25 sierpnia, 2023

Radiometr RP-1

Drugim przyrządem z epoki poszukiwania uranu w Polsce, jaki warto przedstawić, jest radiometr RP-1. Tutaj od razu uwaga, w nomenklaturze radzieckiej występuje też rentgenometr o podwyższonej dokładności RP-1 [LINK], niemający nic wspólnego z tym miernikiem. Prezentowany radiometr był dostarczany różnego rodzaju organizacjom młodzieżowym, np. Młodym Przyrodnikom (Junyj naturist, w skrócie Junat), do samodzielnego poszukiwania rud uranu w terenie. 

http://forum.rhbz.org/topic.php?forum=2&topic=48&p=2

20 sierpnia, 2023

Przeróbka dozymetru Master-1

Dozymetr Master-1 był do niedawna tanim, prostym dozymetrem promieniowania gamma, stanowiącym często pierwszy miernik w rękach dozymetrysty-amatora. Przyrząd miał niestety wiele wad, opisywanych przeze mnie w odnośnej recenzji [LINK]. Obecnie coraz rzadziej pojawia się na rynku wtórnym, zaś jego rolę przejęły niskobudżetowe mierniki z Aliexpress. Poczciwy Master-1 doczekał się za to ciekawej modyfikacji, czyniącej z niego indykator promieniowania, przydatny przy poszukiwaniu szkła uranowego. Przeróbki dokonał Czytelnik bloga (pozdrowienia!), który podesłał opis wraz ze zdjęciami. Oddaję głos Autorowi:

Ten dozymetr w wykonaniu fabrycznym rzeczywiście jest mało przydatny, ale niewielka modyfikacja polegająca na odwinięciu z tuby folii ołowianej i polietylenowej, wycięciu w obudowie z ABSu rewizji w miejscu tuby i zaklejenie rewizji taśmą kaptonową wystarczy, żeby stał się rewelacyjnym wykrywaczem na pchlich targach szkła uranowego, które emituje głownie słabe promieniowanie beta. 


15 sierpnia, 2023

Radiometr uniwersalny TISS

Ten przyrząd należy do wczesnych radzieckich konstrukcji z początku lat 50., stosowanych również w Polsce w pierwszym, pionierskim okresie rozwoju atomistyki, kiedy jeszcze nie produkowano takiej aparatury w kraju. Używano go m.in. do badania zawartości uranu w próbkach rudy wydobytej przez Zakłady Przemysłowe R-1 w Kowarach [LINK].

http://forum.rhbz.org/topic.php?forum=2&topic=131

10 sierpnia, 2023

Detektor radonu Airthings Wave Plus

Norweska firma Airthings (https://www.airthings.com/) od wielu lat produkuje czujniki jakości powietrza, ze szczególnym uwzględnieniem detektorów radonu. Cały asortyment przedstawia się następująco (w nawiasach mierzone wartości):

  • Wave (stężenie radonu, temperatura, wilgotność)
  • Wave 2nd Gen., obecnie Wave Radon (stężenie radonu, temperatura, wilgotność, stan baterii)
  • Wave Plus (stężenie radonu, temperatura, wilgotność, ciśnienie atmosferyczne, stężenie lotnych związków organicznych (VOC), stężenie dwutlenku węgla, stan baterii)
  • Wave Mini (temperatura, wilgotność, stężenie lotnych związków organicznych (VOC), ryzyko powstawania pleśni)
  • Correntium Home alias Canary (stężenie radonu)
  • View Plus (stężenie radonu, temperatura, wilgotność, ciśnienie atmosferyczne, stężenie lotnych związków organicznych (VOC), stężenie dwutlenku węgla, stężenie pyłów PM2,5)
  • View Radon (stężenie radonu, temperatura, wilgotność)
  • View Pollution (stężenie pyłów PM2,5, temperatura, wilgotność)
  • Hub (zbieranie danych ze wszystkich urządzeń firmy Airthings, oprócz pierwszej generacji czujek Wave, i przesyłanie ich do chmury bez pośrednictwa aplikacji w telefonie)

Jak widać oferta jest szeroka, a czujki Wave i View występują w kilku wersjach, pozwalających wybrać najbardziej odpowiedni model w zależności od potrzeb. 


06 sierpnia, 2023

Film Oppenheimer

"Oppenheimer", łącznie z "Barbie", mającym premierę tego samego dnia (21 lipca), jest przebojem ostatniego miesiąca. Powstała nawet zbitka "Barbienheimer", nawiązująca do fenomenu jednoczesnej premiery tych dwóch produkcji. Ponieważ tytułowy bohater "Oppenheimera" jest postacią kluczową dla XX-wiecznej fizyki jądrowej, postanowiłem napisać kilka słów o tym filmie. Na wstępie zastrzegam, że nie jestem wyrafinowanym krytykiem filmowym. Lubię kino, jednak filmy traktuję jako dokument lub rozrywkę. Stąd też podobały mi się produkcje, mające fatalne recenzje ("1920 Bitwa Warszawska"), nie lubię też filmów przeintelektualizowanych, przegadanych i rozpsychologizowanych. Zastrzegam więc, że poniższy tekst nie będzie recenzją sensu stricte, a raczej zbiorem luźnych refleksji. 


30 lipca, 2023

Dozymetr Mirion DMC-3000

Dozymetr ten służy do kontroli indywidualnego narażenia na promieniowanie gamma i stanowi rozwinięcie omawianych już tutaj przyrządów DMC-2000S i DMC2000XB. Podobnie jak wspomniane konstrukcje, wykorzystuje detektor półprzewodnikowy. Pozwala to na zachowanie małych wymiarów urządzenia przy jednoczesnym bardzo szerokim zakresie pomiarowym.

Przyrząd mierzy łączną dawkę od 0,1 µSv aż do 10 Sv (0,1 mrem - 1000 rem czyli 0,1 mR - 1000 R), przy czym wynik wyświetlany jest dopiero od 1 µSv. Oznacza to, że w warunkach tła naturalnego rzędu 0,1 µSv/h wskazania będą rosły o 1 µSv co 10 h. Z kolei dawka 10 Sv przyjęta w krótkim czasie na całe ciało oznacza praktycznie 100 % śmiertelność przy braku leczenia. Już przy dawce 4,5 Sv połowa napromieniowanych umiera w ciągu 30 dni (tzw. dawka LD50/30).

25 lipca, 2023

Holenderska ceramika Gouda

Ceramika z glazurą uranową była produkowana w wielu państwach, głównie jednak w Niemczech i Czechach, mających własne złoża uranu. Spośród wytwórni niemieckich na naszym rynku prym wiodą produkty z manufaktur Jasba oraz Strehla, pojawiające się często na stoiskach z naczyniami i drobnym AGD sprowadzanymi masowo zza zachodniej granicy. Trzecią bardzo powszechną grupą wyrobów są naczynia określane zbiorczo jako „styl Gouda” od holenderskiego miasta, gdzie znajdowało się wiele manufaktur ceramiki [LINK] i do dziś są obchodzone Dni Ceramiki Gouda (29-30 maja). 

Naczynia te są bardzo charakterystyczne, ale niekiedy zdradliwe, warto więc się im bliżej przyjrzeć.

 Podsumujmy zatem wyznaczniki stylu, zaczynając od najbardziej ogólnych:

  • wzory kwiatowe lub geometryczne
  • specyficzna paleta barw:
    • na wzorach: żółty, ceglasty, rubin, fiolet, granat, odcienie szarości, ciemna zieleń
    • na podkładzie: glazura uranowa – ciemnozielona lub oliwkowa, ew. czarna, nieradioaktywna, choć zdarza się też jasnożółta czy kremowa
  • niekiedy detale obwiedzione kreską ze złotawej farby
  • sygnatury producenta pisane odręcznie, drukowanymi literami granatowym lub czarnym tuszem, w których zawsze pojawia się słowo „Holland”, niekiedy z dopiskiem „Gouda” lub "Gouda plateel", ewentualnie rodzajem wzoru „decor: Daisy” albo schematycznym rysunkiem wiatraka.
  • poszczególne wzory (np. baryłki na wino) mogą występować zarówno w wersji pokrytej glazurą uranową, jak i nieradioaktywną, przy czym wizualnie są prawie identyczne. Przekonałem się o tym wiele razy - bez dozymetru nie odróżnimy wersji uranowej od nieradioaktywnej.
https://www.catawiki.com/en/l/40997277-plateelbakkerij-zuid-holland-gouda-wine-barrel-on-tray-3

20 lipca, 2023

Farba radowa na chodniku - zgłoszenie do CEZAR

Co tydzień odwiedzam warszawskie targi staroci, szukając głównie szkła uranowego, ceramiki itp. Używam do tego celu monitora skażeń radioaktywnych RKP-1-2, tzw. żelazka, którym „skanuję” kartony z naczyniami i drobnym AGD. Dodatkowo mam ze sobą dozymetr scyntylacyjny Raysid z alarmem częstości zliczania ustawionym na 30 cps (normalne tło w Warszawie zawiera się między 15 a 25 cps). Noszę też RadiaScan 701A do identyfikacji niskoaktywnego szkła uranowego.

W ostatnią niedzielę na jednym ze stoisk zauważyłem wibracje Raysida, a jednocześnie wskazówka RKP-1-2 zaczęła się wyraźnie przesuwać w kierunku końca I zakresu. Zacząłem sprawdzać naczynia ustawione na stołach, odczyt jednak wtedy malał. Pod stołem stały kartony ze śmieciami, je również sprawdziłem, ale odczyt był niski. Wynik zaś rósł na ziemi, w alejce między kartonami. Im bliżej gruntu, tym odczyt był wyraźniejszy. Włożyłem Raysida w cholewkę buta i zacząłem zbierać spektrum. Moc dawki nie była duża z uwagi na odległość i osłabienie promieniowania w grubej skórze buta, ale udało się zidentyfikować rad-226. 

Screen jeszcze sprzed zidentyfikowania spektrum, niestety następny, już z identyfikacją, wyszedł nieostro

15 lipca, 2023

Radiometr polowy PGR

Poszukiwania i wydobycie rudy uranu na ziemiach polskich początkowo prowadzono pod kierownictwem radzieckim (1948-1956), stosując sprzęt produkcji ZSRR. Nawet po przejęciu programu wydobycia przez władze PRL nadal korzystano z radzieckich dozymetrów, ponieważ krajowy przemysł jądrowy dopiero raczkował. W artykule Bolesława Orłowskiego "Krótki przegląd  aparatury do poszukiwań minerałów promieniotwórczych" wymieniono niektóre z tych mierników [LINK], a inne opisano w ówczesnej radzieckiej literaturze geologicznej. Warto je przybliżyć, ponieważ dostępne informacje są skąpe i rozproszone, zaś zachowane egzemplarze miernik bardzo nieliczne.

Przyrządy te to:

  • radiometr WIRG-46 (pierwszy przenośny radiometr, waga 11 kg)
  • radiometr PR-5 (sonda T-kształtna)
  • radiometr PR-6 ("szestiorka")
  • radiometr UR-4
  • radiometr UR-4M (pierwowzór ML-57)
  • radiometr PGR (2 sondy: powierzchniowa i T-kształtna)
  • radiometr scyntylacyjny SG-42
  • radiometr RP-1 (nie mylić z rentgenometrem o podwyższonej dokładności RP-1)
  • radiometr RPP-1 (2 sondy: T-kształtna i prosta z głowicą na przegubie)
  • radiometr "słuchowy" (indykator) PRS-R (sonda prosta z 1 licznikiem)
  • radiometr "słuchowy" (indykator) PRS-P (sonda T-kształtna z 7 licznikami)
  • lekki radiometr karotażowy KRL
  • ciężki radiometr karotażowy KRT
  • radiometr samochodowy SG-14 (36 liczników G-M)
  • stacja ASGM-25 do pomiarów lotniczych (radiometr z 72 licznikami G-M i magnetometr)
  • emanometr polowy SG-11
  • radiometr laboratoryjny B-2
  • radiometr laboratoryjny TISS

Poszczególne przyrządy będę przedstawiał w miarę zdobywania informacji na ich temat. W tym wpisie przedstawię radiometr PGR (Polewoj Gamma Radiometr - polowy radiometr gamma). 

http://forum.rhbz.org/topic.php?forum=2&topic=184&p=1

10 lipca, 2023

Detektor radonu Radon Eye RD200

Radon-222 jest radioaktywnym gazem, stanowiącym produkt rozpadu radu-226, który z kolei powstaje po kilku przemianach z uranu-238 w tzw. szeregu uranowo-radowym. Głównym źródłem radonu jest podłoże skalne, zawierające naturalny uran i jego produkty rozpadu, skąd radon stopniowo dyfunduje ku powierzchni ziemi. Z gleby przenika do budynków, przedostając się przez szczeliny i pęknięcia do piwnic, a stamtąd, dzięki efektowi kominowemu (ciepłe powietrze jest lżejsze i unosi się) jest zasysany na wyższe kondygnacje. 

Dawka promieniowania od radonu, otrzymana przez mieszkańca Polski, stanowi 1/3 łącznej dawki ze wszystkich źródeł (naturalnych i sztucznych) i aż 1/2 dawki od źródeł naturalnych. Przyjmuje się, że narażenie na radon jest główną przyczyną raka płuc u osób niepalących, zaś u palaczy radon wykazuje efekt synergiczny z paleniem i jeszcze bardziej zwiększa ryzyko nowotworu [LINK].

Drugim źródłem radonu są przedmioty zawierające radowe farby świecące (zegary, zegarki, kompasy, znaczniki, przełączniki, głównie stosowane w lotnictwie i wojsku). Z uwagi na znacznie większe stężenie radu w farbach świecących niż w naturalnych minerałach uranu (gdzie rad występuje śladowo) emisja radonu jest znacznie wyższa. Może to prowadzić do wzrostu stężenia radonu np. w muzeach czy prywatnych kolekcjach.

Do pomiaru koncentracji radonu w powietrzu stosuje się różnego rodzaju detektory, z których niektóre najpopularniejsze modele omówiłem już na blogu:

Tym razem zaprezentuję Radon Eye RD200, produkcji koreańskiej firmy FTLab (http://ftlab.co.kr/eng/), znanej chociażby z miniaturowych dozymetrów Smart Geiger (FSG001 i SGP001). 

05 lipca, 2023

Kompas mapowy Silva type 2 z farbą radową

Szwedzka firma Silva (https://silvasweden.com/) znana jest z doskonałej jakości kompasów, a także innego ekwipunku outdoorowego. Z jej wyrobami po raz pierwszy zetknąłem się dzięki recenzji kompasu Typ 3 autorstwa Adama [LINK]. Potem kupiłem model 4/54 z oświetlaczami trytowymi [LINK], a całkiem niedawno trafił mi się egzemplarz oznaczony Type 2, czyli jeden z pierwszych. Pozostałe kompasy firmy Silva można zobaczyć na stronie Compassipedia [LINK], są tam też wyroby innych producentów.

Kompas ten jest de facto busolą (różnice omówiłem m.in. przy okazji busoli AK - LINK), ale pozostańmy przy potocznym nazewnictwie.

30 czerwca, 2023

Monitor skażeń radioaktywnych EKO-C v.4

Monitor EKO-C w jego podstawowej wersji omawiałem na blogu w 2014 roku [LINK]. Przyrząd ten ma jednak kilka innych odmian:

  • EKO-C (wersja podstawowa, licznik SBT-10A) - trzy podtypy, wprowadzane kolejno (choć zdarzały się egzemplarze "przejściowe"):
    •  v.1 - zielony wyświetlacz, na klapce filtra oznaczenie, w którą stronę ją przesuwać dla pomiaru aktywności alfa i beta, a w którą przy pomiarze mocy dawki promieniowania gamma i rentgenowskiego
    • v.2 - czerwony wyświetlacz, cieńsza czcionka na przednim panelu, nóżki na spodzie białe, futerał na rzep, możliwość pracy podczas ładowania akumulatorków, wyświetlanie zer przed wynikiem na wyświetlaczu, na klapce filtra tylko strzałki z kierunkiem przesuwania
    • v.3 - czerwony wyświetlacz, grubsza czcionka, nóżki czarne, dodatkowa izolacja wokół licznika G-M, futerał na zatrzask (mój egzemplarz też może pracować w trakcie ładowania), na wyświetlaczu pojawia się tylko wynik bez poprzedzających zer
  • EKO-C v.4 (wersja zmodernizowana, okrągły licznik okienkowy Beta-2, tzw. pancake, złącze do komputera)
  • EKO-C v.4.2 (j.w., czarna, cienka rączka transportowa)
  • EKO-C/s - modyfikacja powyższych modeli, zarówno wersji 1-3, jak i 4+, mająca gniazdo do współpracy z sondą scyntylacyjną SSA-1P 

Tutaj przedstawię EKO-C v.4, czyli model mający najwięcej zmian w stosunku do wersji podstawowej.

25 czerwca, 2023

Po co komu dozymetr?

Ostatnio pod jednym z wpisów na Wykopie, poświęconych dozymetrom z Aliexpress rozgorzała dyskusja na temat jakości tych mierników i generalnie chińskich produktów. Pojawiły się też głosy, całkiem serio zadające pytanie o sens posiadania dozymetru w domu i sugerujące, że jest to gadżet dla nielicznych. Naprędce opracowałem rozbudowany komentarz o potencjalnych grupach nabywców sprzętu dozymetrycznego, który stanowił inspirację do dzisiejszego wpisu.

Zerknijmy więc, kto może potrzebować dozymetru:

Pasjonaci ("radiofile") - grupa, do której sam się zaliczam, ale nie najliczniejsza. Do czego wykorzystują dozymetry:
    • poszukiwanie "świecidełek" na targach staroci (szkło uranowe, ceramika z glazurą uranową, minerały, przedmioty z farbami radowymi itp.) - zarówno w celu zakupu, jak i tylko celem sfotografowania: 
    Poszukiwanie naczyń z glazurą uranową radiometrem MKS-1E
    • szukanie źródeł promieniowania w terenie:

20 czerwca, 2023

Źródła do dziejów kopalnictwa uranowego w Polsce

Temat powojennego wydobycia uranu na ziemiach polskich nadal budzi pewne kontrowersje, choć doczekał się już kilku opracowań:

  • Robert Klementowski, W cieniu sudeckiego uranu. Kopalnictwo uranu w Polsce w latach 1948–1973, Wrocław 2010
  • Robert Klementowski, Atomowa tajemnica Sudetów, Wrocław 2017
  • Jarosław Szczyżowski, Łukasz Michewicz, Taniec na uranie - z Kowar do kopalni "Podgórze", 2018
  • Tomasz Rzeczycki, Tajny obiekt kryptonim J.G., 2021

Są to publikacje naukowe i popularnonaukowe, a także jeden dość skromny przewodnik. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną pozycję, tym razem o charakterze źródłowym. Otóż w 2000 r. Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych wydała wybór źródeł dotyczących górnictwa uranowego w Polsce. Praca wyszła w nakładzie zaledwie 500 egz. (!) i obecnie dostępne są tylko pojedyncze egzemplarze.

15 czerwca, 2023

Hipoteza LNT - model liniowy bezprogowy

Szkodliwe działanie promieniowania jonizującego zostało stwierdzone wkrótce po jego odkryciu. Najwcześniej dały znać o sobie tzw. skutki deterministyczne. czyli występujące zawsze po przyjęciu określonej dawki. Zaliczamy do nich rumień, martwicę skóry, utratę włosów, zaćmę, niepłodność czy też ostrą chorobę popromienną. Skutki deterministyczne mogą wystąpić po pewnym czasie od napromieniowania (np. zaćma), a próg dawki wywołującej dany objaw jest dość zmienny w obrębie populacji. 

https://docplayer.pl/23379011-Promieniowanie-jonizujace.html

10 czerwca, 2023

Muzeum Broni i Militariów w Witoszowie Dolnym k. Świdnicy

Muzea militariów, a zwłaszcza techniki wojskowej, stanowią wdzięczny temat do poszukiwań dozymetrycznych. Głównymi "świecącymi" obiektami będą farby radowe w przyrządach pokładowych oraz ręcznych kompasach czy zegarkach, a także stront-90 w czujnikach oblodzenia. Staram się więc mieć dozymetr podczas zwiedzania tego typu muzeów, do tej pory udało mi się przeprowadzić pomiary w Muzeum Wojska Polskiego, Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej, Muzeum Uzbrojenia na Cytadeli w Poznaniu i Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie

Gdy wybieraliśmy się na wycieczkę do Kowar i Kletna, dowiedzieliśmy się o istnieniu Muzeum Broni i Militariów pod Świdnicą. Placówka znajduje się w Witoszowie Dolnym, przed samym wjazdem do Świdnicy. Przed wejściem wita nas stary policyjny radiowóz marki "Ford".


05 czerwca, 2023

Klejenie szkła uranowego

Szkło uranowe, jak zresztą większość gatunków szkła, może ulec rozbiciu. Niekiedy kupujemy już uszkodzony wyrób, który jest na tyle cenny, że staramy się go posklejać, oczywiście jeśli odnaleźliśmy większość elementów (zwykle ich brakuje). Czasem, co najgorsze, do uszkodzenia dojdzie w transporcie do domu (na ostatniej prostej…) bądź też podczas eksponowania, użytkowania lub pomiarów.

Szkło na szczęście można kleić, choć wymaga to pewnej wprawy i dokładności. Do tej pory nie miałem okazji do klejenia szkła uranowego, gdyż albo kupowałem nieuszkodzone, albo w uszkodzonym brakowało elementu, który mógłbym skleić.

Raz jeden trafił mi się kieliszek z nóżką osobno, który bezproblemowo skleiłem klejem kontaktowym typu "Kropelka" i służy do dziś. Nigdy jednak nie rozbiłem żadnego wyrobu. Do czasu. 

Przeciętnej urody kieliszek, z resztkami domowego wina, stał na stole, na plecionej macie ze sztucznego włókna. Sprzątając ze stołu, potrąciłem go - przewrócił się na bok i połowa czaszy stłukła się na kawałki. 

30 maja, 2023

Monitor skażeń radioaktywnych EKO-C/s z sondą SSA-1P

Monitor EKO-C, produkcji firmy Polon Ekolab, wywodzącej się z gdańskiego oddziału ZZUJ Polon, występował w wielu wersjach:

  • EKO-C (wersja podstawowa, licznik SBT-10A) - trzy podtypy, wprowadzane kolejno (choć zdarzały się egzemplarze "przejściowe"):
    •  v.1 - zielony wyświetlacz, na klapce filtra oznaczenie, w którą stronę ją przesuwać dla pomiaru aktywności alfa i beta, a w którą przy pomiarze mocy dawki promieniowania gamma i rentgenowskiego
    • v.2 - czerwony wyświetlacz, cieńsza czcionka na przednim panelu, nóżki na spodzie białe, futerał na rzep, możliwość pracy podczas ładowania akumulatorków, wyświetlanie zer przed wynikiem na wyświetlaczu, na klapce filtra tylko strzałki z kierunkiem przesuwania
    • v.3 - czerwony wyświetlacz, grubsza czcionka, nóżki czarne, dodatkowa izolacja wokół licznika G-M, futerał na zatrzask (mój egzemplarz też może pracować w trakcie ładowania), na wyświetlaczu pojawia się tylko wynik bez poprzedzających zer
  • EKO-C v.4 (wersja zmodernizowana, okrągły licznik okienkowy, tzw. pancake)
  • EKO-C v.4.2 (j.w., czarna, cienka rączka transportowa)
  • EKO-C/s - modyfikacja powyższych modeli, zarówno wersji 1-3, jak i 4+, mająca gniazdo do współpracy z sondą scyntylacyjną SSA-1P 
Omawiana tutaj wersja EKO-C/s została opracowana równolegle z pierwszym modelem EKO-C, który atest CLOR uzyskał 20 września 1993 r. (nr 265/93 - LINK). Prezentowany egzemplarz pochodzi z 1995 r., czyli samego początku produkcji.


25 maja, 2023

Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie

Krakowskie muzeum było od dawna na mojej liście placówek, które chciałbym zwiedzić w poszukiwaniu "świecących" eksponatów. Polecił mi je Stalker z Krakowa, informując o silniku Snecma Acar 9C, mogącym mieć czujnik izotopowy. Oprócz tego stare samoloty mają zwykle zegary z radowymi farbami świecącymi, a także inne elementy zawierające radioizotopy. 

Wybraliśmy się więc przy okazji zwiedzania Krakowa. Z całego swojego arsenału dozymetrycznego zabrałem jedynie scyntylacyjny dozymetr Raysid, współpracujący z aplikacją na smartfon [recenzja - LINK]. Wybór sprzętu podyktowany był:

20 maja, 2023

Niebieskie szkło uranowe

Szkło uranowe jest stosunkowo łatwe do identyfikacji. Wyróżnia je barwa (żółta przy czystym, zielona jeśli dodano związków żelaza), charakterystyczna żółtozielona luminescencja pod wpływem ultrafioletu i oczywiście radioaktywność.

Od tych zasad są jednak wyjątki. Najwięcej dotyczy barwy - spotkałem już szkło uranowe w kolorze miodowym, dymnym, akwamarynowym, morskim, kremowym, beżowym itp. Luminescencja też nie zawsze jest wyraźna, niekiedy tłumią ją inne substancje barwiące, zwłaszcza przy szkle w kolorze miodowym. Zdarza się też, że luminescencja występuje tylko przy określonej długości fali ultrafioletu: 390 nm (z LED-ów) lub 365 nm (ze świetlówek). Nawet promieniowanie nie zawsze jest wyznacznikiem, gdyż niektóre wyroby mają emisję nieznacznie przekraczającą tło, zbliżoną do niektórych "zwykłych" gatunków szkła (np. kryształowego).

Takim niejednoznacznym przypadkiem jest ten oto wazon z błękitnego, półprzezroczystego szkła malowanego w kwiaty, który obserwowałem na targu od dawna. 


Odczyt na RKP-1-2 oscylował wokół 12 cps. Niby minął "pułapkę 8 cps", a inne niskoaktywne wyroby ze szkła uranowego dawały podobny odczyt, jednak zwlekałem z zakupem. Ostatecznie zadecydowała stałość odczytu, który okresowo zahaczał o 14 cps, a także przykład innego naczynia.