Czelabińsk-40, później w latach 1966-1994 Czelabińsk-65, zaś obecnie Oziorsk

Było to tzw. miasto zamknięte, nieuwzględnione na mapach, zaś najbliższą "jawną" miejscowością był odległy o 8 km Kysztym, od którego katastrofa wzięła swą nazwę. 

Miasta zamknięte nazywano najczęściej od największego miasta w rejonie, dodając numer mający zmylić potencjalnych szpiegów, np. Tomsk-7 czy Krasnojarsk-45. W naszym przypadku takim miastem był Czelabińsk, ważny ośrodek przemysłu maszynowego (Czelabińska Fabryka Traktorów, Czelabińska Fabryka Zegarków), leżący 75 km w linii prostej na południowy wschód od "Czelabińska-40", czyli dzisiejszego Oziorska.