13 września, 2020

Dozymetr Jupiter SIM-05

Jupiter SIM-05 wydaje się być jednym z wielu prostych dozymetrów promieniowania gamma, jakie były masowo produkowane na potrzeby ludności po katastrofie w Czarnobylu. Wyróżnia się jednak dwoma cechami, które znacznie zwiększają jego użyteczność.

Pierwszą jest użycie dwóch liczników G-M zamiast zwykle stosowanego pojedynczego, co oznacza szybszą reakcję miernika na zmiany mocy dawki. Przypomnijmy, że licznik SBM-20, montowany w większości ówczesnych radzieckich dozymetrów, ma czas pomiaru rzędu 36 sekund, a liczba impulsów zliczonych w tym czasie oznacza moc dawki w mikrorentgenach na godzinę. Dlatego też tyle trwa pomiar miernikami typu Biełła, Master itp. Jeśli jednak mamy dwa liczniki, czas pomiaru skróci się dwukrotnie, przy porównywalnej dokładności. Na tym jednak nie koniec. Jeśli natężenie promieniowania jest znaczne, można jeszcze skrócić czas pomiaru bez wyraźnego zmniejszenia dokładności. Sposób ten zastosowano w omawianym wcześniej dozymetrze DRG-01T, gdzie wyższy zakres obsługiwany był przez 4 liczniki przy czasie pomiaru zaledwie 2 s [LINK]. Tutaj mamy podobny układ, tylko przy dwóch licznikach. Niższy zakres, do 99,99 µSv/h, pracuje z czasem pomiaru 25 s, wyższy, do 999,9 µSv/h, z czasem 2,5 s. Daje to jeden z wyższych zakresów pomiarowych w tego rodzaju przyrządach. - tak wysoki ma jedynie DBG-01S Sinteks i DRG-06T, a wyższy tylko DRG-01T i DKS-04.


Drugą istotną funkcją jest alarm po przekroczeniu jednego z 3 fabrycznie zaprogramowanych poziomów mocy dawki. Pierwszy to zaledwie 0,6 µSv/h, czyli przyjęta umownie najwyższa dopuszczalna wartość tła naturalnego w budynkach (wg norm ZSRR). Poziom ten w prostych indykatorach kończył zielony, "bezpieczny" zakres. Następny to 1,2 µSv/h, radziecka najwyższa dopuszczalna stała moc dawki dla personelu. We wspomnianych indykatorach wartość ta zaczynała czerwony, "niebezpieczny" zakres. Ostatni próg to 4 µSv/h, niestety nie wiem, na jakiej podstawie go przyjęto. Taką moc dawki możemy zmierzyć na pokładzie samolotu lub w niektórych miejscach Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia. Sygnalizację progową można oczywiście wyłączyć, wówczas miernik będzie pracować jak typowy dozymetr. Wyboru progu oraz wyłączenia sygnalizacji dokonujemy pokrętłem w prawym górnym rogu obudowy dozymetru, stosowne wartości ukazują się w wycięciu obudowy przy pokrętle:


Jupiter SIM-05 ma liczniki G-M owinięte folią ołowianą dla odfiltrowania promieniowania beta i wyrównania charakterystyki energetycznej promieniowania gamma. Może to być uznane za wadę przyrządu, jednak wynika po prostu z jego przeznaczenia - dozymetr ten ma mierzyć moc dawki jedynie od promieniowania gamma, które jest najbardziej przenikliwe i szkodliwe dla organizmu człowieka. Wymaga to odfiltrowania promieniowania beta, które by zawyżało pomiar, a także osłabienia większości niskoenergetycznego promieniowania gamma, na które licznik G-M jest znacznie bardziej czuły niż na wysokoenergetyczne. Zagadnienie szerzej poruszałem przy recenzji dawkomierza PM-1203.


Zatem, tak samo jak przy innych dozymetrach promieniowania gamma, miernik nie będzie użyteczny przy pomiarach szkła uranowego i mniej aktywnej ceramiki. Najsilniej "świecąca" ceramika spowoduje jedynie nieznaczny wzrost wskazań. Za to bez problemu zmierzy moc dawki od źródeł zawierających tor - siateczek żarowych, elektrod, obiektywów - i rad - zegarów, przełączników, wskaźników i zegarków ze starymi farbami świecącymi. Najbardziej jednak będzie użyteczny podczas wycieczek do Strefy czy Kowar, gdy potrzebna będzie informacja o natrafieniu na "gorące plamy". W Strefie próg najlepiej ustawić na 4 µSv/h, jeśli chcemy znaleźć tylko najbardziej aktywne miejsca, lub 1,2  µSv/h, jeśli mamy więcej czasu. Ogólnie choć promieniowanie w sporej części Strefy jest na poziomie tła naturalnego (0,15 µSv/h), to dosyć często można trafić na obszary o mocy dawki ok. 0,5 µSv/h, zatem pierwszy próg nie będzie przydatny. Więcej o mierzonych w Strefie wartościach w mojej relacji z wycieczki we wrześniu 2019 r. [LINK].

Jupiter SIM-05 nie pracuje w trybie uśredniania, takim jak w Polaronie, tylko w cyklicznym, stosowanym dosyć rzadko, np. jako jeden z trybów pracy dozymetru-radiometru DRGB-01 EKO-1. Działa on w ten sposób, że po uruchomieniu dozymetru wynik na wyświetlaczu wzrasta aż do zakończenia cyklu pomiaru, trwającego, zależnie od zakresu 25 lub 2,5 s. Wówczas rozlega się "piknięcie", a uzyskany wynik wyświetlany jest aż do zakończenia kolejnego cyklu i wtedy, po sygnale dźwiękowym, jest aktualizowany. Zatem na wyświetlaczu widzimy zawsze wynik z ostatniego cyklu pomiarowego i nie możemy na bieżąco kontrolować wzrostu mocy dawki, tylko musimy czekać 25 lub 2,5 s, by zobaczyć nowy wynik. Jest to mniej kłopotliwe na wyższym zakresie, gdyż aktualizowanie wyniku co 2,5 s daje pewną namiastkę uśredniania pomiaru, choć obarczone jest większym błędem przy niższych wartościach mocy dawki. 
Poniżej praca dozymetru w obu trybach oraz z włączoną sygnalizacją progową. Egzemplarz udostępniony przez Alka (pozdrowienia!), pozbawiony ołowiu na licznikach, stąd dość wysokie odczyty nawet na słabych źródłach.


Podczas pracy miernika impulsy sygnalizowane są "klikami", koniec cyklu pomiarowego krótkim sygnałem dźwiękowym, a przekroczenie progu alarmowego - długim. Niestety żadnego z tych dźwięków nie można wyłączyć. Na wyświetlaczu podczas pierwszego pomiaru wyświetla się znak dzielenia, oraz, w razie spadku napięcia baterii, symbol akumulatora.

Układ elektroniczny dozymetru podzielono między dwie płytki montażowe, połączone ze sobą za pomocą szeregu wtyków, co ułatwia demontaż:


Jedna mieści przetwornicę wysokiego napięcia, liczniki G-M i regulację progów:


Na drugiej umieszczono większość układów scalonych



Zasilanie odbywa się z typowej baterii 6F22 9 V.


Do kompletu czasem dodawano adapter, umożliwiający zasilanie dozymetru z akumulatora samochodowego o napięciu 12 V:


Wcześniejszą, prostszą wersją jest omawiany niedawno indykator promieniowania SIM-03, który moc dawki sygnalizuje jedynie dźwiękami i błyskami diody, a do pomiaru wykorzystuje pojedynczy licznik SBM-20


Sam dozymetr ma dość specyficzne zastosowanie - pomiar silniejszych emiterów promieniowania gamma albo ocena narażenia na promieniowanie jonizujące. Do zalet należy szybki czas pomiaru na drugim zakresie i szeroki zakres pomiarowy. Wadą jest sposób wyświetlania wyniku, choć dotyczy to głównie pierwszego zakresu, kiedy ciągle widzimy poprzedni pomiar, zanim bieżący zostanie ukończony. Przydałaby się też możliwość wyłączenia dźwięku oraz więcej progów sygnalizacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli znajdziesz błąd lub chcesz podzielić się opinią, zapraszam!

[komentarz ukaże się po zatwierdzeniu przez administratora - treści reklamowe i SPAM nie będą publikowane!]