Szkło uranowe jest stosunkowo łatwe do identyfikacji. Wyróżnia je barwa (żółta przy czystym, zielona jeśli dodano związków żelaza), charakterystyczna żółtozielona luminescencja pod wpływem ultrafioletu i oczywiście radioaktywność.
Od tych zasad są jednak wyjątki. Najwięcej dotyczy barwy - spotkałem już szkło uranowe w kolorze miodowym, dymnym, akwamarynowym, morskim, kremowym, beżowym itp. Luminescencja też nie zawsze jest wyraźna, niekiedy tłumią ją inne substancje barwiące, zwłaszcza przy szkle w kolorze miodowym. Zdarza się też, że luminescencja występuje tylko przy określonej długości fali ultrafioletu: 390 nm (z LED-ów) lub 365 nm (ze świetlówek). Nawet promieniowanie nie zawsze jest wyznacznikiem, gdyż niektóre wyroby mają emisję nieznacznie przekraczającą tło, zbliżoną do niektórych "zwykłych" gatunków szkła (np. kryształowego).
Takim niejednoznacznym przypadkiem jest ten oto wazon z błękitnego, półprzezroczystego szkła malowanego w kwiaty, który obserwowałem na targu od dawna.
Odczyt na RKP-1-2 oscylował wokół 12 cps. Niby minął "pułapkę 8 cps", a inne niskoaktywne wyroby ze szkła uranowego dawały podobny odczyt, jednak zwlekałem z zakupem. Ostatecznie zadecydowała stałość odczytu, który okresowo zahaczał o 14 cps, a także przykład innego naczynia.