30 marca, 2023

Rentgenometr DP-63A - wersja bez farby radowej

Rentgenometr DP-63A jest najbardziej znany ze swojej skali, obficie pokrytej radową farbą świecącą. Generuje ona do 5 mR/h emisji gamma i stanowi jedno z silniejszych źródeł spotykanych w "domowej dozymetrii", obok zegarów lotniczych [LINK]. 

Przyrząd ten miał też nowszą wersję, produkowaną po 1966 r., gdzie skala miała podświetlenie elektroluminescencyjne.  

Ta wersja jest całkowicie bezpieczna - nie emituje promieniowania zdolnego pokonać obudowę i może być przechowywana w naszym bezpośrednim sąsiedztwie. 

W porównaniu z poprzednikiem różnice są minimalne - najbardziej rzuca się w oczy brak roku produkcji poprzedzającego numer seryjny, a także oznaczenie modelu nad mikroamperomierzem, zamiast zapisu "Sdiełano w SSSR". 

Na zdjęciu z Forum RHBZ widzimy od lewej: DP-63 (1958-1960), DP-63A z farbą radową (1960-1966) i DP-63A z podświetleniem elektroluminescencyjnym (1966-1978):

http://forum.rhbz.org/topic.php?forum=2&topic=10&p=24

Pierwszy model DP-63 (bez A) omówię w osobnej notce, teraz skupmy się na różnicach między dwoma wersjami DP-63A. 

Pulpit z numerem napisanym drobną czcionką wygląda trochę łyso, starsze wersje były bardziej wypełnione tekstem. Tworzywo jest jaśniejsze, ale odcień może być inny, o czym się przekonamy w dalszej części notki przy omawianiu mojego egzemplarza.

http://forum.rhbz.org/topic.php?forum=2&topic=10&p=24

Futerały - nieradioaktywna wersja DP-63A ma przynitowany do pokrywy arkusz blachy aluminiowej o wymiarach 57x37 mm. Występując też różnice w fakturze i kolorze, choć tu akurat bym się nie doszukiwał typowości.

http://forum.rhbz.org/topic.php?forum=2&topic=10&p=24

Wyjmujemy z futerałów - najstarszy typ (DP-63) jest wyraźnie niższy, obie wersje DP-63A są bardzo zbliżonych rozmiarów:

http://forum.rhbz.org/topic.php?forum=2&topic=10&p=24

Od spodu różnic brak, wszystkie wersje mają okienko służące do indykacji promieniowania beta. W tym przypadku najstarsza wersja (DP-63) ma plomby na śrubach usunięte przez użytkownika.

http://forum.rhbz.org/topic.php?forum=2&topic=10&p=24

Od boku różnice w kolorze farby na zaznaczeniu położenia licznika G-M - jak widać, najbardziej wyróżnia się najstarsza wersja, która ma ten napis większy, a dodatkowo umieszczone symbole baterii z właściwym ustawieniem biegunów.  

http://forum.rhbz.org/topic.php?forum=2&topic=10&p=24

To samo dotyczy kropki zaznaczającej środek układu pomiarowego.

http://forum.rhbz.org/topic.php?forum=2&topic=10&p=24

Oprócz wspomnianych różnic zewnętrznych, do identyfikacji wersji DP-63A kluczowe są dwie rzeczy:
  • zapis, a właściwie dopisek w instrukcji,  który skreśla informację, że dozymetr ma farbę świecącą, określoną jako SPD, czyli Swietomassa postojannogo diejstwija (Светомасса постоянного действия = masa świecąca o stałym działaniu), zamiast tego na wkładce pojawia się adnotacja o podświetleniu elektroluminescencyjnym:
http://forum.rhbz.org/topic.php?forum=2&topic=10&postid=1335170633#1335170633

  • świecenie skali na kolor zielonkawoniebieski po wciśnięciu przycisków, zarówno obu (test baterii), jak i pojedynczo (pomiary na poszczególnych zakresach)
Oczywiście, jeśli miernik nie działa albo nie mamy instrukcji, możemy po prostu dokonać pomiaru dowolnym dozymetrem. Brak odczytu przekraczającego tło oznacza, że mamy do czynienia z nowszą wersją (albo ktoś już wymontował skalę z farbą radową). Jest to o tyle istotne, że w latach 1965-1966 produkowano model przejściowy, mający oznaczenia jak wersja bez farby radowej, a w rzeczywistości wyposażony w skalę z taką farbą, tylko o znacznie mniejszej aktywności

Tyle tytułem wstępu, przyjrzyjmy się mojemu egzemplarzowi nr 1608003:


Większość elementów elektronicznych jest z czerwca i lipca 1974 r., choć tyratron jest z października 1966 r. Można więc przyjąć, że ten DP-63A wyprodukowano najwcześniej w lipcu 1974 r., zatem u schyłku produkcji, która trwała do 1978 r.


Detektorami promieniowania są dwa szklane liczniki G-M: SI-22BG do zakresu 1,5 R/h (niżej) i SI-21BG do 50 R/h (wyżej):


Pod licznikami znajduje się beta-aktywna kontrolka B-8, która ma za zadanie "popchnąć" wskazówkę mikroamperomierza do położenia zerowego na niższym zakresie - przy wyłączonym mierniku wskazówka jest o dwie podziałki poniżej zera. Może to się wydawać bez sensu, ale miernik służy do pomiarów na tyle wysokich poziomów promieniowania, że moc dawki od kontrolki jest pomijalna, a takie rozwiązanie pozwala szybko przetestować niższy zakres.


Kluczową różnicę we wnętrzu znajdziemy za mikroamperomierzem - układ podświetlania skali. Odróżnia on tą wersję DP-63A od egzemplarzy z farbą radową, w których byłaby tu półkolista blaszka aluminiowa, dociśnięta płaską sprężyną. Tutaj mamy kondensator płaski, podłączony do 800. zwoju uzwojenia wtórnego w transformatorze przetwornicy napięcia. Farba, którą jest pokryta ścianka kondensatora, wykazuje luminescencję w polu elektrycznym.


Wciśnięcie przycisków powoduje włączenie podświetlania - kolor jest zielonkawy, występuje również po oświetleniu skali ultrafioletem z zewnątrz.


Przypomina luminescencję farby radowej w starych wersjach, która w większości egzemplarzy była ledwie zauważalna, zwykle po zrobieniu zdjęcia z długim czasem naświetlania 


Zwraca też uwagę kształt skali z farbą radową - półokrągły, wypełniający całe okienko - w porównaniu ze skalą podświetlaną elektrycznie, która jest prostokątna, ma więc ścięty pasek na górze.


Prezentowany egzemplarz jest pierwszym sprawnym DP-63A, zatem umieszczam zdjęcie z testu baterii - po wciśnięciu obu przycisków wskazówka wychyla się poza trójkąt pośrodku skali.


Niestety zakres pomiarowy, podobnie jak w starszych wersjach, wyklucza użycie miernika poza warunkami wojny jądrowej czy awarii radiacyjnej. Żadne z "domowych" źródeł nie jest w stanie osiągnąć nawet początku I zakresu, który wynosi 0,1 R/h (1 mSv/h). Na Forum RHBZ określono ten miernik jako "dębowy" i jest to adekwatna nazwa.

Tym niemniej nowsza wersja DP-63A, z racji znacznie rzadszego występowania, ma dużo wyższą wartość na rynku kolekcjonerskim. Dodatkowo brak farby radowej znacznie ułatwia przechowywanie i eliminuje problemy np. na przejściach granicznych. Z początków bloga pamiętam sytuację, że DP-63A z farbą radową, kupiony na jarmarku dominikańskim, uruchomił bramkę dozymetryczną przy próbie wwiezienia do Szwecji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!

[komentarz ukaże się po zatwierdzeniu przez administratora - treści reklamowe i SPAM nie będą publikowane!]