01 lutego, 2014

Rentgenoradiometr DP-75 - recenzja



To już ostatni z wojskowych rentgenoradiometrów używanych przez Siły Zbrojne PRL, spotykany do niedawna zresztą we współczesnym Wojsku Polskim i Obronie Cywilnej. Można powiedzieć, że jest to ulepszony DP-66M, wykorzystujący nowsze podzespoły, któremu dodano funkcję alarmu progowego i wbudowany zasilacz z automatyczną regulacją napięcia. Najważniejszą zmianą jest zastosowanie dwóch miniaturowych liczników G-M (DOI-30 i DOI-80) zamiast trzech pełnowymiarowych (STS-5, DOB-50, DOB-80). 


Licznik DOI-80 (na zdjęciu u góry) odpowiada za niższe zakresy (IV-VII). Ten sam detektor zastosowano w radiometrach RK-20, RK-21 oraz EKO-D. W porównaniu z STS-5/SBM-20 jest to licznik skompensowany energetycznie, co jednak powoduje niższą czułość na niskoenergetyczne promieniowanie - wykrywa emisję gamma od 80 keV, a nie od 30 keV, jak STS-5/SBM-20. Ma też mniejszą objętość, co przekłada się na niższą wydajność pomiaru.

Sonda pomiarowa ma taką samą konstrukcję jak w DP-66M - do pomiaru emisji beta trzeba odkręcić osłonę sondy, która odskoczy na sprężynie, odsłaniając okienko pomiarowe:


Pomiar emisji beta jest jedynie indykacją o progu wykrywania 1000 rozp/min*cm2. Licznik w okienku sondy jest dość oddalony od powierzchni:



W DP-75 zastosowano mikroamperomierz MEA-32 250 µA zamiast  MEA-33 100 µA, znanego z DP-66, RK-67, RG-1 i RKP-1-2. 




Zakres pomiaru rozszerzono z 200 R/h do 500 R/h, czyli przebywając przez niecałą godzinę przy takiej mocy dawki otrzymamy dawkę śmiertelną LD 50/30. Zachowano funkcję ładowania dozymetrów optycznych DKP-50, choć na wyposażenie wojska wchodziły już wówczas bardziej nowoczesne dozymetry indywidualne. Dodano funkcję alarmu progowego z pięcioma progami sygnalizacji, oznaczającymi przekroczenie wartości 1, 2, 3, 4 i 5 na górnej podziałce skali, niezależnie od wybranego podzakresu pomiarowego. Oznacza to, że przy wybranym progu 2 na podzakresie VII (0,5 mR/h) alarm włączy się przy 0,2 mR/h, zaś na podzakresie V (50 mR/h) przy 20 mR/h.



Przekroczenie progu sygnalizowane jest włączeniem podświetlenia skali oraz alarmem w słuchawce typu SM-73, znanej z DP-66 i RK-67. Niestety zrezygnowano z dźwiękowej sygnalizacji impulsów, czyli nie oszacujemy poziomu promieniowania na podstawie wzrostu częstotliwości trzasków. Utrudnia to poszukiwania źródeł w terenie oraz różnego rodzaju pokazy, podczas których terkot miernika jest bardzo sugestywny dla widzów.
Zasilanie odbywa się z trzech ogniw R-20 zamiast dwóch jak w DP-66 lub z zewnętrznego zasilacza o napięciu 10-30 V, występującego już w DP-66M1. Jest to przydatna opcja, gdy prowadzimy pomiary w domu, a mamy akurat zasilacz na nietypowe napięcie, mieszczące się w tym zakresie. Możemy użyć np. zasilacza od drukarki (30 V) albo laptopa (18-24 V).




Futerał wykonano z dermy, a nie ze skóry, z wykończeniami z płótna. Zachowano jedynie skórzane paski i zaczepy do taśm nośnych. 



Nie zawsze montowano źródło kontrolne w pokrywie futerału - prezentowany egzemplarz go nie posiada, ale spotkałem się z głosami, że niektóre mają ślady po jego usunięciu. Na obudowie niektórych egzemplarzy pojawiło się logo Zjednoczonych Zakładów Urządzeń Jądrowych "Polon" w Bydgoszczy - litera "P" z czerwonym kwadratem w środku:



Sonda ma uchwyt zamontowany na przewodzie, który montujemy w sposób typowy, za pomocą zaczepu bagnetowego. 


W komplecie jest też dwuczęściowa przedłużka sondy, pozwalająca na prowadzenie jej przy ziemi i pomiar w trudno dostępnych miejscach.


Do pozostałych akcesoriów należy słuchawka, przewód zasilania zewnętrznego, śrubokręt, foliowe pokrowce na sondę (10 szt.) wraz z gumkami-recepturkami do umocowania oraz, dodany w późniejszych seriach, klucz do odkręcania pokrywy komory baterii. Przypomina on nieco klucz do filtra z pralki Polar PSS-663 Bio:



Całość przechowywana jest w drewnianej skrzyni z przegródkami. Spakowanie zestawu nie jest łatwe pomimo nalepionej wewnątrz wieka instrukcji, pokazującej rozmieszczenie wszystkich elementów.


W komplecie dostarczano instrukcję obsługi oraz zeszyt pracy przyrządu, informujący o przeglądach, naprawach, wzorcowaniach oraz zmianach przydziału służbowego. Prezentowany egzemplarz wyprodukowano w lutym 1982 r. Przechodził wymagane przeglądy, co prawda z dziesięcioletnią przerwą (1986-1996), aż do 1998 r., kiedy miało miejsce ostatnie "czyszczenie i konserwacja" i kontrola wskazań.




Dopiero w 2004 r. trafił do kategorii III, a następnie w 2017 r. do V. Rok później, po 35 latach służby, został skreślony ze stanu, wraz z kilkoma innymi egzemplarzami. Protokół wspomina o wyrobieniu normy zużycia w 175 %. Mimo to egzemplarz jest sprawny i w pełni funkcjonalny, nie nosi też zewnętrznych oznak wyeksploatowania:



Czas na podsumowanie. Sam przyrząd nie jest dużo bardziej użyteczny od DP-66/DP-66M. -  zakresu 500 R/h obyśmy nigdy nie mieli potrzeby korzystać. Z kolei najniższy zakres jest nieco mniej czuły niż ten w starszym mierniku z racji mniejszego licznika o grubszej ściance. Sygnalizacja progowa może być przydatna przy poruszaniu się w terenie skażonym, szkoda tylko, że jej wprowadzenie zostało okupione rezygnacją z dźwięku impulsów.

Zastosowana elektronika sprawia problemy przy naprawach. Mikroamperomierz MEA-32 trudniej kupić niż MEA-33, który był stosowany w większej liczbie przyrządów (DP-66, RKP-1-2, RK-67, RK-67-3), a częściej ulega przepaleniu. Miniaturowe liczniki G-M również rzadko pojawiają się w sprzedaży, w przeciwieństwie do STS-5, DOB-50 i DOB-80 (szczególnie liczne są DOB-50, wyprzedawane po 8-10 zł). W ogóle części do DP-66 jeszcze niedawno były masowo wyprzedawane, jak np. moduł przetwornicy, płytka z potencjometrami kalibracyjnymi itp. - do DP-75 takich elementów nie spotkałem w sprzedaży. Na deser - średnica zakrętki komory baterii jest inna niż w DP-66 - 38,6 mm wobec 37,65 mm w DP-66. Niby drobiazg, ale taki element powinien być zamienny zarówno z DP-66 jak i z RS-70, który jest zasilany tymi samymi ogniwami. Szczególnie jak zgubimy lub trafi się nam zdekompletowany sprzęt. 

***

DP-75 był też droższy niż DP-66/DP-66M, które sprzedawano w demobilu za 70-100 zł. Obecnie jednak gwałtowanie spadła podaż tych przyrządów, przyszła za to kolej na wyprzedaże DP-75. Jest ich jednak znacznie mniej na rynku, a cena waha się od 150 do 300 zł, nie licząc niesprawnych egzemplarzy za ok. 80 zł. 

27 komentarzy:

  1. Mam taki z Allegro, udało mi się zdobyć nieużywany i sprawy, nieco niekompletny. Ale działa bardzo dobrze. Na najczulszym zakresie mierzy bardzo małe dawki, bez problemu wyczuwa tor w koszulce Aurera od lampy gazowej, a nawet duże kamienie polne wyczuwa, że mają w sobie coś więcej. Jak uda mi się zdobyć coś wykonanego ze szkła uranowego, to też powinien wyczuć, że w składzie szkła jest uran. To dobry sprzęt, najnowocześniejszy z rentgenoradiometrów wojskowych, oczywiście tych całkowicie analogowych. Kiedyś były niedostępne, potem były, ale horrendalnie drogie, teraz, całe szczęście, staniały, widać WP pozbywa się ich z wyposażenia, jak wcześniej DP-66 i DP-66M/M1.

    OdpowiedzUsuń
  2. Drobna poprawka, DP-75 posiadały źródełko kontrolne, kupiłem 2 sztuki DP-75, i w obu źródełko było wyrwane, ale był napis kontrolne źródło promieniowania,naturalnie kupując w sklepie go nie dostaniemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój miał w tym miejscu gumowy kołek, robiący za amortyzator, by pulpit się nie obijał o klapę futerału :) z tego co patrzyłem w grafice Google, musiały być dwie wersje - jedna z napisem "kontrolne źródło" pod miejscem na źródełko i druga z kołkiem gumowym w tym miejscu - zresztą porównaj sam :)

      Usuń
  3. Witam ja rokręciłem 4 główne śróby i pulpit niechęć się zdjąć co robić?

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy przyrządy tego typu po legalizacji, są bezpieczne w użytkowaniu? (Tutaj właściwie miałem dodać ten komentarz, a przez przypadek przy innym przyrządzie się zapytałem)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TAk, a powiem więcej, nawet jakby ktoś zapomniał usunąć kontrolki, to emituje ona jedynie promieniowanie beta, łatwe do odcięta cienką osłoną z aluminium lub szkła.

      Usuń
  5. Mam problem z moim dp-75 podczas KP oraz KB nie słyszę żadnych dźwięków po podłączeniu słuchawki tak samo co mam zrobić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o miernik to wydaje się mierzyć poprawnie ponieważ po włączeniu przyrządu wskazówka skacze sobie między 0 a 0.5 ale jeśli chodzi o słuchawkę to nie mam pojęcia
      Czy dp-75 powinno wydawać jakieś dźwięki bez słuchawki ?

      Usuń
    2. To jest najważniejsze. Na Allegro znajdź "popielniczka uranowa Morocco" to przetestujesz dokładniej. On niestety nie ma trzasków impulsów, tylko buzzer po przekroczeniu progu, w słuchawce, głośnika nie ma.

      Usuń
  6. Wiem że to nie na temat ale czy MA KTOŚ NA SPRZEDAŻ DP-66 SPRAWNY ? (Bardzo długo już szukam)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem że to nie na temat ale czy MA KTOŚ NA SPRZEDAŻ DP-66 SPRAWNY ? (Bardzo długo już szukam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spytaj na forum Strefazero.org

      Niestety DP-66 ostatnio praktycznie zniknęły z rynku, a pamiętam, jak były wyprzedawane po 70 zł na Allegro...

      Usuń
    2. Dzięki.
      Jakby ktokolwiek czytający(lub administrator) miał dp-66 sprawne proszę odpisać ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Ja niestety nie mam :(
      Na Olx jest jeden niesprawny dość tanio, może się uda naprawić? - https://www.olx.pl/oferta/rentgenoradiometr-dp-66m-dp66-licznik-geigera-wykrywacz-promieniowania-CID767-IDBthrA.html#fd36f03987

      Usuń
    4. Pisałem do gościa i niestety nie mam takiej wiedzy żeby rozpoznać usterkę i być w stanie ją naprawić

      Usuń
    5. To zostaje tylko pytać na Strefazero i obserwować Olx, Allegro i Sprzedajemy

      Usuń
  8. Jeśli mogę prosić o poradę.

    Jakiś czas temu kupiłem DP-75 z demobilu.
    Włożyłem do niego nowe baterie i zgodnie z instrukcją próbowałem uruchomić.
    (krok 1 -sprawdznie stanu baterii - przeł. K2 na pozycji KB, przełącznik K1 na pozycji 500 R/h).

    Zgodnie z instrukcją, wskazówka powinna się wychylić w pole oznaczone
    czerwoną literą K, zamiast tego nie wychyliła się w ogóle, a w słuchawkach
    słychać jednostajny, wysoki pisk.

    Może mi ktoś poradzić, co jest niesprawne i jak ewentualnie to naprawić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy skala się podświetliła? Prawdopodobnie amperomierz jest spalony.

      Usuń
  9. Czy ktoś wie czy do DP75 pasuje przełącznik z DP66? Wygląda bardzo podobnie. Też był importowany z Czechosłowacji.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tutaj jest dla zainteresowanych książka o naprawie DP75
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=19697301#19697301

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tę książkę o DP-75 mamy dzięki uprzejmości jednej z pań bibliotekarek wojskowej uczelni. Pytanie czy ma ktoś podobną o DP-66, DP_66M czy DP-66M1 ? Istnieje taka w ogóle? Pomóżcie proszę jeśli ktoś może ją zdobyć lub coś wie.

      Usuń
  11. Cześć. Miałbyś może na sprzedaż jakiś DP-75 na chodzie? Bo mój nie chce współpracować. Wskazówka niby pokazuje naładowane baterie, ale w ogóle się nie rusza podczas próby pomiaru.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!

[komentarz ukaże się po zatwierdzeniu przez administratora - treści reklamowe i SPAM nie będą publikowane!]